reklama
elmaluszek
Amelkowo-Kesiowa mamusia
- Dołączył(a)
- 18 Luty 2008
- Postów
- 1 816
Dzien dobry!!!
A ja mam 3 chlopow w domu na glowie i nawet mnie do kompa wczoraj nie dopusciliNajpierw grali w pokera a potem jednoglosnie wlaczyli film i za przeproszeniem mialam g**** do gadaniaDzis przylatuje moja psiapsióła to moze cos wskuramy
Olla-u nas tez króluja koniki(najbardziej)a zaraz po nich pieski.Amelia od gosci dostala taka wypasiona lale co sie trza nia opiekowac i w kącie lezy,a jak placze to zaraz Amelka nia rzuca po podlodze,natomiast furrore zrobil pies,ktory sie smieje i tarza po podlodzeBaterie to chyba bede wymieniac co 2 dni i jeszcze troche to oszaleje od tego smiechu.
Esia-faktycznie zasrany poranek,ale moze Ci odpuszcza reszte dnia;-)
Dzagudku-super ze przyjecie sie udalo.Szczegolnie musialo sie podobac Madzi skoro nie miala czasu na drzemke.Amelce bardzo podobalo sie w pl i wogole w dzien nie spala,a teraz chyba odsypia bo dziennie spi po 3-3i pol godziny.A takiego torta bym sobie zjadla mniam
Iza-u mnie kciuki fioletowe beda zebys zdala egzamin.I mam pytanko znowuLekarka kazala podawac Amelce cebion multi i mimo ze jest lato nadal ma pic tran.No i ja podawalam jej torazem po kolacyjnym mleczku.A teraz tak sobie pomyslalam ze jedne wytaminy rozpuszczaja sie w tluszczach a inne w wodzie.No i czy mam moze podawac osobno?Przepraszam ze zawracam glowe
Anni-taki pamietnik to super sprawa
Kotku-wiem ze dopiero co wrocilam ale juz Ci zazdraszczamJa nie z tych co lubia daleko od rodziny.My wogole za 2 lata chcemy wrocic do pl juz na stale;-)
Dzis Amelia mnie obudzila szarpiac za reke i krzyczac glosno tata,tata.Cóż to za dziwna fascynacja tatusiem.Ja juz znowu chce byc mamą
A ja mam 3 chlopow w domu na glowie i nawet mnie do kompa wczoraj nie dopusciliNajpierw grali w pokera a potem jednoglosnie wlaczyli film i za przeproszeniem mialam g**** do gadaniaDzis przylatuje moja psiapsióła to moze cos wskuramy
Olla-u nas tez króluja koniki(najbardziej)a zaraz po nich pieski.Amelia od gosci dostala taka wypasiona lale co sie trza nia opiekowac i w kącie lezy,a jak placze to zaraz Amelka nia rzuca po podlodze,natomiast furrore zrobil pies,ktory sie smieje i tarza po podlodzeBaterie to chyba bede wymieniac co 2 dni i jeszcze troche to oszaleje od tego smiechu.
Esia-faktycznie zasrany poranek,ale moze Ci odpuszcza reszte dnia;-)
Dzagudku-super ze przyjecie sie udalo.Szczegolnie musialo sie podobac Madzi skoro nie miala czasu na drzemke.Amelce bardzo podobalo sie w pl i wogole w dzien nie spala,a teraz chyba odsypia bo dziennie spi po 3-3i pol godziny.A takiego torta bym sobie zjadla mniam
Iza-u mnie kciuki fioletowe beda zebys zdala egzamin.I mam pytanko znowuLekarka kazala podawac Amelce cebion multi i mimo ze jest lato nadal ma pic tran.No i ja podawalam jej torazem po kolacyjnym mleczku.A teraz tak sobie pomyslalam ze jedne wytaminy rozpuszczaja sie w tluszczach a inne w wodzie.No i czy mam moze podawac osobno?Przepraszam ze zawracam glowe
Anni-taki pamietnik to super sprawa
Kotku-wiem ze dopiero co wrocilam ale juz Ci zazdraszczamJa nie z tych co lubia daleko od rodziny.My wogole za 2 lata chcemy wrocic do pl juz na stale;-)
Dzis Amelia mnie obudzila szarpiac za reke i krzyczac glosno tata,tata.Cóż to za dziwna fascynacja tatusiem.Ja juz znowu chce byc mamą
elmaluszek
Amelkowo-Kesiowa mamusia
- Dołączył(a)
- 18 Luty 2008
- Postów
- 1 816
A zapomnialam sie pochwalic.Wczoraj poszlismy sobie kolo domu na spacerek połowić łososie.Bartek zpalal takiego ponad 5 kiloWczoraj juz jedlismy smazonego a reszte musze zrobic dzisiaj na obiadek.Mniam.Czasami sie ciesze ze mieszkamy na łonie przyrody z dala od ludzi;-)
Oj, ale się działo! Izka i Anni, przywołuję do porządku!;-) Izka, nie denerwuj się bo zdasz na pewno!Mądra baba z Ciebie i już! Anni, a Ty rzeczywiście jesteś bardziej anglo niż polskojęzyczna, więc nie dziwne że dla Ciebie to takie proste!Ja to też myślę że miałabym problemy, choć angielskiego uczyłam się prawie całe życie i uważam że nie mam wielkich problemów z porozumieniem (kiedyś musiałam się przełamać i gadać, bo w hotelu pracowałam;-)). Ale mimo to wcale nie uważam abym była w stanie to zdać. Całe życie byłam z gramatyką na bakier (i to nie tylko z angielską - polskie regułki też mi do łba nie wchodziły). Olla, a Ty się nie dołuj tylko bierz za robotę!
Olla, co do cycków, to nie mogę się doczekać kiedy mi nimi poświecisz. Odliczam czas do naszego spotkania. A co do koników, to Magda ma tak z samochodami....;-)Wprawdzie nie zbiera w sklepach z półek, ale tuli się do nich na ulicy.:-)
Anni, super sprawa z tym pamiętnikiem. Szkoda że nie mam takiego:-(, ale ja nie jestem systematyczna i nie umiem prowadzić takich rzeczy.
Za to zdecydowaliśmy się na ten casting. I super wypadło, bo okazuje się że wcale nie muszę jechać na Chełmską, tylko jutro, w mojej galerii podpiszemy umowę i Madzia będzie mieć robione zdjęcia. A przy okazji i Weronice cyknę te wstępne, bo zazdrosna jest.Mam zabrać jakieś ciuchy na zmianę, jakieś nakrycia głowy, okularki jak mam, pluszaki itd. Ano zobaczymy....:-)
Co do tortu, to powiem Wam jeszcze, że miał na sobie tak puszystą bitą śmietanę, że jak nakładałam i musiałam pchnąć palcem żeby nałożyć na talerzyk, to mi paluch aż po ciasto wpadał. Tomek mnie opierniczał, że paluchami macam, to mu powiedziałam żeby sam spróbował. Spróbował i poczuł jak mu palec przez "chmurkę" przechodzi... Dziś tort został ukończony - kurna, w życiu mi tak szybko nie zszedł.
U nas dzisiejsza noc, zgodnie z przewidywaniami potworna. Magda, po zaśnięciu ok. 17tej, obudziła się w nocy o 2.30 wyspana jak prosię i absolutnie nie przyjmowała do wiadomości że jest środek nocy i trzeba jeszcze spać. O 3ciej zażyczyła sobie zmiany pieluchy, a potem przez następne dwie godziny nie mogła zasnąć i pojękiwała i popłakiwała, budziła wszystkich, chciała iść do Weroniki do łóżka żeby się z nią bawić itd. Myślałam że szlag mnie trafi z niewyspania. Dobrze choć że Tomek rano przejął pałeczkę i pospałam do 9tej. Nigdy więcej takich akcji - nawet jak zaśnie o 18tej, to dam jej pół godziny i budzę. W dupie mam takie spanie.
Dziś doszedł telefon Fisher Price - super jest, robi "zdjęcia", można grać, mówi numery, można zmieniać dzwonki, uczy numerów alarmowych, a co najważniejsze można zakodować dziecku 3 numery, dzięki temu może się nauczyć np. numeru do domu czy do mamy. Magda oszalała na jego punkcie. Chodzi, wciska guziki, słucha tekstu i nie pozwala nikomu dotknąć. Właśnie kłócą się z Weroniką, bo Ona chce sobie obejrzeć zabawkę, a Magda Jej nie daje. O rany, zaczyna się.... Mam przerąbane.
Olla, co do cycków, to nie mogę się doczekać kiedy mi nimi poświecisz. Odliczam czas do naszego spotkania. A co do koników, to Magda ma tak z samochodami....;-)Wprawdzie nie zbiera w sklepach z półek, ale tuli się do nich na ulicy.:-)
Anni, super sprawa z tym pamiętnikiem. Szkoda że nie mam takiego:-(, ale ja nie jestem systematyczna i nie umiem prowadzić takich rzeczy.
Za to zdecydowaliśmy się na ten casting. I super wypadło, bo okazuje się że wcale nie muszę jechać na Chełmską, tylko jutro, w mojej galerii podpiszemy umowę i Madzia będzie mieć robione zdjęcia. A przy okazji i Weronice cyknę te wstępne, bo zazdrosna jest.Mam zabrać jakieś ciuchy na zmianę, jakieś nakrycia głowy, okularki jak mam, pluszaki itd. Ano zobaczymy....:-)
Co do tortu, to powiem Wam jeszcze, że miał na sobie tak puszystą bitą śmietanę, że jak nakładałam i musiałam pchnąć palcem żeby nałożyć na talerzyk, to mi paluch aż po ciasto wpadał. Tomek mnie opierniczał, że paluchami macam, to mu powiedziałam żeby sam spróbował. Spróbował i poczuł jak mu palec przez "chmurkę" przechodzi... Dziś tort został ukończony - kurna, w życiu mi tak szybko nie zszedł.
U nas dzisiejsza noc, zgodnie z przewidywaniami potworna. Magda, po zaśnięciu ok. 17tej, obudziła się w nocy o 2.30 wyspana jak prosię i absolutnie nie przyjmowała do wiadomości że jest środek nocy i trzeba jeszcze spać. O 3ciej zażyczyła sobie zmiany pieluchy, a potem przez następne dwie godziny nie mogła zasnąć i pojękiwała i popłakiwała, budziła wszystkich, chciała iść do Weroniki do łóżka żeby się z nią bawić itd. Myślałam że szlag mnie trafi z niewyspania. Dobrze choć że Tomek rano przejął pałeczkę i pospałam do 9tej. Nigdy więcej takich akcji - nawet jak zaśnie o 18tej, to dam jej pół godziny i budzę. W dupie mam takie spanie.
Dziś doszedł telefon Fisher Price - super jest, robi "zdjęcia", można grać, mówi numery, można zmieniać dzwonki, uczy numerów alarmowych, a co najważniejsze można zakodować dziecku 3 numery, dzięki temu może się nauczyć np. numeru do domu czy do mamy. Magda oszalała na jego punkcie. Chodzi, wciska guziki, słucha tekstu i nie pozwala nikomu dotknąć. Właśnie kłócą się z Weroniką, bo Ona chce sobie obejrzeć zabawkę, a Magda Jej nie daje. O rany, zaczyna się.... Mam przerąbane.
anni
Fanka BB :)
Dzagudku - no juz grzeczne jestesmy nooo... Ale dzialo sie ojj dzialo
Co do castingu powiem Ci, ze super. Pisz od razu jak bylo. Madzia jest przeslodka i baaardzo fotogeniczna :-) Mysle, ze to dobra decyzja.
Co do castingu powiem Ci, ze super. Pisz od razu jak bylo. Madzia jest przeslodka i baaardzo fotogeniczna :-) Mysle, ze to dobra decyzja.
anni
Fanka BB :)
Olla kupiłam, ale na razie mogę sobie 2 miseczki założyć na 1 pierś, a i tak wystaje Mam miesiąc na skończenie karmienia i spadnięcie biustu - jak się nie wyrobię, będziemy mogły zamienić się stanikami
Piotrek zrobił już dziś 2 qpy, Małgosia też. Zdecydowanie, przesrany dzień ;-)
hehehe Esia czy Ci juz mowilam kochana, ze Cie podziwiam!
Jasne że zamelduję, a jeśli jeszcze od razu dostanę te zdjęcia na płytce to od razu wgram.Idziemy na 13tą.
Wiesz, bardzo mi jest na rękę że tak to wyszło, bo tak naprawdę to co najbardziej mnie odstręczało to było to że będę musiała brać znowu wolny dzień żeby z Magdą gdzieś jechać, nie wiadomo czy podpisanie umowy i zdjęcia będą tego samego dnia itd.... A tu nie dość że w sobotę wszystko się załatwi, to jeszcze ta galeria jest 1 przystanek tramwajowy ode mnie - 5 minut na piechotę.... Od razu moje podejście do sprawy "spozytywniało"
Wiesz, bardzo mi jest na rękę że tak to wyszło, bo tak naprawdę to co najbardziej mnie odstręczało to było to że będę musiała brać znowu wolny dzień żeby z Magdą gdzieś jechać, nie wiadomo czy podpisanie umowy i zdjęcia będą tego samego dnia itd.... A tu nie dość że w sobotę wszystko się załatwi, to jeszcze ta galeria jest 1 przystanek tramwajowy ode mnie - 5 minut na piechotę.... Od razu moje podejście do sprawy "spozytywniało"
elmaluszek
Amelkowo-Kesiowa mamusia
- Dołączył(a)
- 18 Luty 2008
- Postów
- 1 816
Dziewczyny mam pytanko.Kiedy Wy dokladnie spotykacie sie w tej Karwii?
reklama
Olla
Melowa mamusia:)
- Dołączył(a)
- 16 Marzec 2007
- Postów
- 1 986
Olla, co do cycków, to nie mogę się doczekać kiedy mi nimi poświecisz. Odliczam czas do naszego spotkania. A co do koników, to Magda ma tak z samochodami....;-)Wprawdzie nie zbiera w sklepach z półek, ale tuli się do nich na ulicy.:-)
Dzagudku mi dwa razy mowic nie trzeba
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 88
- Wyświetleń
- 38 tys
Podziel się: