reklama
Ja sie już nie moge doczekac wakacji i wstawania o 10-tej
A sprzątanie od 6-tej rano - po prostu jestem pełna podziwu.
A wiecie u Agatki w szkole, a właściwie w jej klasie dzieją się ostatnio straszne rzeczy i co najgorsza wyszło wszystko na jaw dopiero teraz a dzieje się to już od jakiegoś czasu. Chodzi o przemoc psychiczną, fizyczną i do tego niewłaściwe zachowania seksualne - a to wszystko to sprawa dziewczynek. Po prostu ręce opadają do czego są zdolne 10-latki. Na dodatek ani wychowawca ani dyrekcja nic nie robią, twierdza, ze rodzice sa przewrażliwieni. Skutek jest taki, że jedni rodzice już zabrali dziecko ze szkoły a inni się zastanawiają. A przecież nie o to chodzi, ze ofiary mają uciekać, tylko o to, żeby winnych ukarać. Zrobiło się jakieś pospolite ruszenie rodziców no i mam nadzieję, że w końcu dyrekcja coś z tym zrobi - bo tak być nie może, żeby 2-3 uczennice terroryzowały cała klasę.
Prędzej bym się spodziewała takich rzeczy w gimnazjum, a tu proszę IV klasa.
A sprzątanie od 6-tej rano - po prostu jestem pełna podziwu.
A wiecie u Agatki w szkole, a właściwie w jej klasie dzieją się ostatnio straszne rzeczy i co najgorsza wyszło wszystko na jaw dopiero teraz a dzieje się to już od jakiegoś czasu. Chodzi o przemoc psychiczną, fizyczną i do tego niewłaściwe zachowania seksualne - a to wszystko to sprawa dziewczynek. Po prostu ręce opadają do czego są zdolne 10-latki. Na dodatek ani wychowawca ani dyrekcja nic nie robią, twierdza, ze rodzice sa przewrażliwieni. Skutek jest taki, że jedni rodzice już zabrali dziecko ze szkoły a inni się zastanawiają. A przecież nie o to chodzi, ze ofiary mają uciekać, tylko o to, żeby winnych ukarać. Zrobiło się jakieś pospolite ruszenie rodziców no i mam nadzieję, że w końcu dyrekcja coś z tym zrobi - bo tak być nie może, żeby 2-3 uczennice terroryzowały cała klasę.
Prędzej bym się spodziewała takich rzeczy w gimnazjum, a tu proszę IV klasa.
Soppana, Małolacie;-), kiedy będziesz w moich okolicach? Zaproszenie aktualne, Chyba, że nie masz ochoty gadać z babciami...
MOje dzieci śpią Nie wiem co mam robić z tego szoku. Upiekłam chleb, grochówka dochodzi, ciasto z truskawkami się chłodzi, podłoga umyta, pranie wywieszone. Chyba w końcu zabiorę się za dalsze porządki.
moje dzieci śpią obydwoje dopiero po 20 i wtedy mam czas na porządki, ciasto itp
do zalesia wybieram się pod koniec lipca na porzeczki ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby minąć Zalesie i jechać do Kcyni:-) ale to też pod koniec miesiąca- od soboty mam wizytę teściowej brrry chyba muszę zacząć sprzątać
Madziara, to straszne! często takie 12-13 latki siedzą w parku przy pl. wolności i jak słyszę niektóre teksty to mi szczęka opada. Co gorsza teraz prym wiodą właśnie dziewczynki
Ostatnia edycja:
jakie pracowite dziewczyny, no proszę, ja tez ostatnio bardziej pracowicie spędzam dnie, bo uwiązana w domu muszę coś robić hehe wczoraj przed północą kończyliśmy robić ciasto. Iguś nie mógł zasnąć, a dziś padł po 19 na kanapie hehe więc miałam wreszcie spokojny wieczór.
Kaasiulka,
to dobrze, że paluszek opatrzony, oby szybko się zagoiło.
Arabella,
Pati waży 6,5kg a Anulka piękne minki robiła hehe
Młoda wcinała dziś marchewkę. wyglądała na zadowoloną. wkleję fotkę na wątku zdjęciowym jak tylko ściągne je z telefonu.
Madziara,
oby wszystko się wyjaśniło. mam wrażenie, że dyrektorzy szkół i grona pedagogiczne nie lubią rozwiązywać problemów, tylko je ignorować. tak przynajmniej się wydaje, jak potem pokazują takie sprawy w programach typu "uwaga". nigdy nie widzą problemu.
dobrej nocki
Kaasiulka,
to dobrze, że paluszek opatrzony, oby szybko się zagoiło.
Arabella,
Pati waży 6,5kg a Anulka piękne minki robiła hehe
Młoda wcinała dziś marchewkę. wyglądała na zadowoloną. wkleję fotkę na wątku zdjęciowym jak tylko ściągne je z telefonu.
Madziara,
oby wszystko się wyjaśniło. mam wrażenie, że dyrektorzy szkół i grona pedagogiczne nie lubią rozwiązywać problemów, tylko je ignorować. tak przynajmniej się wydaje, jak potem pokazują takie sprawy w programach typu "uwaga". nigdy nie widzą problemu.
dobrej nocki
arabella
Mamy październikowe 2007
- Dołączył(a)
- 30 Czerwiec 2005
- Postów
- 3 258
Pati waży 6,5kg
To tyle co mój niejadek
To tyle co mój niejadek
no proszę, dopiero teraz zwróciłam uwagę, że Anulka wczoraj pół roczku skończyła. Hip hip hurra ! o kurka, to różnica w wadze a 2 mce dla takich maluchów to dużo. Mieści się w normie ?
witanko:-)
super debiut jedzeniowy:-)
a co do kg, wiem,że dużo, ale niestety nie mogłam nic zrobic, wcale dużo nie jadłam a puchłam w oczach, zwłaszcza w III trymestrze, po zakonczeniu karmienia che sobie jakieś badania na hormony zrobic, może to ich wina...hhmmm
Wczoraj miałyśmy debiut marchewkowo-jabłkowy. Próbowałam też z kaszką. Wygląda to mniej więcej tak:Zobacz załącznik 256602Zobacz załącznik 256603
Agnes, ile waży Pati?
Madziara, mnie też sie nie widzi 9 miesięcy z brzuchem, a potem to już bajka!
Wronka, 35 kg to dużo, ale jak potrafisz to zrzucić to luzik. Ja w sumie w trzech ciążach tyle przytyłam (najpierw 12 kg, potem 9 a za trzecim razem 14 kg) i ciężko mi było!
super debiut jedzeniowy:-)
a co do kg, wiem,że dużo, ale niestety nie mogłam nic zrobic, wcale dużo nie jadłam a puchłam w oczach, zwłaszcza w III trymestrze, po zakonczeniu karmienia che sobie jakieś badania na hormony zrobic, może to ich wina...hhmmm
zdrówka dla MartynkiWitam...
Wpadłam powiedziec , że zmiana planów u nas.... Martyna ma 38st. :-(
wooooow, kobieto jestem pelna podziwu, ja odpoczywam jak Borys śpi i nic mi się robic nie chce...;-)Soppana, Małolacie;-), kiedy będziesz w moich okolicach? Zaproszenie aktualne, Chyba, że nie masz ochoty gadać z babciami...
MOje dzieci śpią Nie wiem co mam robić z tego szoku. Upiekłam chleb, grochówka dochodzi, ciasto z truskawkami się chłodzi, podłoga umyta, pranie wywieszone. Chyba w końcu zabiorę się za dalsze porządki.
Madziara, to szok normalnie, 10 letnie dziewczynki, aż się boje co to bedzie jak Weronika do szkoły pojdzie...Ja sie już nie moge doczekac wakacji i wstawania o 10-tej
A sprzątanie od 6-tej rano - po prostu jestem pełna podziwu.
A wiecie u Agatki w szkole, a właściwie w jej klasie dzieją się ostatnio straszne rzeczy i co najgorsza wyszło wszystko na jaw dopiero teraz a dzieje się to już od jakiegoś czasu. Chodzi o przemoc psychiczną, fizyczną i do tego niewłaściwe zachowania seksualne - a to wszystko to sprawa dziewczynek. Po prostu ręce opadają do czego są zdolne 10-latki. Na dodatek ani wychowawca ani dyrekcja nic nie robią, twierdza, ze rodzice sa przewrażliwieni. Skutek jest taki, że jedni rodzice już zabrali dziecko ze szkoły a inni się zastanawiają. A przecież nie o to chodzi, ze ofiary mają uciekać, tylko o to, żeby winnych ukarać. Zrobiło się jakieś pospolite ruszenie rodziców no i mam nadzieję, że w końcu dyrekcja coś z tym zrobi - bo tak być nie może, żeby 2-3 uczennice terroryzowały cała klasę.
Prędzej bym się spodziewała takich rzeczy w gimnazjum, a tu proszę IV klasa.
ooo kurka...mój Borys tyle waży :-), a póki co na samym cycku...hehePati waży 6,5kg a Anulka piękne minki robiła hehe
Młoda wcinała dziś marchewkę. wyglądała na zadowoloną. wkleję fotkę na wątku zdjęciowym jak tylko ściągne je z telefonu.
bidulka, zdrówka dla Martyny
u nas życie nadal w kropki hihi no ale już z górki, bo nic nie przybyło już wczoraj więc czekamy na to, aż znikną ...
Wronka,
no chłopaki to inna waga przynajmniej w większości przypadków. Pati dziś miała drugi raz marchewkę, no a reszta to cycuś, nie musimy się spieszyć bo jeszcze te dwa miesiące pokarmię, ale wolę już takimi maluteńkimi kroczkami dać odetchnąć mojemu biustowi ;-) i jak najszybciej wrócić do porządnego stanika, no i swojego rozmiaru
w kerfurze (oryginalna pisownia ;0) są poprzeceniane książeczki dla dzieci i płyty dvd z filmami i bajkami. kupiłam dziś dwie płyty : mysia cyferki i kolory i jakieś tam bajki z wyspy booga booga po 5 zł te płyty. a były jeszcze hello kitty o pieczeniu ciasteczek i inne. przynajmniej w fordonskim na skarżyńskiego.
dobra, idę bo mąż przyjechał z łóżeczkiem i krzesełkiem dla Pati.
u nas życie nadal w kropki hihi no ale już z górki, bo nic nie przybyło już wczoraj więc czekamy na to, aż znikną ...
Wronka,
no chłopaki to inna waga przynajmniej w większości przypadków. Pati dziś miała drugi raz marchewkę, no a reszta to cycuś, nie musimy się spieszyć bo jeszcze te dwa miesiące pokarmię, ale wolę już takimi maluteńkimi kroczkami dać odetchnąć mojemu biustowi ;-) i jak najszybciej wrócić do porządnego stanika, no i swojego rozmiaru
w kerfurze (oryginalna pisownia ;0) są poprzeceniane książeczki dla dzieci i płyty dvd z filmami i bajkami. kupiłam dziś dwie płyty : mysia cyferki i kolory i jakieś tam bajki z wyspy booga booga po 5 zł te płyty. a były jeszcze hello kitty o pieczeniu ciasteczek i inne. przynajmniej w fordonskim na skarżyńskiego.
dobra, idę bo mąż przyjechał z łóżeczkiem i krzesełkiem dla Pati.
reklama
Iza zdrówka dla Martynki.
Jutro rano jest spotkanie rodziców, bo dyrekcja chciała rozmawiać, ale... najwyżej z trzema osobami a nie tyloma (będzie z 10 rodziców) i przełożyła spotkanie na środę. Tak naprawdę za chwilę koniec roku i nic już nie chcą robić, liczą na to, że wszystko rozejdzie się po kościach.
A poza tym to musze pochwalić mojego synka. Wczoraj Babcia przywiozła rowerek i dzisiaj, najpierw wyszliśmy na 20 minut i mały opanował kierowanie, a popołudniu poszliśmy do parku i po 10 minutach Nikodem nauczył się pedałować Jeździł już potem sam. Oczywiście nadal będzie kij, bo czasami jest jakieś fajne auto, na które trzeba popatrzeć zamiast na droge Ale i tak jestem pod wrażeniem, że tak szybko załapał.
Monika ma za to pierwszą lekcje jeżdżenia na dwóch kółkach. Umie już przejechać spory kawałek sama. Musi się nauczyć stratować i lepiej opanować hamowanie. Najważniejsze, że się nie zniechęciła po pierwszych upadkach. Chociaż był moment, ze stwierdziła, ze ona nie będzie jeździć na rowerze tylko na hulajnodze.
Jutro rano jest spotkanie rodziców, bo dyrekcja chciała rozmawiać, ale... najwyżej z trzema osobami a nie tyloma (będzie z 10 rodziców) i przełożyła spotkanie na środę. Tak naprawdę za chwilę koniec roku i nic już nie chcą robić, liczą na to, że wszystko rozejdzie się po kościach.
A poza tym to musze pochwalić mojego synka. Wczoraj Babcia przywiozła rowerek i dzisiaj, najpierw wyszliśmy na 20 minut i mały opanował kierowanie, a popołudniu poszliśmy do parku i po 10 minutach Nikodem nauczył się pedałować Jeździł już potem sam. Oczywiście nadal będzie kij, bo czasami jest jakieś fajne auto, na które trzeba popatrzeć zamiast na droge Ale i tak jestem pod wrażeniem, że tak szybko załapał.
Monika ma za to pierwszą lekcje jeżdżenia na dwóch kółkach. Umie już przejechać spory kawałek sama. Musi się nauczyć stratować i lepiej opanować hamowanie. Najważniejsze, że się nie zniechęciła po pierwszych upadkach. Chociaż był moment, ze stwierdziła, ze ona nie będzie jeździć na rowerze tylko na hulajnodze.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2
- Wyświetleń
- 707
- Odpowiedzi
- 1
- Wyświetleń
- 1 tys
- Odpowiedzi
- 14
- Wyświetleń
- 3 tys
Podziel się: