reklama
Poszukam takich plastikowych torebek zapinanych na klips. Tata mi w czymś takim dał i nie przeciekało.
Przepis jest prosty - grzybek+mleko (ja daję teraz 3 szklanki, ale jeśli jest mniej grzybka - mniej mleka). Zostawiamy w temp. pokojowej i czekamy ok 24 godziny (jeśli jest więcej grzybków - czas może się skrócić). Potem odcedzamy grzybki i płuczemy zimną wodą i znów zalewamy mlekiem. Grzybki się rozmnażają, więc po jakimś czasie można część wyrzucić lub zamrozić.
Ważne! NIE WOLNO DOTYKAĆ GRZYBKÓW NICZYM METALOWYM. Czyli naczynie, w którym robi się kefir musi być z plastiku lub szkła, sitko - plastikowe.
Przepis jest prosty - grzybek+mleko (ja daję teraz 3 szklanki, ale jeśli jest mniej grzybka - mniej mleka). Zostawiamy w temp. pokojowej i czekamy ok 24 godziny (jeśli jest więcej grzybków - czas może się skrócić). Potem odcedzamy grzybki i płuczemy zimną wodą i znów zalewamy mlekiem. Grzybki się rozmnażają, więc po jakimś czasie można część wyrzucić lub zamrozić.
Ważne! NIE WOLNO DOTYKAĆ GRZYBKÓW NICZYM METALOWYM. Czyli naczynie, w którym robi się kefir musi być z plastiku lub szkła, sitko - plastikowe.
Chciałam się tylko usprawiedliwić. Nie jestem jakimś szalonym piewcą naturalizmu;-)Jestem specjalistą w swojej dziedzinie i tak pewnie zostanie. Mam natomiast w otoczeniu grono biotechnologów, techników żywienia i lekarzy i przedstawicieli medycznych, stąd ten mój sceptycyzm wobec niektórych produktów. Moje dziecko 2 razy dziennie je mm i raz coś na bazie krowiego (ale nie UHT). Wkrótce mleko krowie będzie 2 razy dziennie (w naszym żłobku zgodnie z zaleceniami ue wprowadza się je po 1 roczku, czyli wejdzie na drugie śniadanie.
Hm, mogłabym na prawdę wiele newsów o mm napisać, ale nie będę burzy wszczynać
Co do własnego jogurtu - można do mleka pasteryzowanego dodać łyżkę jogurtu i też się elegancko zsiądzie
Dobranoc!
Hm, mogłabym na prawdę wiele newsów o mm napisać, ale nie będę burzy wszczynać
Co do własnego jogurtu - można do mleka pasteryzowanego dodać łyżkę jogurtu i też się elegancko zsiądzie
Dobranoc!
Smile_
Antek, Franek i Staś
Ja wprowadziłam twarożki, jogurciki do diety Antka i nic mu nie było.. Nasza dr stwierdziła, że można spróbowac i przejśc na inne mleko (wcześniej Pepti 2)... ale mały ostał takiej biegunki, że szok.. Kupki żółte i znów jesteśmy na Pepti 2.
A tak poza tym to wcina wszystko. Na wakacjach zajadał Obiadki DoReMi Gerbera dla dzieci po 1 roku... Wielki kawałki i chyba ciut twardsze niż w tych dla mniejszych dzieci, ale Antek dawał radę... Poza tym te DoReMi są większe, więc się najadał...
A w domu to po mału dostaje to co my tylko z mniejszą ilością przypraw. Babcia mu jak na złość, kiedy tylko miała okazję, dawała solone ziemniaki z sosem itp i mały zastrajkował i bez przypraw już nie zje. Wściekła byłam.. w sumie nadal jestem. Babcia/Teściowa stwierdziła, że Antek jest biednym dzieckiem, bo mu niedobra mama nie chce dać normalnego, dobrego jedzonka :/
A tak poza tym to wcina wszystko. Na wakacjach zajadał Obiadki DoReMi Gerbera dla dzieci po 1 roku... Wielki kawałki i chyba ciut twardsze niż w tych dla mniejszych dzieci, ale Antek dawał radę... Poza tym te DoReMi są większe, więc się najadał...
A w domu to po mału dostaje to co my tylko z mniejszą ilością przypraw. Babcia mu jak na złość, kiedy tylko miała okazję, dawała solone ziemniaki z sosem itp i mały zastrajkował i bez przypraw już nie zje. Wściekła byłam.. w sumie nadal jestem. Babcia/Teściowa stwierdziła, że Antek jest biednym dzieckiem, bo mu niedobra mama nie chce dać normalnego, dobrego jedzonka :/
Mnie bardzo uderzyło zdanie jakie napisała lasotka już jakiś czas temu. Że krowie mleko to podawano już od dawien dawna i wiadomo, że nie szkodzi(zdrowym dzieciom, pomijamy skazy, uczulenia itd.), natomiast mm istnieje stosunkowo od niedawna i nie wiadomo jeszcze czy daje ono jakiś wpływ na przyszłość, czy nie odbije to się jakoś za 20,30,40 lat.
I to jest tak prawdziwe zdanie, że tak jak pisałam, mnie uderzyło jak obuchem i przyznać muszę że dało mi to wieeeele do myślenia.
ja też to pamiętam i też mi to właśnie dało do myślenia. myślę, że prawda jest gdzieś po środku bo cristal i lasotka moglyby tu długą dyskusje poprowadzić pewnie hehe
ja osobiście jeszcze krowiego mleka nie dawałam, ale teraz jak zrobię dla nas zwyklą kaszkę na rozcieńczonym mleku to mały tez dostanie. raz na jakiś czas nic mu się nie stanie. i tak stopniowo może po roku to już stanie się standardem. tyle, że ja to nawet nie wiem jakie tłuste tu jest to ich mleko :/ jest po prostu fresh milk na kartonie czy butelce i tyle informacji :/ choć wiadomo, że o szkodliwość białka chodzi, a nie tłuszczu...
budyń gotujecie normalny z paczki czy się jeszcze bawicie z mąką ziemniaczaną itp??
chcę też spróbować dać małemu zwykłe płatki kukurydziane tylko mam nadzieję, że mi się nie zakrztusi :/
Ostatnia edycja:
Salomii
Fanka BB :)
a u nas mleko bedzie po roku, kiedy po roku nie mam pojecia, narazie wystarcza jogurciki nestle do 10 a nastepnie od 12 miesiaca, twarogu tu nie ma jest tylko serek wiejski ale nie wiem czy to moze Arlena jesc i nie daje, masla (maslo z nazwy i praktycznie kazde jest slone) Arlenka dostaje sladowe ilosci raz na jakis czas, zamiast tego wole jej dodac troszke oliwki do jedzenia bo mam wieksze zaufanie niz do tutejszego smarowania
no wlasnie tez sie zastanwialam ostatnio nad smacznym budyniem..
no wlasnie tez sie zastanwialam ostatnio nad smacznym budyniem..
reklama
Podziel się: