reklama
jak Mikoś się budzi to zapalam akwarium:-) ale tak to mam ciemno w domku:-) podziwiam was że śpicie z maluchami ja bałabym się i do tego niezbyt to wygodne bynajmniej dla mnie bo pewnie spałabym w dziwnych pozycjach a uwielbiam się rozłożyć po królewsku
A
Asiowo
Gość
U nas mała praktycznie od urodzenia spi w ciemnosciach, wydaje mi sie, ze dzieki temu mała wie, ze jest noc i ładnie spi Nawet jak sie przebudzi to palec do buzi i spi dalej... . Zapalam mała lampke tylko jak wstaje do karmienia, choc tez nie zawsze... mała szybciej zasypia jak nic nie widzi dlatego tez mała konczy nocny sen jak tylko słonce wschodzi!
Ja tez nie wyobrazam sobie zeby z mała spac, na chwilke lezy ze mna, a mi juz wszystko drętwieje, bo ruszyc sie nie moge... o wiele wygodniej nam gdy mała spi sama i jeszcze w swoim pokoiku na przeciw naszego łozka!
Ja tez nie wyobrazam sobie zeby z mała spac, na chwilke lezy ze mna, a mi juz wszystko drętwieje, bo ruszyc sie nie moge... o wiele wygodniej nam gdy mała spi sama i jeszcze w swoim pokoiku na przeciw naszego łozka!
daruuunia3
Czerwcowa mama'08
My tez mamy ciemno, nawet karmie po ciemku, a dzisiaj w nocy Ł przewijał małego po ciemku tylko mu podświetliłam telefonem żeby zobaczyc czy kupki nie ma :-)
;-)Ja od samego początku zgaszam światło. Jak karmię o 5 do zapalam światło w łazience i gaszę po nakarmieniu.
Ja także nie spię z Nadią, Fabiana także nie brałam do łóżka. Dziecie spią w swoich łózkach :-) - nie wiem czy to wynika z mojej wygody - myslę, ze nie chcialam ich przyzwyczajac do mojego łoza
Ja także nie spię z Nadią, Fabiana także nie brałam do łóżka. Dziecie spią w swoich łózkach :-) - nie wiem czy to wynika z mojej wygody - myslę, ze nie chcialam ich przyzwyczajac do mojego łoza
reklama
joan-na
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 15 Sierpień 2008
- Postów
- 519
Mój Krzyś też śpi po ciemku...tak można powiedzieć. W srodku miasta w nocy jest tak jasno, że pomimo zasłoniętej zasłony karmię go i przewijam bez zapalania światła. Mały sapł raz ze mną w łóżku, kiedy byłam u rodziców-zasnęłam przy karmieniu i go nie odłożyłam. Wcale nie spał dzięki temu dłużej, a ja obudziłam się połamana ;-). I stwierdziłam, że dobrze, że od razu spał w swoim pokoiku. U rodziców jego łóżeczko stoi w pokoju gdzie ja śpię. Efekt był taki, że w nocy bałam się przewrócić na drugi bok, żeby łóżko nie zaskrzypiało i żeby się nie obudził.
Ostatnia edycja:
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 1 tys
- Wyświetleń
- 64 tys
Podziel się: