reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Dziewczyno bierz i nie pytaj. Zobacz sobie tylko na Allegro czy nie ma z Twojego miasta opcji kupienia, bo 30 zł za przesyłke to mimo wszystko sporo. LucyF a Ty skad w ogóle jesteś? :zawstydzona/y:
 
Mysza kciuki zaciśnięte. Będzie dobrze.

Słodziutka świetne wieści. A może byś się tak z nami podzieliła zdjeciem Córusi? :-)

Agatko coś mi się skojarzyło, że zachwalałaś swego czasu linomag. A ponieważ rozglądam się za różnymi kosmetykami, by mieć obeznanie co mamy na rynku na różne okazje (nie by już kupować, żeby było jasne), dlatego zapytałam jak zobaczyłam ile rodzajów linomagu jest.

Alutka17 ja znałam jedną Emilię, z którą 4 lata siedziałam w jednej ławce w LO i nie mogę jej zaliczyć do grona buntowniczek. Jaka będzie moja Córcia? No zobaczymy :-)

Lilijanna też bym się skusiła na Roana, ale brak nosidełka mnie przeraża. Nie dałabym rady wnieść gondoli na IVp. A poza tym gondola jest duża gabarytowo. A my mamy zaledwie 2 pokoje. Nie mam pojęcia gdzie miałabym ją stawiać w między czasie... Nosidło szybciej gdzieś ulokuję...

Just, Lilijanna M do lekarza się nie wybrał. Jest uparty jak osioł. Nic nie poradzę. Za to Qudio z podniesionym ogonem dał się zaprowadzić do weta. Ma powiększone węzły chłonne, ale szmerów na płucach nie ma. Póki co nie przypisano mu antybiotyku, tylko zwykły ascorutical. Jeśli nie pomoże, wtedy dostanie coś silniejszego. Do tego dopytałam o jego lewe ucho, bo co jakiś czas mu dziwnie klapie i wtedy Quido co rusz trzęsie głową. Okazało się, że ma zapalenie, na które dostał kropelki. Za 2 tyg ma być ok. No i wypytałam przy okazji o jego jajeczko. W schronisku go wykastrowali, ale znaleźli tylko jedno jąderko. Drugie jest gdzieś w pachwinie albo w brzuszku. Ponieważ niesie to ryzyko zachorowania na raka, przymierzamy się do wykrycia skubańca i usunięcia go. Jak Qudio wyzrowieje mamy przyjechać na usg w celu określenia położenia jajeczka. Ze wstępnych macanek wynika, że jest gdzieś w brzuchu, bo w pachwinach lekarz nic nie wyczuł. Jak miejsce zostanie ustalone, trzeba będzie podjąć decyzję o operacji. Koszt w zależności od położenia jąderka od 250 do 400zł. Ale nie ma to dla mnie znaczenia, ponieważ to jednorazowy wydatek, dzięki któremu możemy ochronić naszego psiaka przed cierpieniem związanym z rakiem. Rekonwalescencja po zabiegu to min. 10-14 dni, czyli do czasu zdjęcia szwów.

Mała wczoraj wariowała aż mojego M wprawiła w zdziwienie ile ma siły :-) Za to w nocy myślałam, że M zabiję, jak mi w czasie snu wywinął z kolana w brzuch. Prosto w pępek. Obudził Małą (się nie dziwię, bo ma tam główkę...), mnie a sam ani drgnął tak dobrze mu się spało... Rano w ramach przeprosin wycałował brzuch. Ale nie wiem czy Emi mu wybaczy tak łatwo...

A ja mam dziś doła. Raz: bo dziś mija rok od odejścia Orzeszka. Dwa: bo wczoraj była rozmowa z Rodzicami o ślubie... Data jest na 3 lipca jak wiecie. Został w sumie miesiąc. Myślałam, że jestem pewna, że chcę go odwołać. Bo wymarzony ślub i wesele miały być 24.10.2009, bo 8 m-c, bo moja wymarzona sukienka musiałaby zostać w szafie, bo raczej nie wejdę w buty, bo nie nałożę obrączki skoro już pierścionków nosić nie mogę, bo obie bratowe M skutecznie mnie swoim gadaniem zniechęcały do tej uroczystości, bo mówiąc otwarcie ślub da duże i nowe możliwości dla ex mojego M... Ale po wczorajszej rozmowie... Nie wiem. Nie wiem Dziewczyny. Jestem na strasznym rozstaju dróg. Czas biegnie, a ja nie mam pojęcia co robić... Poza tym, że chce mi się płakać...
 
Ostatnia edycja:
Witajcie w ten pochmurny poranek :-)

Lili fajny lezaczek ,ale ja sie zdecydowalam na hustawke b.stars, tylko jeszcze nie kupiona :-( . A pokaz wozeczek jaki masz ?

Oj Just kto wie ,ze sie wczesniej nie wypakuje, w nocy straszne skurcze mialam,ale przeszly na szczescie. Wczoraj duzo spacerowalam i chyba wyszlo mi to bokiem,a wrecz napewno nie chyba ;-)
 
Lili ja jestem z Rzeszowa i nie sa to Bieszczady choc blisko:-pbo tylko 1,5 godz
She dobrze ze zalatwilas choc sprawe z Quido. co do facetow i wizyt u lekarza to oni wszyscy maja taki sam standard. mojego P w nocy z nd na pn bolalo ucho i cala noc mnie budzil i przeklinal, wiec mu rano mowie ze do laryngologa marsz a on mi na to ze juz go przestaje bolec:shocked2: na druga noc to samo wiec sie wkur... i powiedzialam ze jak nie pojdzie to go wywale z sypialni bo mnie tylko budzi cala noc. no i w koncu poszedl pani laryngolog skasowala100zl za 7 min wizyty, zgroza, tyle to bierze moj gin a ja siedze u niego zwykle 40 min
a z tym slubem to nie lepiej poczekac az sie Emilka urodzi? po pierwsze bedzie u rodzicow na slubie, po drugie Ty bedziesz sie mogla pobawic, po trzecie treaz myslec bedziesz pewnie bardziej o porodzie
 
Wiesz LucyF mi się zawsze marzył ślub przed narodzinami dziecka. A już szczególnie po stracie Orzeszka. Wtedy nawet mój M doszedł do wniosku, że może to jakiś znak. Że najpierw obrączki, potem dzidzia. Gdyby nie ten wypadek ta kolejność zostałaby zachowana, bo w ciążę zaszłam w listopadzie, a ślub miał być w październiku...

Ironia polega na tym, że jak planowaliśmy pierwszą datę, to to mój M sugerował by było to później niż w pażdzierniku (głupia zupełnie zapomniałam, że z ex chajtał się w paździrniku i po prostu ma złe skojarzenia), a teraz to ja mam wątpliwości a jemu ciężko uwierzyć, że ja na serio wszystko chcę odkręcić.
 
she no i moze to by bylo jakies rozwiazanie poczekac i wziasc slub po narodzinach Emilki kiedy emocje beda juz na zupelnie innym poziomie

zrobilam PIEROGI Z TRUSKAWKAMI!!!! i tak sie najadlam ze ho ho:-):-D:-)
 
ale się rozpisałyście!!!
She ja bym chciała ślub z chrzcinami:) tak jakoś sobie wtedy zaplanowaliśmy i chyba będziemy się tego trzymać.
she mój pies ma nowotwór nerki,ale że nie jest młody nie chcą go operować.je specjalną karme i bierze leki.
Słodziutka wklej foto:) czemu do lekarza aż do Warszawy?jesli można spytać?
MYSZA kciuki zaciśnięte!!!!!!
ewela potrzymaj jeszcze malucha,jeszcze troszkę

dziewczyny ja strasznie dużo jem!!!! nieprawdopodobnie!jak beczka bez dna:) rano jakieś płatki przed pracą. potem koło 12tej 13tej jakąś wielką ilość:)albo kanapki jak dziś,albo obiad.to jest jakiś dramat. m jak jedliśmy wspólne sobotnie sniadanie łapał się za głowę:) właśnie teraz jem i jem:)
 
Dzień dobry :-):-):-)

Melduje się i tradycyjnie wracam do nauki :dry::dry:

Edytko gratuluję super wizyty! :-):-)

A tak w ogóle to przez tą sesję nie pochwaliłam się Wam, że już od 17 tyg (wg OM, bo wg USG dzidzia jest tydzień większa) czuję ruchy :-D:-D Nie było żadnych motylków (a może to przez to, ze ja się nie wsłuchiwałam w siebie, bo sądziłam, ze to za wcześnie) tylko od razu kopniaczki :-D:-D Z dnia na dzień coraz częściej i coraz mocniej szaleje moja Perełka :-):-) Dzisiaj jak siedziałam na zajęciach i trzymałam sobie rękę na brzuchu, to aż mi podskoczyła :-D:-D

Spadam do nauki :dry::dry::dry: Buziaki dla brzuszków :-D:-D
 
reklama
She – a Ty co dokładnie czujesz? Rozumiem, że jesteś pewna przesunięcia daty ślubu. :tak:

Ewela – pochwalę się na pewno, tylko muszę odszukać kabelek do telefonu :-p

LucyF – zgaduję, że macie ten sam problem co Szczecin, który „leży” nad morzem pomimo, że też mają ok. 100 km do słonej wody :-D

Ola** - jedz ile potrzebujesz i na zdrowie ;-)

Daaa – super, że Skarbek się odzywa :tak:

Agatko – chciałabyś wstawić nam nową fotkę Alicji :dry:
 
Do góry