Cześć dziewczynki, nareszcie nadrobiłam.
za to przed chwila konkretnie się poryczałam az tchu nie mogłam złapać bo pokłuciłam się z moją matką
stekała mi żebym szła na roraty do kościoła (ona jest bardzo wierząca) i że mam się wyspowiadac przed porodem itd - a ja mówie żeby mnie nie zmuszła jak nie chce a ona do mnie z tekstem - że przez to że nie chodze do kościoła i się nie modle to na pewno coś niedobrego stanie się przy porodzie i będe miałą chore dziecko i to wszystko będzie przeze mnie !!!! ![wściekła :wściekła/y: :wściekła/y:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/realmad2.gif)
![wściekła :wściekła/y: :wściekła/y:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/realmad2.gif)
no kur..... jaśnista ! jak takie rzeczy można kopmuś mówić !!! własnej córce ze dziecko będzie miałą chore ! takie straszenie przed porodem jak ja i tak na szpilkach siedze - jak za pewne każda z was - żeby tylko dziecko było zdrowie !!!! poryczałam się na całego i nie mam ochoty z nią rozmawiać ! a nerwa mam takiego że głowa i brzuch mniena całego rozbolały..... ![szok :szok: :szok:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/shocked.gif)
![No :no: :no:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/no.gif)
to że nie jestem regularnie praktykująca katoliczką to znaczy że musze uodzić chore dziecko ? ! maaasakra jakaś ... :-
-
-(
Współczuję usłyszeć takie słowa od własnej matki, a jeżeli już mówimy o chodzeniu do kościoła, to mi lekarz zabronił ze względu na panującą grypę, kazał unikać dużych zbiorowisk, kościół, supermarkety, nawet stwierdził że jak się przeziębie to mam zamawiać wizytę domową a nie siedzieć w przychodni.
Właśnie wróciłam:-) Dzidziuś się obrócił
![tak :tak: :tak:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/yes2.gif)
I głowka na dole. Dowiedzialam się że to 34tydz (według OM a według USG 37
![Sorry :sorry: :sorry:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/sorry2.gif)
) więc już zgłupiłam bo co idę to jakby o tydzień w tył się cofam
![śmiech :-D :-D](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/laugh.gif)
Żadnych rozwarć , miękkich szyjek itp. nie mam. Jak spojrzała na monitor to duży wytrzeszcz zrobiła lekarka i powiedziała że to będzie duuuże dziecko
![szok :szok: :szok:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/shocked.gif)
Waży 2950
![szok :szok: :szok:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/shocked.gif)
i powiedziała że ponad 4kg będzie
![Shocked2 :shocked2: :shocked2:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/shocked2.gif)
napewno . Po takich wielkich rodzicach chyba innej mozliwości nie było
![śmiech :-D :-D](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/laugh.gif)
ale nie myślałam że aż tyle. A jak ma sześć tygodni jeszcze tam siedzieć to się tylko obawiam żeby więcej nie było. Dostałam opieprz że za dużo przytyłam bo w sumie 16,5kg:-( pocieszyła że po porodzie zejdzie dycha :-) I wiecie co dowiedziałam się dzisiaj od mamy że wogóle nie miała pokarmu i mam nadzieję że to nie jest dziedziczne:-( Coś mi się zawsze zdawało że to ja nie chciałam cyca :-( Trochę się martwie bo wy tu piszecie o siarach że macie etc. a ja nic a nic:-(
Mój w 36 tc ważył 2900, a my nie jesteśmy ogromni, pierwszy syn urodził się w 41 tc i ważył 3300 więc trochę się boję.
Wczoraj koleżanka mnie pocieszyła że jej bratowa, urodziła pierwsze dziecko 4600 a drugie 4800, bez nacinania krocza, ona jest mniejwięcej mojej budowy a jej mąż niski i chudy.
Na szczęście na 56 nie mam praktycznie nic:-) A tak wogóle to u Was wszytskich te pierniki??? Bo u nas nigdy nie było na święta
![Zadziwiona(y) :confused2: :confused2:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/confused8gj.gif)
I wogóle u nikogo ze znajomych też się nie spotkałam
Ja też pierwsze słyszę o piernikach na święta.
Az nie wiem co napisac
Super ,ze wiyta udana i dzidzia sie obróciła
![tak :tak: :tak:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/yes2.gif)
Kobiety wam jak sie brzuszek stawia to was boli?bo mi to sie jakies bolesne te skurcze robia
Mnie boli strasznie, codziennie bardziej , wczoraj aż jęczałam z bólu i M przestraszył się że to już
Dorcia - bardzo wspolczuje. dobrze, ze zajelas sie pieczeniem, przynajmniej myslami gdzie indziej.
Ja wlasnie wrocilam od lekarza. Szyjka skrocona jeszcze bardziej i do niedzieli czyli do konca 37 tyg. mam lezec i brac luteine, potem jak to lekarz powiedzial: wola boska
![Smile :) :)](data:image/gif;base64,R0lGODlhAQABAIAAAAAAAP///yH5BAEAAAAALAAAAAABAAEAAAIBRAA7)
wg niego za 2 tyg. urodze
Jejku jaka jestem szczesliwa! Jak zobaczylam synka na usg to juz tak bardzo chce go przy sobie miec, ze nawet ciesze sie z tej szyjki i juz nie chce zaciskac nog do stycznia, niewazne, ze koniec roku, swieta i kwarantanna w szpitalach!
Poza tym synek wazy ok 3200kg, czy to duzo jak na ten rozpoczety 37 tydzien?
pozdrawiam!
Już pisałam ze mój w 35 ważył 2900 więc teraz pewnie waży tyle co twój, tzn. że nie będą należeć do małych dzieci jeżeli urodzą się w terminie:-)
Witam wieczornie!!
Czekam właśnie na męża bo wraca z pracy a ja i tak nie zasnę póki nie wróci. Tak jakoś mi się porobiło, że wytrzymać bez niego nie mogę.
Gratuluje udanych wizyt. Mam nadzieję że moja 15 też taka będzie, według kalendarzy będę miała skończone już 37 tyg.
O mężuś wrócił
Dobranoc i do jutra!!
Ja też ostatnio beż M wytrzymać nie mogę, jak idziemy spać to już jest mi przykro że zobaczymy się dopiero następnego dnia po południu:-(
Witajcie laseczki
![śmiech :-D :-D](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/laugh.gif)
Piszecie też o skracaniu się szyjki, bólach, leżeniu, itp.
I sama nie wiem co myśleć. Bo tydzień temu byłam u ginki i po włożeniu dwóch palców powiedziała mi " wszystko trzyma, jest ok" .I następna wizyta dopiero 30 grudnia.
A mi brzuch twardnieje, czuje w dole brzucha kłucie, czasami takie jak na kolke, i w środu w"gabryśce" coś boli-pewnie spojenie. Poza tym kupke robie po trzy razy dziennie, jak nie więcej i czuje taki tam ucisk, podobny jak na pęcherz, serducho mi czasem wali, jakby miało mi zaraz wyskoczyć i leje się ze mnie, jakbym pracowała w jakiejś kopalni.
I z jednej strony jestem spokojna, bo przecież powiedziała mi, że jest ok, ale z drugiej strony to zastanawiam się, czy ona aby niczego nie przeoczyła, czy sprawdziła szyjke, itp???? Bo dużo z was przy bolącym i twardym brzuszku ma zalecenie leżeć
![Sorry :sorry: :sorry:](https://www.babyboom.pl/forum/styles/default/xenforo/smilies/square/sorry2.gif)
nie, żebym tęskniła za leżeniem, ale już sama nie wiem co myśleć.
Poza tym wczoraj wyczytałam w necie, żeby takich objawów jak mam nie lekceważyć, bo są to symptomy nadchodzącego porodu
Mam bardzo podobne objawy i M wyczytał że przy takich objawach do porodu zostały góra 2 tygodnie, mój gin ostatnio powiedział że mam szyjkę jak kobiety po 5 godzinach porodu i że do 9. 12 dotrwam tylko jak będę brać fenoterol i isoptin, po 1 tabletce dostałam takich drgawek że stwierdziłam ze nie będę się katować tak mocnymi lekami. Dzisiaj jest 9 ja w dwupaku i bez trucia się.
Idę dzisiaj na wizytę i KTG zobaczymy co powie.
Wczoraj byli u nas teściowie i jestem w szoku, przywieźli nam prezent, nowe garnki, ostatnio cały czas dostajemy od nich prezenty lub pieniądze i wiem że to sprawka teściowej, chociaż to teść na wszystko zarabia. Ostatnio stwierdziła ze jak młody się urodzi to dadzą nam pieniądze i kupimy sobie co nam będzie potrzebne, bo ona jest
przesądna i nie kupuje przed porodem.
Na lepszych teściów chyba nie mogłam trafić, na dodatek teściowa pierwsza biegnie z pomocą jak się dzieje coś złego, poprostu są kochani.
Zmykam do łóżka bo już za długo siedzę, wpadnę wieczorkiem.