reklama
Ale gdyby owu miała być w pon, to nie powinien już się zmienić?
Wiem, że są testy, ale ja nie chce świrować w tym cyklu, chciałam mieć po prostu "wylane". W poprzednim wiem, że zaczęliśmy za późno\u więc po prostu pozwoliłam sobie uwierzyć w cud, że może jednak. Ale teraz? Mój jest taki nakręcony, aż mi go tak strasznie żal, nie staramy się aż tak długo, żeby miał pojęcie o tym co może uniemożliwić zajście w ciąże. Chodzi mi o takie rzeczy jak progesteron itp., co łatwo się leczy, już nie wspominam o gorszych przypadkach, oczywiście ma pojęcie o dniach płodnych i niepłodnych ale wystarczy, że powiem mu, że dzisiaj się źle czułam, kręciło mi się w głowie i było mi nie dobrze, i wiem, że to pewnie przez to, że się najadłam się jak głupia, ale widzę jak mu oczy błyszczą, zaczyna się uśmiechać i mówi "a może ty...", ja go wtedy szybko gaszę.
Takie starania to chyba nie dla mnie, już czuje, że na bank łatwo nie będzie, że po okresie wizyta u gina i niech mnie sprawdza.
Na ostatniej wizycie powiedziałam, że zaczynamy się starać ale nie zlecił żadnych badań mimo, że stosowałam antykoncepcję.
Wiem, że są testy, ale ja nie chce świrować w tym cyklu, chciałam mieć po prostu "wylane". W poprzednim wiem, że zaczęliśmy za późno\u więc po prostu pozwoliłam sobie uwierzyć w cud, że może jednak. Ale teraz? Mój jest taki nakręcony, aż mi go tak strasznie żal, nie staramy się aż tak długo, żeby miał pojęcie o tym co może uniemożliwić zajście w ciąże. Chodzi mi o takie rzeczy jak progesteron itp., co łatwo się leczy, już nie wspominam o gorszych przypadkach, oczywiście ma pojęcie o dniach płodnych i niepłodnych ale wystarczy, że powiem mu, że dzisiaj się źle czułam, kręciło mi się w głowie i było mi nie dobrze, i wiem, że to pewnie przez to, że się najadłam się jak głupia, ale widzę jak mu oczy błyszczą, zaczyna się uśmiechać i mówi "a może ty...", ja go wtedy szybko gaszę.
Takie starania to chyba nie dla mnie, już czuje, że na bank łatwo nie będzie, że po okresie wizyta u gina i niech mnie sprawdza.
Na ostatniej wizycie powiedziałam, że zaczynamy się starać ale nie zlecił żadnych badań mimo, że stosowałam antykoncepcję.
PanaKotka
Czekam, Skarbeczku :*
- Dołączył(a)
- 3 Lipiec 2015
- Postów
- 1 654
Kaana, a ten śluz zostaje na bieliźnie? Dużo go jest? Nie zmieniłaś mydła, którym się podmywasz albo wkładek? Może sztuczną bieliznę nosisz?
Jeśli jest bez zapachu, nie masz dyskomfortu, to ja bym obserwowała. Raczej nie wygląda to na infekcję. Ja np zazwyczaj mam właśnie taki bieluteńki śluz przypominający krem.
Jeśli jest bez zapachu, nie masz dyskomfortu, to ja bym obserwowała. Raczej nie wygląda to na infekcję. Ja np zazwyczaj mam właśnie taki bieluteńki śluz przypominający krem.
Wiesz kaana u każdej tak naprawdę jest inaczej. Ja zaraz po okresie mam wręcz lejacy się przezroczysty, taka zageszczona woda. Po dwóch 3 dniach zmienia się na biały gesty ale rozciągliwy. Przy owu mam właśnie białko kurze a z tydzien przed @ mam właśnie taki bialutki krem, gesty nierozciagliwy , matowy. Musisz poprostu się obserwować bo tak naprawdę u każdej z nas podobny śluz może być w innych fazach
reklama
Infekcja to nie jest na pewno Kotka, tylko nie wiem czy to normalne. Skoro wy tak macie, ale macie tak po owu, a nie przed. Więc owulacji chyba nie było. Mój organizm nie działa tak jak trzeba. Teraz się wyżale bo komu mam powiedzieć? Nie musicie tego czytać.
Kiedyś jak nie stosowałam antykoncepcji miałam tyle płodnego śluzu, że szok, aż mi przeszkadzał. Budziłam się z mokrymi spodenkami od piżamy, on się aż wylewał. A teraz? Żałuje, że kiedykolwiek się pokusiłam o taką metodę.
Kiedyś jak nie stosowałam antykoncepcji miałam tyle płodnego śluzu, że szok, aż mi przeszkadzał. Budziłam się z mokrymi spodenkami od piżamy, on się aż wylewał. A teraz? Żałuje, że kiedykolwiek się pokusiłam o taką metodę.
Podobne tematy
Podziel się: