reklama
edyta80
Mama 2001 i 2007 :-)
- Dołączył(a)
- 22 Marzec 2007
- Postów
- 887
Dobry tekst Kira rozbawił mnie Jak urodziłam Maciusia to mieszkalam jeszcze z moimi rodzicami więc stosunki były inne. Nie mogła sie nim tak zajmowac jak Olą widziała go tylko wtedy jak przyjedzalismy w odwiedziny.
A i zapomniałam dodać że Ola to jedyna wnusia bo dotad miała 3 wnuków.
A i zapomniałam dodać że Ola to jedyna wnusia bo dotad miała 3 wnuków.
Kasia,wspolczuje bardzo,trzymaj sie.Ja bym sie wyprowadziła,gdybym byla w takiej sytuacji,ale rozumiem Twoje argumenty i podziwiam Cie za wytrwałość. Moze w koncu uda Wam sie zamieszkać we własnym domku, gdzie nie bedziesz sie czuła jak intruz.
Ja z tesciami nie potrafilabym mieszkac,tesciowa przychodzi do Wiktorii dwa razy w tygodniu,zostaje z nia tak na1,5- 2 godzin i uważam,ze i tak za dużo.Jej sie wydaje,ze wszystko wie najlepiej,a ja bardzo nie lubie,jak ktoś narzuca mi swoją wolę.Chyba długo jeszcze nie podejmę pracy na cały etat,bo nie chce za często zostawiać z nią dziecka.
Ja z tesciami nie potrafilabym mieszkac,tesciowa przychodzi do Wiktorii dwa razy w tygodniu,zostaje z nia tak na1,5- 2 godzin i uważam,ze i tak za dużo.Jej sie wydaje,ze wszystko wie najlepiej,a ja bardzo nie lubie,jak ktoś narzuca mi swoją wolę.Chyba długo jeszcze nie podejmę pracy na cały etat,bo nie chce za często zostawiać z nią dziecka.
Kasia - naprawde trudna sytuacja. Moj kolega kiedy sie ozenil nie z ta dziewczyna co chciala mamusia to tez takie sceny byly w domu no a synus caly czas mamusi bronil. Malo co sie nie rozeszli. w koncu wynajeli mieszkanie i stali sie wzorowym malzenstwem. Moze warto i w twoim przypadku sprobowac i postawic na swoim, skoro twierdzisz ze twoj maz by za toba poszedl to przemyls to poki sami nie zaczniecie sie klucic i bedzie za pozno. powodzenia ci zycze i Duuuuzo cierpliwosci
Dzięki dziewczyny za wsparcie,na Was zawsze można liczyc
Poczekam jeszcze troszeczke i jak sie nic nie zmieni to poprostu postawie męzowi warunki,ja chce normalnie zyc i cieszyc sie swoją rodziną a nie jeszcze przejmowac sie innymi,no chce spędzic Swięta w miłej atmosferze a nie w fałszu i niezgodzie.mam nadzieje ze wkrotce bede miec wiecej odwagi
Poczekam jeszcze troszeczke i jak sie nic nie zmieni to poprostu postawie męzowi warunki,ja chce normalnie zyc i cieszyc sie swoją rodziną a nie jeszcze przejmowac sie innymi,no chce spędzic Swięta w miłej atmosferze a nie w fałszu i niezgodzie.mam nadzieje ze wkrotce bede miec wiecej odwagi
Kurcze tak czytam i pomyslałam ze tez kiedys bedziemy tesciowymi....ciekawe jak to bedzie??Ja to tesciowej zawdzieczam ze wychowała takiego cudnego faceta z którym moge być....mam nadzieje że jakaś dziewczyna powie tak kiedys o mnie
A to test na to jaka teściowa sie bedzie(podejrzałam na innym watku);-) Mi wyszło teściowa kumpelka heheh ale sciema te testy hehhe Jak bedzie sie wam chciało pochwalcie sie wynikami
http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-do...5,2890836.html
http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-do...5,2890836.html
reklama
Podziel się: