Witam.moja Nikola za 4 dni skonczy 2 latka i bardzo malo mowi a raczej mowi tylko w "swoim"jezyku ale ja sie na razie nie martwie bo wiem ze dzieci maja czasz mowa do trzeciego rou zycia.Najwazniejszeze rozumie co do niej mowie.Takze badz spokojna bo twoje dziecko moze nagle Cie zadziwic.Np.synek mojej kolezanki dlugo nie mowil az nagle zaczal mowic po 30 nowych wyrazow w ciagu jednego tygodnia.tez bym chciala zeby moja coreczkajuz duzo mowila ale musze jeszcze poczekac.Zycze cierpliwosci i wszystkiego dobrego w NOWYM ROKU:-)
reklama
kasik25
Zadomowiona(y)
- Dołączył(a)
- 13 Grudzień 2007
- Postów
- 923
LILLY-ciesze sie ze jeszcze ktos cos napisal! Arus tez rozumie co mowimy do niego i jest strasznym cwaniaczkiem he he. Juz tym sie nie przejmuje ale czekamy z nie cierpliwoscia na to jak nas zagada ale w sumie jak kazdy rodzic.Wazne ze sa zdrowe!!! Jeszcze raz dzieki wielkie buzki dla Nikolki i daj znac jak zacznie mowic czekamy! pa
Marta1981
Rodzyneczka
Ja miałam problem z Olkiem.Miał 2,5 roku i poza mama,baba dziadzia,tata i swiom językiem nie mówił.W sytuacji gdy ktoś coś mu zrobił(kolega w przedszkolu przejechał autkiem po rączce) mały gryzł.W ten sposób radził sobie z niemówieniem.Poszliśmy do logopedy i o dziwo,podjął pracę i po 3 wizytach z Ćwiczeniami w domu(ma specjalny zeszyt) bużka się nie zamyka i stał się spokojniejszy.Czasem marzę o ciszy,bo jak się rozpędzi to ciężko go przegadac.
mamoośka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 5 Październik 2007
- Postów
- 6 506
Moja córcia też ostatnio zaczeła używać bardzo dorosłych słowek...teraz nic innego nie słysze tylko mamusinko co ty wyprawiasz,tatusiu nie cuduj,mamusiu wydziwiasz i takie w tym stylu.Śmiesznie to wygląda jak taki szkrab używa takich słowek.
MaMalgosia
Mama urwisa***lipiec`2005
- Dołączył(a)
- 2 Styczeń 2006
- Postów
- 288
Mój synek ma 2,5 roku. Do dnia dzisiejszego nie doczekałam się jakiegokolwiek w pełni złożonego i zrozumiałego dla mnie zdania (wypowiedzianego z dobrej woli ;-)). Pięknie wymawia wszystkie literki, sylaby również, ale za cholerę nie chce złożyć słowa , nie mówiąc już o zdaniu. Wychodzi na to , ze jest potwornym leniem i przekornym dzieckiem , bo robi to w pełni świadomie. Przekupiony czekoladką powtórzy co tylko sobie zażyczę
Poczekam do tzrecich urodzin, jak nic się nie zmini to idę do logopedy
Poczekam do tzrecich urodzin, jak nic się nie zmini to idę do logopedy
mamoośka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 5 Październik 2007
- Postów
- 6 506
Poczekaj jeszcze się rozgada ...Mój synek ma 2,5 roku. Do dnia dzisiejszego nie doczekałam się jakiegokolwiek w pełni złożonego i zrozumiałego dla mnie zdania (wypowiedzianego z dobrej woli ;-)). Pięknie wymawia wszystkie literki, sylaby również, ale za cholerę nie chce złożyć słowa , nie mówiąc już o zdaniu. Wychodzi na to , ze jest potwornym leniem i przekornym dzieckiem , bo robi to w pełni świadomie. Przekupiony czekoladką powtórzy co tylko sobie zażyczę
Poczekam do tzrecich urodzin, jak nic się nie zmini to idę do logopedy
lolcia81
Podwójna szczęśliwa mama!
- Dołączył(a)
- 9 Październik 2005
- Postów
- 2 109
Witajcie,
Mateusz za dwa miesiące skończy dwa latka a nie mówi prawie nic:-(
tzn mówi mama ale niezbyt często, buga buga - na koparkę, gom - na smok, czasem zdarzy sie dam jak cos chce, reszta jest w języku zrozumiałym tylko dla niego.
Trochę mnie to martwi, aczkolwiek po przeczytaniu Waszych postów wiem, że niektóre z Waszych szkrabów też niewiele mówią w tym wieku.
Natomiast wszystko rozumie - wykona praktycznie każde polecenie
Mateusz za dwa miesiące skończy dwa latka a nie mówi prawie nic:-(
tzn mówi mama ale niezbyt często, buga buga - na koparkę, gom - na smok, czasem zdarzy sie dam jak cos chce, reszta jest w języku zrozumiałym tylko dla niego.
Trochę mnie to martwi, aczkolwiek po przeczytaniu Waszych postów wiem, że niektóre z Waszych szkrabów też niewiele mówią w tym wieku.
Natomiast wszystko rozumie - wykona praktycznie każde polecenie
u nas z gadaniem w normie...
teraz trenuje słówka kończące się na ść...ulubione to puść
jak chciała siku wołała sisi....od niedawna woła siku
i takie tam..całkiem nieżle jej wychodzi...zdania jakieś składa, w stylu to nie twoje, to moje....
nie ma co się martwic dzieci do 3 roku moga mówic po swojemu, potem mozna sie zastanawiac co sie dzieje, i nic na siłę..teściowa zmuszała ja do powtarzania słówek i teraz jak sie jej mówi ze ma cos powiedziec to mówi nieeeee
ale najlepiej jest rano, leży w łóżeczku i opowiada sobie...mozna paśc ze smiechu..
dzis rano patrzyła na lampę (którą dwa dni temu uderzyłam ręką i prawie spadała)...i mówi sama do siebie....o lampa...o...taka lampa, a mama bab bam..oj beee mama, bam bam lampa..... myślałam ze się posikam ze śmiechu
powodzenia ... nie długo tak sie maluchy rozgadają że bedziemy miały ich gadania dość...delektujmy się tą błogą ciszą
teraz trenuje słówka kończące się na ść...ulubione to puść
jak chciała siku wołała sisi....od niedawna woła siku
i takie tam..całkiem nieżle jej wychodzi...zdania jakieś składa, w stylu to nie twoje, to moje....
nie ma co się martwic dzieci do 3 roku moga mówic po swojemu, potem mozna sie zastanawiac co sie dzieje, i nic na siłę..teściowa zmuszała ja do powtarzania słówek i teraz jak sie jej mówi ze ma cos powiedziec to mówi nieeeee
ale najlepiej jest rano, leży w łóżeczku i opowiada sobie...mozna paśc ze smiechu..
dzis rano patrzyła na lampę (którą dwa dni temu uderzyłam ręką i prawie spadała)...i mówi sama do siebie....o lampa...o...taka lampa, a mama bab bam..oj beee mama, bam bam lampa..... myślałam ze się posikam ze śmiechu
powodzenia ... nie długo tak sie maluchy rozgadają że bedziemy miały ich gadania dość...delektujmy się tą błogą ciszą
Witaj,
moja młodsza córeczka jest w prawie tym samym wieku co Twoja. Mówi już od prawie roku. Z początku były to pojedyncze słowa, bo jakże miałoby być inaczej ;-) Ale z czasem zaczynała składać pełne zdania i teraz mówi już złożonymi. Śpiewa, gada jak najeta i nawet czasami się kłóci z nami ;-)
Niemniej jednak nie jest to reguła. Alicja miała łatwiej, bo ma starszą siostrę Olę, którą we wszystkim chce naśladować. Ale Ola też zaczęła ładnie mówić we wczesnym wieku.
Mój chrześniak prawie w ogóle nie mówił do 3-ego roku życia, a teraz zasuwa jak najety. Ogolnie problem z mową może występować do 4-ego roku życia. Powyżej - jest coś nie tak. A zatem nie masz się czym martwić. Twoje Dziecko na pewno rozwija się prawidłowo. Głowa do góry :-)
moja młodsza córeczka jest w prawie tym samym wieku co Twoja. Mówi już od prawie roku. Z początku były to pojedyncze słowa, bo jakże miałoby być inaczej ;-) Ale z czasem zaczynała składać pełne zdania i teraz mówi już złożonymi. Śpiewa, gada jak najeta i nawet czasami się kłóci z nami ;-)
Niemniej jednak nie jest to reguła. Alicja miała łatwiej, bo ma starszą siostrę Olę, którą we wszystkim chce naśladować. Ale Ola też zaczęła ładnie mówić we wczesnym wieku.
Mój chrześniak prawie w ogóle nie mówił do 3-ego roku życia, a teraz zasuwa jak najety. Ogolnie problem z mową może występować do 4-ego roku życia. Powyżej - jest coś nie tak. A zatem nie masz się czym martwić. Twoje Dziecko na pewno rozwija się prawidłowo. Głowa do góry :-)
reklama
Kochana nie martw sie,bedzie dobrze.ja tez czekam az Nikola zacznie gadac,ale musimy byc cierpliwe.Najwazniejsze ze nasze dzieci rozumia co do nich mowimy a na reszte musimy poczekac.:-)Pewnie wkrotce nas zagadaja.Wiem ze niektore dzieci zaczynaja mowic stopniowo a niektore w krotkim czasie zbieraja duzy zasob wyrazow.Pozdrawiam i tez daj znac jak cos sie zmieniLILLY-ciesze sie ze jeszcze ktos cos napisal! Arus tez rozumie co mowimy do niego i jest strasznym cwaniaczkiem he he. Juz tym sie nie przejmuje ale czekamy z nie cierpliwoscia na to jak nas zagada ale w sumie jak kazdy rodzic.Wazne ze sa zdrowe!!! Jeszcze raz dzieki wielkie buzki dla Nikolki i daj znac jak zacznie mowic czekamy! pa
Podziel się: