AbEjA
Mamy styczniowe 2007
- Dołączył(a)
- 30 Maj 2006
- Postów
- 4 195
Styczniowe dzieciaki to największe zdolniachy.
Zuzka wdrapuje się na wszystko co jest powyżej podłogi - łózka, fotele, kanapy, narożniki, pufy, krzesła, niskie stoliki.
Tanczy i spiewa podczas kazdego programu "jaka to melodia".
Wie jak robi:
- piesek
- kotek
- krowa
- myszka
- koń
Mam film z jej zwierzecego występu podczas świąt, ale jak zwykle nie mam czasu wkleić.
Mówi co się da - w swoim języku - brzmi jak staroaramejski (też mam film, ale ofkoz...)
Poza tym mówi stale:
- mama
- tata
- baba
- dziadzia ada (dziadek adam)
- mata (ciocia marta)
Ponadto: usiłuje się zaprzyjaźnić z Adelą - kotem sasiadów - który jednakowoż nie jest za bardzo zainteresowany taką przyjaźnią.
Pokazuje palcem "nono", - nie wolno
Pokazuje gdzoie ma lewą a gdzie prawą noge, poza tym większosć częsci ciała
Zgłasza się podnosząc obie ręce do góry na kazde pytanie typu" kto idzie na spacer z tatą reka do góry?, kto chce sam zjesc danonka reka do góry" itp..
Rozumie wszystko, albo znaczną większość - ze ma przynieść swoje kapcie (sama próbuje je ubierać), że ma coś odłozyć na miejsce, ze coś spadło, ktoś idzie, będą goście itd.
Czasem nie moe uwierzyć, ze to taki postęp na przestrzeni roku.
NIEWIARYGODNE.
Zuzka wdrapuje się na wszystko co jest powyżej podłogi - łózka, fotele, kanapy, narożniki, pufy, krzesła, niskie stoliki.
Tanczy i spiewa podczas kazdego programu "jaka to melodia".
Wie jak robi:
- piesek
- kotek
- krowa
- myszka
- koń
Mam film z jej zwierzecego występu podczas świąt, ale jak zwykle nie mam czasu wkleić.
Mówi co się da - w swoim języku - brzmi jak staroaramejski (też mam film, ale ofkoz...)
Poza tym mówi stale:
- mama
- tata
- baba
- dziadzia ada (dziadek adam)
- mata (ciocia marta)
Ponadto: usiłuje się zaprzyjaźnić z Adelą - kotem sasiadów - który jednakowoż nie jest za bardzo zainteresowany taką przyjaźnią.
Pokazuje palcem "nono", - nie wolno
Pokazuje gdzoie ma lewą a gdzie prawą noge, poza tym większosć częsci ciała
Zgłasza się podnosząc obie ręce do góry na kazde pytanie typu" kto idzie na spacer z tatą reka do góry?, kto chce sam zjesc danonka reka do góry" itp..
Rozumie wszystko, albo znaczną większość - ze ma przynieść swoje kapcie (sama próbuje je ubierać), że ma coś odłozyć na miejsce, ze coś spadło, ktoś idzie, będą goście itd.
Czasem nie moe uwierzyć, ze to taki postęp na przestrzeni roku.
NIEWIARYGODNE.