reklama
nomjak się postarac to nawet przyjemne moze byc;-)Niekat- działasz z olejkiem?:-)
siwona
Zadomowiona(y)
Właśnie się dowiedziałam, że w szpitalu w którym mam zamiar rodzić corac rzadziej nacinają krocze przy porodzie:-):-) A jeszcze dwa lata temu robili to standardowo każdej rodzącej, więc byłam przygotowana, że i tak mnie potną, a tu taka niespodzianka!! No to zbieram do kupy wszystkie wasze rady i zaczynam ćwiczenia, może i mnie się uda
telma78
Entuzjast(k)a
- Dołączył(a)
- 20 Styczeń 2006
- Postów
- 348
No, Niekat- dalej w temacie olejku, to rozumiem, że masz partnera do tej przyjemnej zabawy? Kurcze szkoda, że nie mam tego olejku, bo ochotę na masaż, (oczywiście nie samotny), to już mam:-):-):-) No dzisiaj piątkowy wieczór... wiele może się zdarzyć, zwłaszcza,że mężula przed chwilką dzwonił i też jakiś taki w nastroju...;-)
Po raz pierwszy tu zaglądnełam i tak czytam wszytko od początku i własnym ocom nie wierze .... co za historie
Tak więc, ja sama nie wiem czy wolałabym przez cesarke urodzić czy "normalnie". Strasznie boje się bólu, ale wiem że i tak po cesarce jest ciężko, może nie w samym trakcie ale właśnie po. No i marze żeby mi Małą położyli na brzuszku a nie zabrali gdzieś
Co do lewatywy - dla mnie to straszna opcja (nawet nie chce sobie tego wyobrazić). Ale wiem że chyba lepiej się "poddać" niż potem mieć kuku przy porodzie.
Golenie - jak narazie daje rade i jak nie będe dawać to mężulek będzie fryzjerował :-)
Tak więc, ja sama nie wiem czy wolałabym przez cesarke urodzić czy "normalnie". Strasznie boje się bólu, ale wiem że i tak po cesarce jest ciężko, może nie w samym trakcie ale właśnie po. No i marze żeby mi Małą położyli na brzuszku a nie zabrali gdzieś
Co do lewatywy - dla mnie to straszna opcja (nawet nie chce sobie tego wyobrazić). Ale wiem że chyba lepiej się "poddać" niż potem mieć kuku przy porodzie.
Golenie - jak narazie daje rade i jak nie będe dawać to mężulek będzie fryzjerował :-)
Weronikaa!
To mój pierwszy post na tym forum, ale niedawno miałam takie same wątpliwości. Lewatywa to nic strasznego, nic specjalnego nie czujesz, a jest to bardzo przydatne bo jak zaczynają się bóle parte to nie wiadomo o co chodzi:-), a po lewatywie masz pewność, że to dziecko:-)
Ja rodziłam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym i każdemu kto podobnie jak ja boi sie bólu to je polecam. Rewelacja!!! Nic nie bolało od czasu jak mi je podali. Super sprawa
pozdrawiam, będzie dobrze
To mój pierwszy post na tym forum, ale niedawno miałam takie same wątpliwości. Lewatywa to nic strasznego, nic specjalnego nie czujesz, a jest to bardzo przydatne bo jak zaczynają się bóle parte to nie wiadomo o co chodzi:-), a po lewatywie masz pewność, że to dziecko:-)
Ja rodziłam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym i każdemu kto podobnie jak ja boi sie bólu to je polecam. Rewelacja!!! Nic nie bolało od czasu jak mi je podali. Super sprawa
pozdrawiam, będzie dobrze
Ja ogólnie boje się porodu, a lewatywa i szycie już po porodzie .... Ale wole "z" bo jak ktoś wcześniej napisał .... jakby miał to mężuś zobaczyć chyba bym się pod ziemie zapadła!
Ale wszystko jest do przeżycia - tak sobie to tłumacze.
No i hemoroidy ... chyba mnie też nie ominą :-sorry2:
Ale wszystko jest do przeżycia - tak sobie to tłumacze.
No i hemoroidy ... chyba mnie też nie ominą :-sorry2:
Witam!
mi lewatywy nie robili.....ale w trakcie porodu człowiekowi juz wszystko jedno co sie dzieje, byle by dziecko w końcu wylazło heheh....a jak przy okazji "urodzi się" cos jeszcze to nie robi....nikt na to nie zwraca uwagi, to naturalne i nie ma sie czego wstdzić.
Jeśli chodzi o szycie, to ja byłam pod takim wrażeniem dzidzi na moim brzuszku, ze nawet tego nie pamietam, tak samo z rodzeniem łożyska.
Ale to wszystko zależy od szpitala...i od położnych
Trzymajcie się mamauski
mi lewatywy nie robili.....ale w trakcie porodu człowiekowi juz wszystko jedno co sie dzieje, byle by dziecko w końcu wylazło heheh....a jak przy okazji "urodzi się" cos jeszcze to nie robi....nikt na to nie zwraca uwagi, to naturalne i nie ma sie czego wstdzić.
Jeśli chodzi o szycie, to ja byłam pod takim wrażeniem dzidzi na moim brzuszku, ze nawet tego nie pamietam, tak samo z rodzeniem łożyska.
Ale to wszystko zależy od szpitala...i od położnych
Trzymajcie się mamauski
reklama
Cześć, mam do Was nietypowe pytanie. Czy w ciąży, kiedy biust jest większy i piekniejszy należy chodzić w staniku czy można bez? Oczywiście mówię tu o poruszaniu się w domu, a nie na jakieś wyjścia. Zastanaiwam się czy ma to jakiś wpływ na jędrność, mleko itp. Dajcie znać co myślicie o tym. Miłego dnia! ;-)
Podziel się: