Fado123
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 22 Styczeń 2019
- Postów
- 6 828
Aha czyli myślę ,że najlepiej po 1 normalnej miesiączce , u mnie pojawiła się chyba po 36 dniachKazał mi za 3-4 tyg przyjść..bo ja dopiero kilka dni po łyżeczkowaniu jestem
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Aha czyli myślę ,że najlepiej po 1 normalnej miesiączce , u mnie pojawiła się chyba po 36 dniachKazał mi za 3-4 tyg przyjść..bo ja dopiero kilka dni po łyżeczkowaniu jestem
Jak człowiek bardzo chce to się nie boi [emoji6] różnie z tym bywa, ale ja naczytałam się że zaraz po są duże szanse i się często udaje. Chcieli mnie zostawić w szpitalu ale wypisałam się na własne żądanie, choć było to ryzykowne bardzo... Ale wiem na dzień dzisiejszy że napewno w domu, wśród najbliższych szybciej doszłam do siebie niż w szpitalu. Zresztą dzień po tym zdarzeniu mieliśmy chrzciny... Także nie wyobrażałam sobie być na weekendzie w szpitalu...S
Super gratuluję nie bałaś się że za szybko? A miałaś też łyżeczkowanie?
Przykro mi ,ale fakt 1 poronienie bywa ,niestety zdarza się tak często ,że aż trudno uwierzyć , ja poroniłam 2 razy , teraz jestem w 28 tyg i wszystko jest ok , trzymam kciuki za Was aby też się udało , ja nie czekałam 3 miesięcy ,ale mój organizm sam zdecydował , że w 6 cyklu ciąża ,ale są dziewczyny które po 1 @ są w zdrowej donoszonej ciążyMnie też przeraziła skala tych poronienie. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle tego jest dopóki mnie to nie dotyczyło. Ja dowiedziałam sie w 10tc. że od 3 tyg prawdopodobnie płod jest martwy. Więc szybko miałam robiony zabieg. Jestem prawie dwa tyg po zabiegu jest wszytko ok. wczoraj byłam na kontroli i lekarz mówi że wszytko dobrze się goi. Teraz odczekać 3 cykle i można sie starać dalej. Mówi mi że życzy mi żebym była w tych 92% kobiet które po poronieniu zachodzą w ciąże. Mówił mi też ze pierwsze poronienie medycznie nalezy trakktować jako przypadek leczenie zaczyna sie od drugiego. Jak kolwiek to brzmi. Ale mi pomogło myślenie że to poprostu się zdarza i że trzeba starac się dalej. także tutaj opinie dziewczyn na forum podniosły mnie na duchu i dały nadzieje, bo wile kobiet po poronienieach rodzi zdrowe dzieci. Także wypłącz swoje, odpocznij ale nie załamuj się, tylko myśl że będzie dobrze.
Przykro mi bardzo , ja z badaniami jeszcze bym się wstrzymała ,bo teraz mogą być nie miarodajne ,bo organizm jest jeszcze na etapie ciąży , Ja też sobie tłumaczyłam i lekarze również ,że lepiej tak niż urodzić dziecko nie zdolne do samodzielnego funkcjonowaniaDziekuje za odpowiedz. Jest ciezko. Rozmawiam, cos tam robie, a za chwilę lzy same sie pojawiaja. Ale staram sie sobie przetlumaczyc, ze moze tak mialo sie stac, może Dziecko byloby ciezko chore... Bedziemy sie starac dalej. Ale nie wiem czy wlasnie nie przedluzyc zwolnienia i leciec do Polski zrobic sobie Tsh progesteron??
TSH będzie ci trochę schodzić.ja jestem dwa tyg po i jeszcze jest podwyższone więc daj sobie czas. Ja się nastawiłam że tak musiało być że to się zdarza ale tez płakałam kilka dni więc to normalne.Dziekuje za odpowiedz. Jest ciezko. Rozmawiam, cos tam robie, a za chwilę lzy same sie pojawiaja. Ale staram sie sobie przetlumaczyc, ze moze tak mialo sie stac, może Dziecko byloby ciezko chore... Bedziemy sie starac dalej. Ale nie wiem czy wlasnie nie przedluzyc zwolnienia i leciec do Polski zrobic sobie Tsh progesteron??
Myślę że będzie ok.Ja na badania chcialabym leciec za 3 tyg. Wiec troszke czasu minie, alw myslicie, ze to tez za wczesnie? Wspolczuje Wam bo wiemy jak boli strata...