To może mi ktoś pomoże. Na zwolnienie chce iść na koniec października a ostanie tygodniowe zwolnienie miałam na początku kwietnia tego roku na dziecko. Jak mi policja średnia. W 2017 ani jednego zwilnienia, dopiero w kwietniu 2018 tydzień.
reklama
Super, że wszystko okHejo ja już po badaniu było opóźnienie ponad godzinę ale jest wszystko okej zdj dodam pozniej
Skoro ostatnie L4 miałaś w kwietniu, to przerwa jest dłuższa niż te minimalne 3 miesiące kalendarzowe, więc będą ci teraz na nowo liczyć średnią z ostatnich 12 miesięcy. Wezmą pod uwagę okres od października 2017 do września 2018 (jeśli L4 teraz Ci się zacznie w październiku), przy czym kwiecień policzą tak, jakbyś normalnie wtedy pracowała, a nie była na zwolnieniu.To może mi ktoś pomoże. Na zwolnienie chce iść na koniec października a ostanie tygodniowe zwolnienie miałam na początku kwietnia tego roku na dziecko. Jak mi policja średnia. W 2017 ani jednego zwilnienia, dopiero w kwietniu 2018 tydzień.
Dzięki ci kobieto :-) niech ci to Bóg wynagrodzi w dzieciachSuper, że wszystko ok
Skoro ostatnie L4 miałaś w kwietniu, to przerwa jest dłuższa niż te minimalne 3 miesiące kalendarzowe, więc będą ci teraz na nowo liczyć średnią z ostatnich 12 miesięcy. Wezmą pod uwagę okres od października 2017 do września 2018 (jeśli L4 teraz Ci się zacznie w październiku), przy czym kwiecień policzą tak, jakbyś normalnie wtedy pracowała, a nie była na zwolnieniu.
- Dołączył(a)
- 25 Czerwiec 2018
- Postów
- 2 010
I to jak ładnie rośniecie [emoji16][emoji16]U nas ok, rosniemy :-)
Zobacz załącznik 896631
Mamafasolki
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 22 Sierpień 2018
- Postów
- 6 094
@kaylla
Ja też jestem za tym, żeby robić. Po 40-tce też robiłabym PAPPA. Ale to za parę lat, więc i NIPT będą lepsze
@Adeline89
Proszę nie straszmy się. Jednak amnio i antykoncepcja to nie to samo.
Czemu tak się czepiam? Bo bardzo nie lubię takich - nie wiem - półprawd... Czemu? Ano bo potem rodzą się historie, jak ostatnio: dziewczyna wieszała psy na lekarzach, bo poszła zrobiła usg i miało być ok, a dziecko z ZD. I jaki to lekarz naciągacz. Mój lekarz od prenatalnych powiedział - nie mam się czego czepiać, ale odetchnę, jak urodzicie zdrowe dziecko.
Amnio to hodowla komórek i tutaj naprawdę nie ma, co popsuć.Chyba że zdarza się, że komórek jest za mało etc... Potem pytanie, jak to jest analizowane - i tutaj tkwi szkopuł, ale pod kątem czułości, nie poprawności. Ponadto, zdarza się, że amnio wychodzi dobre, a wcześniejsze złe badania idą w zapomnienie. Póżniej okazuje się, że np. była nie wada genetyczna, ale np. wada serca. Stąd PAPPA + USG jest też pewnym wskaźnikiem, żeby dalej ciąże uważnie obserwować.
Każda z nas musi takie decyzje podjąć sama. Szanuję każdą, ale nie zgadzam się na opowiadanie historii, które są po prostu mało prawdopodobne. Bo potem rodzą się mity, że PAPPA po 35 rż. to wychodzi zawsze źle...No nie zawsze
Ja też jestem za tym, żeby robić. Po 40-tce też robiłabym PAPPA. Ale to za parę lat, więc i NIPT będą lepsze
@Adeline89
Proszę nie straszmy się. Jednak amnio i antykoncepcja to nie to samo.
Czemu tak się czepiam? Bo bardzo nie lubię takich - nie wiem - półprawd... Czemu? Ano bo potem rodzą się historie, jak ostatnio: dziewczyna wieszała psy na lekarzach, bo poszła zrobiła usg i miało być ok, a dziecko z ZD. I jaki to lekarz naciągacz. Mój lekarz od prenatalnych powiedział - nie mam się czego czepiać, ale odetchnę, jak urodzicie zdrowe dziecko.
Amnio to hodowla komórek i tutaj naprawdę nie ma, co popsuć.Chyba że zdarza się, że komórek jest za mało etc... Potem pytanie, jak to jest analizowane - i tutaj tkwi szkopuł, ale pod kątem czułości, nie poprawności. Ponadto, zdarza się, że amnio wychodzi dobre, a wcześniejsze złe badania idą w zapomnienie. Póżniej okazuje się, że np. była nie wada genetyczna, ale np. wada serca. Stąd PAPPA + USG jest też pewnym wskaźnikiem, żeby dalej ciąże uważnie obserwować.
Każda z nas musi takie decyzje podjąć sama. Szanuję każdą, ale nie zgadzam się na opowiadanie historii, które są po prostu mało prawdopodobne. Bo potem rodzą się mity, że PAPPA po 35 rż. to wychodzi zawsze źle...No nie zawsze
asicazg
Fanka BB :)
oK , ale to są wyliczenia które ma wypłacać ZUS czy juz pracodawca powinien mi tak wypłacić ? U mnie o premii są składki odprowadzane i u nas w firmie jet to traktowane jako wynagrodzenie nie premiaOgólnie przy wyliczaniu podstawy chorobowego bierze się wynagrodzenie brutto z tych 12 miesięcy pomniejszone o składki 13,61%, i to daje nam tą podstawę.
Proponuję wejsc na forum lub grupę gdzie kobietą po badaniach sie zdarzyl test nie zgodny z tym co mowil, moze bedzie to jedna na kilkaset,ale zdarza się, wiec nie mow,ze to jest sto procent nic nie jest na sto, dopóki dziecka nie urodzisz i nie będzie sie prawidłowo rozwijac ,sa tez wady ktore,amnio nie moze wykryc. Ja wypowiedziałam swoje zdanie, myślę,ze same badanie nie daja nam żadnej gwarancji, jednak jest bardzo malo takich przypadków,ze wychodzi inaczej niż mowily.@kaylla
Ja też jestem za tym, żeby robić. Po 40-tce też robiłabym PAPPA. Ale to za parę lat, więc i NIPT będą lepsze
@Adeline89
Proszę nie straszmy się. Jednak amnio i antykoncepcja to nie to samo.
Czemu tak się czepiam? Bo bardzo nie lubię takich - nie wiem - półprawd... Czemu? Ano bo potem rodzą się historie, jak ostatnio: dziewczyna wieszała psy na lekarzach, bo poszła zrobiła usg i miało być ok, a dziecko z ZD. I jaki to lekarz naciągacz. Mój lekarz od prenatalnych powiedział - nie mam się czego czepiać, ale odetchnę, jak urodzicie zdrowe dziecko.
Amnio to hodowla komórek i tutaj naprawdę nie ma, co popsuć.Chyba że zdarza się, że komórek jest za mało etc... Potem pytanie, jak to jest analizowane - i tutaj tkwi szkopuł, ale pod kątem czułości, nie poprawności. Ponadto, zdarza się, że amnio wychodzi dobre, a wcześniejsze złe badania idą w zapomnienie. Póżniej okazuje się, że np. była nie wada genetyczna, ale np. wada serca. Stąd PAPPA + USG jest też pewnym wskaźnikiem, żeby dalej ciąże uważnie obserwować.
Każda z nas musi takie decyzje podjąć sama. Szanuję każdą, ale nie zgadzam się na opowiadanie historii, które są po prostu mało prawdopodobne. Bo potem rodzą się mity, że PAPPA po 35 rż. to wychodzi zawsze źle...No nie zawsze
Na 99% już pracodawca powinien tak wypłacić. W ogóle nie wiem, czy pracujesz w dużej czy małej firmie, bo jeśli w dużej to przez cały czas będziesz kasę dostawać na L4 od pracodawcy, a on sobie to później sam jakoś z ZUSem rozlicza. Tylko jeśli pracujesz w małej firmie (chyba do 20 osób), to wtedy pieniądze dostaje się od ZUSu.oK , ale to są wyliczenia które ma wypłacać ZUS czy juz pracodawca powinien mi tak wypłacić ? U mnie o premii są składki odprowadzane i u nas w firmie jet to traktowane jako wynagrodzenie nie premia
100% pewności żadne badanie nie da, ale jednak te 99,99% to bardzo dużo. Ja mam umysł ścisły i do mnie takie liczby mocno przemawiają. I dla mnie i pewnie dla sporej ilości osób lepsze jest 90-95%, które daje Pappa czy 99%, które daje NIFTY czy amniopunkcja niż 80%, które daje USG. Każdy sam decyduje co jest dla niego lepsze i nie ma się o co sprzeczaćProponuję wejsc na forum lub grupę gdzie kobietą po badaniach sie zdarzyl test nie zgodny z tym co mowil, moze bedzie to jedna na kilkaset,ale zdarza się, wiec nie mow,ze to jest sto procent nic nie jest na sto, dopóki dziecka nie urodzisz i nie będzie sie prawidłowo rozwijac ,sa tez wady ktore,amnio nie moze wykryc. Ja wypowiedziałam swoje zdanie, myślę,ze same badanie nie daja nam żadnej gwarancji, jednak jest bardzo malo takich przypadków,ze wychodzi inaczej niż mowily.
Tak ja wiem,ze w duzych zakladach tak jest i dlatego napisałam,a wczesniej bylam tylko gdzie we dwie pracowalysmy i właśnie jak piszesz na raty mialam płacone.Na 99% już pracodawca powinien tak wypłacić. W ogóle nie wiem, czy pracujesz w dużej czy małej firmie, bo jeśli w dużej to przez cały czas będziesz kasę dostawać na L4 od pracodawcy, a on sobie to później sam jakoś z ZUSem rozlicza. Tylko jeśli pracujesz w małej firmie (chyba do 20 osób), to wtedy pieniądze dostaje się od ZUSu.
100% pewności żadne badanie nie da, ale jednak te 99,99% to bardzo dużo. Ja mam umysł ścisły i do mnie takie liczby mocno przemawiają. I dla mnie i pewnie dla sporej ilości osób lepsze jest 90-95%, które daje Pappa czy 99%, które daje NIFTY czy amniopunkcja niż 80%, które daje USG. Każdy sam decyduje co jest dla niego lepsze i nie ma się o co sprzeczać
reklama
A to bliżej jakiej miejscowości?Kojarze, ale ja całkowicie w drugim kierunku od Wrocławia tez jakieś 60 km
Podziel się: