reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Majowe mamy 2023

Być może teraz faktycznie jest to mniej uciążliwe - moje doświadczenia są sprzed 7 lat, wkłady bawełniane, bambusowe i pieluszki PUL. Suszarki też wtedy nie miałam, więc non stop rozwieszanie.
Wiesz, ja bez suszarki to sobie żadnego prania nie wyobrażam. Nie tylko pieluch :)

To dowód na to, że cenię sobie swój czas ;)
 
reklama
Wiesz, ja bez suszarki to sobie żadnego prania nie wyobrażam. Nie tylko pieluch :)

To dowód na to, że cenię sobie swój czas ;)
Ja nie mam suszarki a nie powiedziałabym że rozkładanie pieluch było jakieś uciążliwe czy czasochłonne ale ja nie pieluchowalam na 100% tylko dobijalam tymi pieluchami pralkę jak już się pranie zbierało
Dla mnie największym minusem jest częsta zmiana tych pieluch i przeciekanie
 
Ja nie mam suszarki a nie powiedziałabym że rozkładanie pieluch było jakieś uciążliwe czy czasochłonne ale ja nie pieluchowalam na 100% tylko dobijalam tymi pieluchami pralkę jak już się pranie zbierało
Dla mnie największym minusem jest częsta zmiana tych pieluch i przeciekanie
Pampersy powinno się zmieniać równie często, ale wiem, że nikt tego nie robi.

U mnie przecieki są bardzo rzadkie. Ale trzeba się nauczyć jak załatwia się nasze dziecko i kiedy jaka chłonność będzie potrzebna. Ale to nawet mój mąż ogarnia ;)

Przeciw pampersom dla mnie jest też to, że są sztuczne, mocno bielone, wkład zawiera chemiczne absorbenty, podwyższają temperaturę ciała i nie oddychają.
 
Pampersy powinno się zmieniać równie często, ale wiem, że nikt tego nie robi.

U mnie przecieki są bardzo rzadkie. Ale trzeba się nauczyć jak załatwia się nasze dziecko i kiedy jaka chłonność będzie potrzebna. Ale to nawet mój mąż ogarnia ;)

Przeciw pampersom dla mnie jest też to, że są sztuczne, mocno bielone, wkład zawiera chemiczne absorbenty, podwyższają temperaturę ciała i nie oddychają.
Ale te bambusowe nie są aż takie złe 🤔 Ja nie miałam nigdy styczności z wielo pielo, więc do końca nie znam się na temacie. Tylko z domysłów wydaje mi się to bardzo czasochłonne, ale może się mylę
 
Pampersy powinno się zmieniać równie często, ale wiem, że nikt tego nie robi.

U mnie przecieki są bardzo rzadkie. Ale trzeba się nauczyć jak załatwia się nasze dziecko i kiedy jaka chłonność będzie potrzebna. Ale to nawet mój mąż ogarnia ;)

Przeciw pampersom dla mnie jest też to, że są sztuczne, mocno bielone, wkład zawiera chemiczne absorbenty, podwyższają temperaturę ciała i nie oddychają.
Tak, niezły syf jest w pampersach. Jestem dobrej myśli i chce spróbować. Szczególnie, że wiem z czym to się wiąże. Nie mam dzieci ale używałam sztucznych podpasek, bielonych chlorem z substancjami zapachowymi - koszmar. Ciagle infekcje, odparzenia, otarcia 🤦🏻‍♀️
 
Ale te bambusowe nie są aż takie złe 🤔 Ja nie miałam nigdy styczności z wielo pielo, więc do końca nie znam się na temacie. Tylko z domysłów wydaje mi się to bardzo czasochłonne, ale może się mylę
Dla mnie to 1h dodatkowego zajecia tygodniowo. Tak sumując wszystko. Biorąc pod uwagę moją stawkę godzinową, to w sumie wyszłoby drogo, gdyby ktoś mi za to płacił, ale cóż - robię to dla bombelka ;) i siebie. Zalety przeważają nad wadami.
 
Tak, niezły syf jest w pampersach. Jestem dobrej myśli i chce spróbować. Szczególnie, że wiem z czym to się wiąże. Nie mam dzieci ale używałam sztucznych podpasek, bielonych chlorem z substancjami zapachowymi - koszmar. Ciagle infekcje, odparzenia, otarcia 🤦🏻‍♀️
Ja używam kubeczka menstruacyjnego i bardzo dobrze mi się sprawdza. Ale pewnie gdybym w biurze nie miała toalety, gdzie w tym samym pomieszczeniu jest umywalka, to nie chciałabym myć krwi tak „publicznie”.
 
Dla mnie to 1h dodatkowego zajecia tygodniowo. Tak sumując wszystko. Biorąc pod uwagę moją stawkę godzinową, to w sumie wyszłoby drogo, gdyby ktoś mi za to płacił, ale cóż - robię to dla bombelka ;) i siebie. Zalety przeważają nad wadami.
A ile miałaś łącznie tego wszystkiego? To jest chyba spory wydatek na raz
 
Muszę wiedzę zagłębić bo widzę że są tu mamy wielopielo :D gdy stanę pod znakiem zapytania będę Cię męczyć @Munro

Nawet wspomniałaś że można wypożyczyć więc tym bardziej prawdopodobnie zainteresuje się jak moja próba ma kosztować 100zl + :)
 
reklama
A ile miałaś łącznie tego wszystkiego? To jest chyba spory wydatek na raz
Nadal mam, bo nadal używam. Jednorazowo na początek na pewno trzeba mieć jakieś 700 zł. Potem dokupuje się w miarę, jak dziecko rosnie i jak pojawia się potrzeba.

Ja mam dość mały „stosik”, ale to widzę, że to bardzo indywidualna kwestia.
 
Do góry