reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Maj 2013 :):)

O, ale Ci zazdroszczę! Ja niestety nie mam dokąd chodzić na zajęcia dla ciężarnych, zresztą uniemożliwiają mi to zajęcia i praca po południu (jeśli nie jadę na zajęcia, do popołudnia staram się maksymalnie wypocząć, a gdy mam zajęcia, to i tak jestem bez sił jeszcze zanim dojadę do pracy :-(). Zostaje mi tylko YouTube, ale już się przekonałam, że to bardzo dużo daje, jeśli tylko ma się na tyle dużo motywacji, by ćwiczyć w domu codziennie. Jeśli więc ktoś będzie chciał, możemy sobie poćwiczyć wspólnie :-)
 
reklama
Polecam zakup piłki i na niej ćwiczyć, bardzo dużo ćwiczeń na każdym fitnesie niezależnie od klubu ćwiczenia dla ciężarnych są prowadzone właśnie na piłce. Ja mam dużo czasu bo przebywam na L4, więc mogę sobie pozwolić na takie zajęcia.
 
Aniaczek ja mam na jutro ambitny plan wylizać całą chatkę...:rofl2: ale czy mi się to udaa to już inna sprawa:-D

plany mamy podobne

Kora- fajnie macie, ze mama wziela mala, jak ja bym czasem tak chciala zeby moi rodzice gdzies blizej byli

o ludzie, ale mam zgagolca:oo:

wspolczuje tez sie z tym mecze

eklerkaa- hehe tesciowe powiadasz?:) ja juz prawie sobie wychowalam ;)

hej dziewczyny,

Dziś dla odmiany ja miała koszmary, pewnie poprzedzające dzisiejszą wizytę.

Ja teściów w posiadaniu mam w sumie od niedawna, bo niecałe 2 miesiące, ale z M znamy się i kochamy od 6 lat. Lepszych teściów wymarzyć sobie nie mogłam, traktują mnie jak swoją córkę już od dawna i chciałabym, żeby to się nigdy nie zmieniło.
Co nie zmienia faktu, że wciąż nie potrafię do nich powiedzieć MAMO, TATO, jak po ślubie poprosili. Wy też miałyście z tym problemy?

Miłego dnia dziewczęta :)

ja mamo i tato do tesciow nigdy nie mowilam, zreszta nawet nie proponowali, ale ja tez zdania jestem ze mame i tate ma sie jednego, wiec nie zabiegalam i nawet chyba mi by do t przez gardlo mamo nie przeszlo, jestesmy na ty

witamy wtorkowo dziewczeta, za chwile wyruszam do pracy...och i to bedzie kolejny dlugi dzien..
Aska, kochana, ale ja w ogole nie mam stresa:-D tylko delektuje sie spokojem;-)

milego dnia wszystkim i do klika z pracy

rowniez milego dnia :)

dzień dobry!
Chociaż u mnie nie taki dobry bo czuję się jak kupa:-(przez ten cholerny kaszel nie mogłam spać, do tego od rana cały czas wymiotuje:no:. Masakra jadę zaraz do lekarza bo dłużej nie wytrzymam:wściekła/y:

zdrowka, rowniez sie mecze z kaszlem, wiec wiem co czujesz, choc u siebie podejrzewam jakis alergiczny gdyz zawsze u mnie kaszel trwa 4-5 tygodni

wiikki, citrus- przygotowania do porodu zaczynacie ?:) ja i tak cc- mam wymowke ;)

apropo przygotowan do porodu, mamusie zamierzajace karmic, od kiedy zaczynacie smarowac sutki kremem ? ja mysle ze od stycznia, myslalyscie juz o tym?
 
pewnie mnie dziewczyny zlinczują ,ale ja Franię karmiłam 2 tyg i to w cyklu mieszanym. ciągle ryczałam, bo uważałam ,że to moja wina że jej nie mogę karmić . w ciązy ciągle sie odgrażałam ,że karmić nie będę ,ale jak małą dostałam na ręcę to mi caly swiat wywróciła do góry nogami i baaardzo chciałam ,ale nie udalo się.
tym razem nie mam żadnych postanowień ,będzie co ma być. :-)
 
pewnie mnie dziewczyny zlinczują ,ale ja Franię karmiłam 2 tyg i to w cyklu mieszanym. ciągle ryczałam, bo uważałam ,że to moja wina że jej nie mogę karmić . w ciązy ciągle sie odgrażałam ,że karmić nie będę ,ale jak małą dostałam na ręcę to mi caly swiat wywróciła do góry nogami i baaardzo chciałam ,ale nie udalo się.
tym razem nie mam żadnych postanowień ,będzie co ma być. :-)

to chyba mamy podobne doswiadczenia z karmieniem ja tez chcialam ale strasznie bylo maly chwytac nie chcial pozniej mialam 2 razy zapalenie piersi i nic nie lecialo i w sumie 3 miesiace karmilam, i mialam straszne wyrzuty sumienia, teraz bardzo chce karmic ale kto wie co bedzie sprobuje i tym razem nie poddam sie tak szybko ale czas pokarze
 
nia dokładnie tak ,będzie co ma być. Być może za wcześnie się poddalam, nie wiem.
byłam kłebkiem nerwów jak urodziła się córeczka. ciągle ryczała, po 15 min spała ,a później ryczała. stranie było nam cięzko. byliśmy kompletnie sami z męzem. nasze "cudowne" mamuśki miały nas gdzieś ,zresztą do tej pory nie przejewiają potrzeby zajęcia się franią :wściekła/y:ale już do tego się przyzwyczailam i nie robi to na mnie wrażenia. czasem tylko boli :-(
 
Witajcie kochane;
ja dziś sobie pospałam :-D i nie miałam lub nie pamiętam żadnych koszmarów. Więc tym bardziej humorek mi dopisuje.
Co do inhalacji, to u nas nie ma takiej siły i przekupstwa, które by Igorka przekonały, że nie będzie to tortura...

W kwestii teściów to ja mam raczej takich mało fajnych. Przez wiele lat się do siebie nie odzywaliśmy. Swego czasu bardzo mnie zranili, do tej pory tolerują mnie a ja ich, mimo, że jako para z moim jesteśmy razem prawie 13 lat.
No i nie przepuszczają żadnej okazji, żeby mi dupkę obgadać na wszelkie możliwe sposoby.
Jako dziadkowie też się raczej nie spisują...

A ja wczoraj wykonałam pierwszą bombkę, zaraz biorę się za kolejną :-D
 
Melduję się na posterunku z kotem na plecach:-D coś mi dzisiaj skubaniec nie daje spokoju.

Boziuuu co ja miałam dzisiaj za chory sen;/ Śnił mi się mój ex, który chodził po moim ogrodzie i szukał koników polnych....znalazł jednego i jadł go po kawałeczku:angry: blehhhh brzydzę się wszelkiego robactwa...
 
reklama
Zapominajko, a próbowałaś sobie zrobić inhalacje przy Iggym?
Spróbuj, udawając np, że to strasznie śmiesznie łaskocze w nos:-) może jak młody zobaczy jaki masz przy tym ubaw to też będzie chciał chociaż na chwilkę spróbowac;-)
 
Do góry