reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy pomożesz Iwonie nadal być mamą? Zrób, co możesz! Tu nie ma czasu, tu trzeba działać. Zobacz
reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Żadko wpadam ale jakoś siły mnie ostatnio zupełnie opuściły i nawet forum mnie nie cieszy. No i zaglądam na lipcówki i czytam post Marchewy.
Marchewa Nie powiem jestem przerażona i trochę zniesmaczona tym co napisałaś. ja rozumiem, ze kupkii nieprzespane noce to nie szczyt Twoich marzeń. Ale ta lista wymagań. Dziecko to nie pies, który podlega tresurze. W Twoim poście jest tylko ja chcę , ja planuję, ja, ja, ja. A gdzie miejsce na zdanie Twojego meża, i dziecka. To ono powinno decydować co będzie lubiło. Pewnie, jazda na nartach czy pływanie dobrze jest dziecku pokzać, nauczyć ale nie wymagać, zeby to polubiło. Tak jak pomysł ze szkołą muzyczną, bo tata też do takiej uczęszczał. karmienie piersią - mogę zrozumieć, ze nie jest dla Ciebie priorytetem, choć co tu dużo mówić dla dziecka na pewno lepsze niż mieszanki. Poczekaj jedna z decyzją do momentu narodzin dziecka. Może całkowicie zmienisz zdanie. Ja karmiłam Wojtka 11 miesięcy. Nie było lekko, gorączka, ropiejące brodawki i nawał pokarmu... Ale jak już kryzys minął to była i wygoda i tanio i zdrowo. Zgadzam się też z Lilą, że takie maleństwo jest najsłodsze bo zapatrzona w rodziców jak w obraz. To rodzice są niedoścignionym wzorem i autorytetem. W weiku lat nastu wszystko się zmienia, jest okres buntu są kumple i rodzice idą w odstawkę. Dziecko kocha się nadal ale relacje z nim sa już zupełnie inne. I Marchewa nikt Cię tu nie będzie linczował za brak instynku. Albo się go ma albo nie. Ale instynkt to jedno a miłośc i zdrowy rozsądek to drugie. Ja sobie nie wyobrażam aby moje dziecko w wieku gimnazjalnym ( a więc tuż po podstawówce) miało opuścić rodzinny dom. I co może jeszcze samodzielnie pracowac na utrzymanie. Jestem przekonana, ze wiele w Twoim myśleniu zmieni się juz po porodzie czego Ci serdecznie zyczę.


Dziewczyny powiedzcie cz Wy też nadal jesteście takie senne i zmęczone. Ja nie mam siły dosłownie na nic. Rano wstaję z łóżka już zmęczona i najchętniej poszłabym spać dalej. Co chwilę mnie coś boli. A to brzuch a to żołądek. Satrość to czy ciążą:eek:
 
reklama
Rita, mi jakoś troszkę przeszło od 3 dni nie śpię popołudniami, to dobry znak,
tylko brak mdłości mnie marwi, ale o tym juz pisałam, były straszne a teraz jak ich nie ma to sie zaczynam niepokoić :confused:
 
biedronko!:wściekła/y: nie pisz co robisz do żarcia bo mi język do d...ucieknie!
kopytka pycha! wszystko co piszesz to akurat lubię i to bardzo a tego mi brak bo mamusia moja daleko...a sama to...ech...;-)
placuszki drożdżowe no właśnie drożdże mi śmierdzą ha ha ostatnio wszystko śmierdzi wczoraj poszłam głodna spać, ssało w żołądku a nic nie mogłam przełknąć, bo jak można wszystko zjeść co śmierdzi??:szok::dry:
dzisiaj nadrobiłam..jem jem aż pęknę...
Co do cc to nie warto płacić....lepiej co ma być to będzie, szkoła rodzenia czy z nią czy bez niej i tak musisz urodzić prawda?... ćwiczenia w oddychaniu faktycznie dużo dają, jak rodziłam przyszła położna? czy ktoś taki i mi powiedziała że mam głęboko oddychać nosem wypuszczać ustami powietrze-pomagało.tyle.
lila u ciebie długo czekali z cc? od razu wiedziałaś? mnie męczyli niby 9 godzin....(tak jest zapisane w książeczce ale było więcej...) wiem co to skórcze bardzo dobrze:sick::eek::no::-( i tak jak ty boje się naturalnego i to strasznie, tego rozcięcia.....zszywania...a tak to wszystko wyciągną i już. a i miałaś narkozę czy tylko od pasa w dół? ja byłam przytomna-fajna sprawa-coś nowego
 
Rito z tym spaniem mam identycznie, no koszmar, a ze zmeczeniem, wystarczy, ze wleze po schodach do pokoju i juz musze usiasc,bo sily nie mam:baffled:
Biedronko - no co Ty Ryba, to,ze przeszly mdlosci to tylko sie cieszyc, moze akurat juz ci sie skonczyly, przeciez juz jestes w trzecim miesiacu:tak:
 
Biedronko to ja robilam ostatnio kopytka:tak: :-D
Marika no wlasnie to o to chodzi,ze ja nawet nie wiem jak wyglada skurcz, nic mnie nie zabolalo, co by bylo zwiastunem porodu, bo Miko byl ulozony posladkowo i cc bylo planowane:tak: Mialam zniecuzlenie od pasa w dol,szybciej sie pozniej do siebie dochodzi.
 
dobra jak tu jestem już to się pochwalę(nie chciałam "krakać") ale dzisiaj nie plamiłam!!!:szok::-D:laugh2: czuje że wszystko będzie dobrze i mam dobry humor, dzisiaj prałam, prasowałam troszkę wyszłam na spacerek-odżyłam :laugh2:
 
lila piszemy w tym samym czasie:)
moja też była źle ułożona bo odgięciowo i te "trąby" trzy razy robili mi w szpitalu usg !!! a liczyli na to że naturalnie urodzę!:wściekła/y: i niestety poznałam co to skurcz:no:
 
Moze Wy już nie piszcie co to skurcze ;-), na filmach mówią przyj i już... dziecko jest na świecie. :-D

no i ja tak zamierzam:-)

to dlatego u nas dziś na forum taki nastrój pogodny panuje... nie ma plamień, mdłości...

nasze Maluchy pewnie czują swięta i dają nam trochę luzu.
Jakby nie było cieszę się bardzo.

aha czyli szkołe rodzenia już zaliczyłam: wdychać nosem, wydychać ustami... jestem gotowa :-p
 
jesli ja i mój maż decydujemy się na dziecko to mamy pełne prawo miec wobec niego plany. Ja sie zrealizowłam ( skonczyłam 2 pełen kierunki, finiszuje z doktoratem, pracuje w LO, które jest w 10 najlpeszych w RP) i Osobisty też sie zrealizował. Nie uważam, że rozwój dziecka jest czymś nieaakceptowalnym. Zarabiac dziecko do konca edukacji na siebie nie będzie musiało, bo skoro chciałam dziecka ponoszę tę odpowiedzailność. Znam niejdnago młodego człowieka, którego rodzice w taki sposób postapili i dzieci są genialne i odpowiedzialne.
Moja koleżnka z pracy karmiła dziecko piersia do 3 roku życia - uważam to za obrzydliwe.

Ciąza i macierzyństwo to pewien etap zycia, który nie jest chorobą i większosc kobiet to przechodzi.

zresztą, po co ja tu pisze?????
 
reklama
Haha Biedronko no w sumie tak:tak:
Mariko no super!!to dlatego takie optymistyczne dzis posty?!Super:-)
 
Do góry