Czyli że co to znaczy bo ja nie wiem za bardzo?
Ze to może być od ovitrelle... Te 2 kreseczki.. Ale oby nie.. Zrobię znowu za parę dni i zobaczymy co pokaże
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Czyli że co to znaczy bo ja nie wiem za bardzo?
Mozna i tak i takWiecie co dziewczyny lekarz kazal brac ten estrofem doustnie ale jakos dzisiaj dopochwowo zazywalam ..mam nadzieje ze nie spierdziele nic.....
Ciezko powiedziec,podejrzewam jednak ze to moze byc juz bardziej ciaza niz Ovitrelle,bo z takiej bety ( pomiedzy 9a3) te ciulowe twsty by nie wyszly pozytywne.Trzymam i zaklinam ,zeby to ciaza byla jednak
Ja jestem pewna ze to ciążaDziękuję Ci, mam ogromną nadzieję że to ciąża
Bazylia jeżeli okaże się, że będzie źle to zatrzymaj się na chwilę. Stań przed tą ścianą na jakiś czas, na spokojnie przygladnij się jej, zapoznaj się z nią, a później jestem pewna, że ją pokonasz. Życie Cię już nauczyło, że czasem trzeba poczekać, bo nie na wszystko mamy wpływ, ale trzeba walczyć o swoje, a Ty tą siłę jeszcze odzyskasz, daj sobie czas, może pół roku, może rok, zobaczysz po sobie.Wiem ze moge tym wywolac fale krytyki ale tylko tu moge to napisac: Nie mam zadnego planu na przyszlosc... Przerobilam juz chyba wszystkie mozliwe opcje, zachodze praktycznie za kazdym razemi nigdy nie doczekalam jeszcze serduszka - cos jest nie tak, immuno cala przebadana, genetyka tez, pgs zarodka. Niestety musialam sobie to dzisiaj uswiadomic ze to byla moja ostatnia stymulacja, znowu przejechalam z 200 km bo jakos podaczas jazdy latwiej mi sie skupic. Bede musiala jakos postarac sie przewartosciowac zycie...
My podobnie w Rotterdam z jednej kliniki do drugiej maz musiał zawozić jajeczka .... to już mi się wydało ... dziwne .. w porównaniu z tym co dziewczyny tutaj pisały na forum , jak wyglada to np w Polsce . Teraz jestem bliżej w sumie Amsterdam - Leiderdorp .. zaczęłam stymulacje kilka dni temu ... oby coś drgnęło i udało się pobrać i zapłodnićBadania i punkcje mamy w almere stad( flevoziekenhuis )a zapłodnienie i transfery w VUmc Amsterdam . I tak latamy od jednego do drugiego punkcję miałam w almere a mój mąż musiał jajeczka w specjalnym kuferku zawieść do amsterdamu.wcześniej tam musial lecieć oddać spermę ,ledwo co zdążył do mnie na punkcję i po wszystkim znowu z jajkami do Amsterdamu . Takze takie jaja mamy u nas . Ty podchodzisz gdzieś w okolicach Rotterdamu ,dobrze pamiętam ?
Nie będę się wymadrzać, że coś wiem w tym temacie, ale porównam z tym co bylo u mnie (ale nie po punkcji).Dziewczyny potrzebuje pomocy otóż tydzień temu w piątek mialam punkcję, transfer odroczony. @mialam dostać dopiero w czwartek a przyszedł niby dzis tzn. Jak na razie mam plamienia... Od razu po @ mam się zapisać do lekarza i umawiamy się na transfer. Nie miałam żadnych objawów jak nigdy czy to możliwe że to@ czy to może coś byś nie tak po punkcji...Ale aż tydzień później mogłam dostać plamień? Boże zgłupiałam a jednoczesnie jestem przerażona
Dziś nic nie napiszę. Aktualnie masz prawo do wszelakich odczuć, także tych o których tutaj napisałaś. Czekam na jutrzejszy dzień.....z nadzieją w sercu. Nie napiszę "tak na pewno będzie dobrze" albo "wszystko już stracone"....nikt nie wie co jutro się wydarzy.....Wiem ze moge tym wywolac fale krytyki ale tylko tu moge to napisac: Nie mam zadnego planu na przyszlosc... Przerobilam juz chyba wszystkie mozliwe opcje, zachodze praktycznie za kazdym razemi nigdy nie doczekalam jeszcze serduszka - cos jest nie tak, immuno cala przebadana, genetyka tez, pgs zarodka. Niestety musialam sobie to dzisiaj uswiadomic ze to byla moja ostatnia stymulacja, znowu przejechalam z 200 km bo jakos podaczas jazdy latwiej mi sie skupic. Bede musiala jakos postarac sie przewartosciowac zycie...