reklama
Dzisiaj M zrobil zapiekane baklazany z mozarella, ziemniakami, pomidorami i oliwkami, mysle, ze moglibysmy sie niezle wzbogacic, gdyby M zostal kucharzem.
wow
a mój P. serwuje mi tylko naleśniki
sanya- ty to jesteś the best!!!
Ida - filety soli oprószamy b. drobno pokrojonym czosnkiem, odrobiną soli i polewamy sokiem z limonki lub cytryny, ja dodaję też trochę słodkiej papryki. Kroimy suszone pomidory w cienkie paseczki (ja ich nie namaczam lubię jak są trochę twardawe, kroimy w grube paski figi nadziewane orzechami (są gotowe do kupienia w sklepach, lub można zrobić samemu).Można dodać odrobinę sosu sojowego łagodnego. Wsadzamy do piekarnika w parowniku i pieczemy 10-12 minut aż będzie miękka. I serwujemy. Pomidory i figi miękną i nadają rybie ciekawy smak. Miód się nie skarmelizuje jeżeli dodamy odrobinę wody(sok z cytryny też zrobi swoje). To nowy przepis właśnie go wymyśliłam;-) Dobrze smakuje też z ryżem jaśminowym.
Mi się dawno temu sam ryż znudził i teraz robię go na słodko-ostro. Na patelni podlanej odrobiną oleju podsmażam szalotkę i czosnek,tylko do zeszklenia. Dodaję ananasa pokrojonego w kostkę (może być z puszki) i doprawiam ostrym chili.Można też użyć teriyaki-kocham jego smak . Trochę sosu sojowego i sou ananasowego (powstanie smaczny gęsty sos) i dodaję na patelnię lub woka ugotowany ryż jaśminowy. Mieszamy i serwujemy
Dużo mam takich pomysłów
Mi się dawno temu sam ryż znudził i teraz robię go na słodko-ostro. Na patelni podlanej odrobiną oleju podsmażam szalotkę i czosnek,tylko do zeszklenia. Dodaję ananasa pokrojonego w kostkę (może być z puszki) i doprawiam ostrym chili.Można też użyć teriyaki-kocham jego smak . Trochę sosu sojowego i sou ananasowego (powstanie smaczny gęsty sos) i dodaję na patelnię lub woka ugotowany ryż jaśminowy. Mieszamy i serwujemy
Dużo mam takich pomysłów
Wow, Sanya to juz wiem co podam na obiad jak beda mogla sie bardziej spioniozwac, a co to jest "parownik", sola rozumiem, rozmrozona? A figi sa suszone z orzechami czy w jakiejs zalewie? Gdzie sie takie kupuje, sory ze tak dopytuje, ale brzmi rewelacyjnie.
Ida- albo specjalny parownik z takim koszyczkiem do gotowania na parze, albo można wziąć dużą brytfannę, nalać wody, do niej wsadzić naczynie z rybą i mamy parownik można też to upiec w folii z dodatkiem masełka, zamiast bawić się w skomplikowane konstrukcje Figi są zalane miodem i można je kupić gotowe w delikatesach. Można użyć daktyli albo świeżych owoców wg uznania, nawet cząstek jabłek. Bardzo fajne są takie połączenia Albo owoce suszone.
Pełen freestyle na tym gotowanie polega
Ja zawsze powtarzam: gotowanie polega na łączeniu prostych i dobrych składników. Skoro łączy się same dobre rzeczy to musi z tego powstać coś dobrego
Pełen freestyle na tym gotowanie polega
Ja zawsze powtarzam: gotowanie polega na łączeniu prostych i dobrych składników. Skoro łączy się same dobre rzeczy to musi z tego powstać coś dobrego
Ewa- w każdych delikatesach, ryż jaśminowy firmy Sonko lub Kupiec (ja używam Kupca) -różowe pudełko,rzuca się w oczy gotuje się krótko i ma super smak.
Dobry jest też gatunek Basmati- leciutko orzechowy posmak, długie cienkie ziarna.
Basmati jest super do dań hinduskich.
Dobry jest też gatunek Basmati- leciutko orzechowy posmak, długie cienkie ziarna.
Basmati jest super do dań hinduskich.
Sanya - od kiedy odkryłam basmati innego nie kupuję...
Wczoraj Hubert przydygał halibuta. Z racji ograniczonych możliwości ruchowych poczeka do przyszlego tygodnia...
A ja to właściwie w kwestii parowara... Bo my tu o potrawach, a zapominamy, że bardzo ważny jest sposób ich gotowania/pieczenia.
Ja nie wiem czy laseczki, które są już mamami praktykowały, ale my przez pierwsze 3 lata życia naszego syna gotowaliśmy wszystko tylko na parze. Czasem mięso w wodzie, ale tylko po to aby dodać do niego uparowane warzywa. Można kupiś takie sitko i wstawić do garnka z wodą i przykryć, ale trzeba dolewać wody bo ii tak ucieka bokiem. Jak się gotuje w parowarze, to potrawy są smaczniejsze i smaki i zapachy się przenikają, no i nie oddają witamin wodzie (np. warzywa).
Polecam...jeśli nie teraz to jak dzieci zaczną potrzebować czegoś więcej niż mleka:-)
Wczoraj Hubert przydygał halibuta. Z racji ograniczonych możliwości ruchowych poczeka do przyszlego tygodnia...
A ja to właściwie w kwestii parowara... Bo my tu o potrawach, a zapominamy, że bardzo ważny jest sposób ich gotowania/pieczenia.
Ja nie wiem czy laseczki, które są już mamami praktykowały, ale my przez pierwsze 3 lata życia naszego syna gotowaliśmy wszystko tylko na parze. Czasem mięso w wodzie, ale tylko po to aby dodać do niego uparowane warzywa. Można kupiś takie sitko i wstawić do garnka z wodą i przykryć, ale trzeba dolewać wody bo ii tak ucieka bokiem. Jak się gotuje w parowarze, to potrawy są smaczniejsze i smaki i zapachy się przenikają, no i nie oddają witamin wodzie (np. warzywa).
Polecam...jeśli nie teraz to jak dzieci zaczną potrzebować czegoś więcej niż mleka:-)
matylda111
lipiec'00, wrzesień'08
anaklim masz rację, ja takie sitko dostałam w tamtym roku na imieniny, bardzo często z niego korzystam. potraw nie trzeba dużo solić bo zachowują swój smak.
polecam takie wynalazki, z resztą potrawy gotowane na parze są lekkostrawne i mniej kaloryczne
polecam takie wynalazki, z resztą potrawy gotowane na parze są lekkostrawne i mniej kaloryczne
reklama
Anaklim- na liście moim zakupów przed-dzieckiem jest:
-parowar
- sokowirówka
- pralka z programem do ubranek dziecięcych ;-)
Też mam zamiar gotować na parze warzywa i inne rzeczy, ryba lub mięsko są super i nie tracą składników odżywczych. Szczególnie,że do operacji usunięcia woreczka i tak będę musiała być na ścisłej diecie, więc nie robi mi to różnicy
A jutro zjem sobie humusik :-)mamunia mi wiezie moj ulubiony :-) No i pewnie będziemy coś kombinować z bakłażanami...
Mam ochotę zrobić dzisiaj placuszki z żółtej cukinii z serem haloumi. Ja sobie na nie popatrzę, Y. sobie zje
-parowar
- sokowirówka
- pralka z programem do ubranek dziecięcych ;-)
Też mam zamiar gotować na parze warzywa i inne rzeczy, ryba lub mięsko są super i nie tracą składników odżywczych. Szczególnie,że do operacji usunięcia woreczka i tak będę musiała być na ścisłej diecie, więc nie robi mi to różnicy
A jutro zjem sobie humusik :-)mamunia mi wiezie moj ulubiony :-) No i pewnie będziemy coś kombinować z bakłażanami...
Mam ochotę zrobić dzisiaj placuszki z żółtej cukinii z serem haloumi. Ja sobie na nie popatrzę, Y. sobie zje
Podziel się: