reklama
sumka
Mama czerwcowa'06 Mama na cały etat :)
Gratulacje wszystkich nowych i nie nowych umiejętności. Fajnie sie czyta co nasze maluchy potrafią. I jak pomyślę, że rok temu Kubas nawet sam nie siedział to normalnie szok
No chłopaki nie ma co się wstydzić, majtki na głowie to jest coś. Kuba też tak lubi, zwłaszcza lubi się potajemnie zakraść się do mojej szuflady i ubrać, a w zasadzie obwiesić czym się da. Kiedyś mało się nie posikałam jak go zobaczyłam właśnie w galotach na głowie, rajstopach na szyji i chustce na sobie, i co ciekawe od razu biegnie do lustra i podziwia swoje dzieło. Samotne zabawy to Kuby specjalność w zasadzie od urodzenia. W przeciwieństwie do Brata nigdy nie wymagał naszego towarzystwa, wręcz znika nam z oczu ( niestety trzeba go wtedy pilnować z daleka, bo pomysły to ma czasem osłupiające. Im ciszej w mnieszkaniu tym bardziej się boję)
Jeśli chodzi o karmienie zwłaszcza zupy to polecam te sztućce takie koślawe tzn łycha pod kątem protym do trzonka. Przynajmniej Kubas od razu opanował o co chodzi i teraz większość trafia do buzi, bo zwykłymi to była masakra. Więcej na podłodze niż w paszczorze. Zresztą w jedzeniu potrafi prześcignąć brata. Wczoraj to laliśmy przy objedzie, bo tak mu smakował, że szkoda mu było czasu na widelec to lepił kulki z ziemniaków mięsa i surówki żeby było szybciej
A u nas przebojem ostatnich dni jest latarka. Normalnie znika z nia w szafie albo łazience na całe dnie, albo bawi sie pod kołdrą. Zresztą nic nowego im mniej zabawki w zabawce, tym większa frajda.
A i normalnie codziennie zalicza trening z ciężarkami, i obwiesza się gumą do ćwiczeń. Coś czuję, że rośnie mi przyszły Strong Men.
No chłopaki nie ma co się wstydzić, majtki na głowie to jest coś. Kuba też tak lubi, zwłaszcza lubi się potajemnie zakraść się do mojej szuflady i ubrać, a w zasadzie obwiesić czym się da. Kiedyś mało się nie posikałam jak go zobaczyłam właśnie w galotach na głowie, rajstopach na szyji i chustce na sobie, i co ciekawe od razu biegnie do lustra i podziwia swoje dzieło. Samotne zabawy to Kuby specjalność w zasadzie od urodzenia. W przeciwieństwie do Brata nigdy nie wymagał naszego towarzystwa, wręcz znika nam z oczu ( niestety trzeba go wtedy pilnować z daleka, bo pomysły to ma czasem osłupiające. Im ciszej w mnieszkaniu tym bardziej się boję)
Jeśli chodzi o karmienie zwłaszcza zupy to polecam te sztućce takie koślawe tzn łycha pod kątem protym do trzonka. Przynajmniej Kubas od razu opanował o co chodzi i teraz większość trafia do buzi, bo zwykłymi to była masakra. Więcej na podłodze niż w paszczorze. Zresztą w jedzeniu potrafi prześcignąć brata. Wczoraj to laliśmy przy objedzie, bo tak mu smakował, że szkoda mu było czasu na widelec to lepił kulki z ziemniaków mięsa i surówki żeby było szybciej
A u nas przebojem ostatnich dni jest latarka. Normalnie znika z nia w szafie albo łazience na całe dnie, albo bawi sie pod kołdrą. Zresztą nic nowego im mniej zabawki w zabawce, tym większa frajda.
A i normalnie codziennie zalicza trening z ciężarkami, i obwiesza się gumą do ćwiczeń. Coś czuję, że rośnie mi przyszły Strong Men.
patrycja24berlin
Mama czerwcowa'06 Fan(ka)
U nas tez zabawy pod koldra tyle ze najfajniej jak jest ciemno i ledwo cos widac...W dodatku drze sie jak jakas dziura jest i widac swiatlo...wtedy musze nas lepiej przykkryc...
No i chowa sie do szafy,zamyka za soba drzwi i spiewa tam sobie...Tylko jak wychodzi to pizga drzwiamy i tylko czekam kiedy z zawiasow wyriwe...
No i najglupsza zbawa to wejsc na szkatulke i wieszac sie na telewizorze...lub swpinac sie po uchwytach...demolka mala...
No i chowa sie do szafy,zamyka za soba drzwi i spiewa tam sobie...Tylko jak wychodzi to pizga drzwiamy i tylko czekam kiedy z zawiasow wyriwe...
No i najglupsza zbawa to wejsc na szkatulke i wieszac sie na telewizorze...lub swpinac sie po uchwytach...demolka mala...
Zauważyłam ostatnio że Matek strasznie tęskni za Madzią jak ona jest w szkole i nie może się doczekać kiedy ona przyjdzie i kiedy się pobawią razem:-)Dzisiaj nawet jej buty ubierał i wziął jej zeszyt i kredki i sobie cichutko malowałJestem zaskoczona bo on z reguły taki spokojny nie jest
reklama
Czy nie chce ktoś sobie wypożyczyć mojego urwisa?To co dziś wymyśliłJa nie wiem czy tylko moje dziecko ma takie pomysły?Wszedł do łazienki, otworzył szafkę i wynalazł takie kostki co się wrzuca do spłuczki w kibelku. No i jak ja przyszłam do łazienki to cała podłoga była pofarbowana na niebiesko a on sobie kawałek przeżuwałNormalnie całe ubranie, ręce i twarz niebieskieJuż nie mam sił na niego...
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 13
- Wyświetleń
- 7 tys
Podziel się: