reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Listopadowe mamusie 2025 ❤️

Dziewczyny trochę poczytałam o waszych obawach dotyczących wyjazdów na L4. Kurcze nigdy tego tak nie rozkminiałam. Planuję pracować do czerwca a w lipcu na minimum 3 tyg lecę na wakacje to myślałam że po prostu podam w ZUSie adres pobytu w tym czasie. Już nie wspomnę o jakiś tam jednodniowych wyjazdach nad jezioro z dziećmi np. No przecież taka kontrola jak przyjdzie to raz i nie będzie stać i czekać aż wrócicie. Chyba można wyjść do sklepu czy z dziećmi na plac zabaw do licha?! 🙄
 
reklama
Dziewczyny trochę poczytałam o waszych obawach dotyczących wyjazdów na L4. Kurcze nigdy tego tak nie rozkminiałam. Planuję pracować do czerwca a w lipcu na minimum 3 tyg lecę na wakacje to myślałam że po prostu podam w ZUSie adres pobytu w tym czasie. Już nie wspomnę o jakiś tam jednodniowych wyjazdach nad jezioro z dziećmi np. No przecież taka kontrola jak przyjdzie to raz i nie będzie stać i czekać aż wrócicie. Chyba można wyjść do sklepu czy z dziećmi na plac zabaw do licha?! 🙄
Przeczytałam na innych wątkach już mnóstwo postów na ten temat. I zasada jest prosta, jeśli jesteś w stanie jechać na wakacje to chyba jednak to zwolnienie od pracy nie było potrzebne🫣 Nic nie zmieni w tym przypadku raczej podanie innego adresu w ZUS. Ktoś poda np. Grecję? Albo jakiś inny nadmorski kurort w Polsce? Rozumiem jechać do rodziny i zgłosić zmianę adresu na tydzień. Musiałabym wywołać tu do tablicy np. @olka11135 bo widziałam, że ma jednoznaczne zdanie w tym temacie.
Każdy niech robi co chce, zwróciłam tylko uwagę na taki aspekt. I nie chodzi o wyjście po bułki tylko głównie o wakacje. Chyba, że jednak da się to jakoś wybronić, uzdrowiskowe wody, czyste powietrze.🙃 Ja takich dylematów nie mam. To już zostawiam Wam.
 
Dziewczyny trochę poczytałam o waszych obawach dotyczących wyjazdów na L4. Kurcze nigdy tego tak nie rozkminiałam. Planuję pracować do czerwca a w lipcu na minimum 3 tyg lecę na wakacje to myślałam że po prostu podam w ZUSie adres pobytu w tym czasie. Już nie wspomnę o jakiś tam jednodniowych wyjazdach nad jezioro z dziećmi np. No przecież taka kontrola jak przyjdzie to raz i nie będzie stać i czekać aż wrócicie. Chyba można wyjść do sklepu czy z dziećmi na plac zabaw do licha?! 🙄
Kontrola przyjdzie raz, Ty pójdziesz za 3 tygodnie się wytłumaczyć gdzie byłaś i co robiłaś. Powiesz, że leżałaś na piasku. To byłaś niezdolna do pracy czy jednak nie? Zabiorą świadczenie czy nie? Myślę, że czasem głos rozsądku jest też potrzebny. Ale pamiętajmy wszystkie, że nie możemy się denerwować więc wszystkim życzę miłego i spokojnego dnia🙃
 
Słuchajcie, co kto uważa za słuszne. Jeśli jesteś na L4 i nie boisz się jechać to jedź, nam nic do tego, ale lepiej najpierw poznać ryzyko i zastanowić się czy chce się je podjąć.
Jak jest L4 chodzone to można załatwić potrzebne sprawy, a i lekarz mi mówił, że ZUS nie może podważyć spaceru po lesie itp. bo ruch dla zdrowia ciężarnej jest bardzo ważny. Jak jest leżone to jedynie do lekarza, a w innych sprawach trzeba prosić kogoś o pomoc.
Ale wakacje na L4 nie są akceptowalne. Do tego słyszałam, że jak ktoś wyjeżdża na dłużej do rodziny czy na działkę itp. zgłasza to do zusu to jest ogromne prawdopodobieństwo że ZUS przyjdzie sprawdzić czy ta osoba naprawdę tam jest.
 
A tak poza tym to witajcie z rana :) u nas piękna pogoda, mąż wziął wolne i chcemy ogarnąć trochę ogród przed sezonem. Dziś ma też przyjść foliak to może uda się go złożyć 😍 ja czuję się dobrze i mam zamiar trochę pogrzebać w ogródku :)

@KoszałekOpałek byłaś dziś na tej becie? Daj znać jak przyjdzie wynik.

Która ma dziś wizytę?
 
Słuchajcie, co kto uważa za słuszne. Jeśli jesteś na L4 i nie boisz się jechać to jedź, nam nic do tego, ale lepiej najpierw poznać ryzyko i zastanowić się czy chce się je podjąć.
Jak jest L4 chodzone to można załatwić potrzebne sprawy, a i lekarz mi mówił, że ZUS nie może podważyć spaceru po lesie itp. bo ruch dla zdrowia ciężarnej jest bardzo ważny. Jak jest leżone to jedynie do lekarza, a w innych sprawach trzeba prosić kogoś o pomoc.
Ale wakacje na L4 nie są akceptowalne. Do tego słyszałam, że jak ktoś wyjeżdża na dłużej do rodziny czy na działkę itp. zgłasza to do zusu to jest ogromne prawdopodobieństwo że ZUS przyjdzie sprawdzić czy ta osoba naprawdę tam jest.
Pierwsze tygodnie pierwszej ciąży spędziłam u mamy. Zgłosiłam w ZUS, nikt nie przyszedł. Kontrolowali moje zatrudnienie, bo zaszłam w ciążę miesiąc po podpisaniu umowy, ale moich wyjazdów w ogóle.
I rozumiem, że jest to kontrowersyjny temat, bo chorobowe nie jest od zwiedzania. Jakbym byla bez dzieci, to również na pewno zostałabym w domu. Wycieczki jednak urządzamy pod ich potrzeby i nie wyobrażam sobie,że mają nie pojechać, mimo,że już zapłacone, bo ja nie mogę. A beze mnie nie chcą, są jeszcze małe.
 
Hej 🙂 u mnie trzeci dzień bez mdłości i jakoś mi tak dziwnie 😂 to pewnie efekt tych tabletek, ale i tak sobie oczywiście wkręcam 😅
Co do L4, jeśli jest „chodzone” to ja uważam, że nie ma co się dać zwariować, można zrobić zakupy, wyjść na spacer, do apteki, no normalnie żyć, ale raczej na dłuższy wyjazd bym sie nie zdecydowała.
Ja ogólnie z każdego wyjścia z domu staram się mieć np paragon z apteki - nie chodzę tam specjalnie i nie kupuje leków których mi nie trzeba, po prostu zawsze znajdzie się coś co muszę dokupić. Staram się wtedy brać paragon, nie musi się przydać, a może 🙂
 
Słuchajcie, co kto uważa za słuszne. Jeśli jesteś na L4 i nie boisz się jechać to jedź, nam nic do tego, ale lepiej najpierw poznać ryzyko i zastanowić się czy chce się je podjąć.
Jak jest L4 chodzone to można załatwić potrzebne sprawy, a i lekarz mi mówił, że ZUS nie może podważyć spaceru po lesie itp. bo ruch dla zdrowia ciężarnej jest bardzo ważny. Jak jest leżone to jedynie do lekarza, a w innych sprawach trzeba prosić kogoś o pomoc.
Ale wakacje na L4 nie są akceptowalne. Do tego słyszałam, że jak ktoś wyjeżdża na dłużej do rodziny czy na działkę itp. zgłasza to do zusu to jest ogromne prawdopodobieństwo że ZUS przyjdzie sprawdzić czy ta osoba naprawdę tam jes
Dokładnie masz rację. Ja bym nie ryzykowała, osobiście znam 2 dziewczyny które w ciąży miały kontrol z zusu. Jednej w domu nie było i dostała termin że ma się zgłosić konkretnego dnia na wyjaśnienia. A podanie innego adresu w ZUSie i to jeszcze za granicą to jak proszenie się o kłopoty. A zus teraz aby czeka komu i jak zabrać. Więc albo zwolnienie albo wakacje ja tak uważam.
 
reklama
Hejka, któraś z was już umówiona na prenatalne? Mi dali termin i będę wtedy w 12+6 To jedyny termin jaki maja, lekarka podała mi nazwiska do których się umówić i do żadnego nie ma terminu… umówili mnie do faceta którego nie znoszę 😂
 
Do góry