Moze już zostanie bez płaczu........ czego Wam bardzo zyczę..... Gabryska miała 2 pierwsze dni w przedszkolu kiepskie, ale ja to strasznie przezyłam , także wiem co Ty przeżywasz przez ten cały miesiąć...... A ten kaszelek, to moze jakas alergia.?? skoro to tak długo trwa.......
Aneta a Ty nie choruj!! Musisz być zdrowa........... zajadaj czosnek cebule miodek i inne specyfiki, żebys nie dopuściła do porządnego przeziębienia.....
Ja dzieki Bogu zdrowa,jeszcze nie chorowałam w tej ciąży. ale być może wszystko przede mną. Gabi też zdrowa, nie opuściła jeszcze ani jednego dnia w przedszkolu i juz od tygodnia zostaje na cały dzień z leżakowaniem, co jej sie bardzo podoba......, ale tez bardzo fajne jest to przedszkole do którego chodzi, zadowoleni jesteśmy bardzo z wyboru.....
Pytasz jak G. zareagowała na to, że będzie miała brata............?? hmmmmmm, szczęśliwa nie była, ale juz teraz sie przyzwyczaiła do tego faktu i chyba sie cieszy. Przychodzi do mnie podwija mi bluzke , przytula się do brzuszka i mówi, ze dzidzia jej cos do ucha szepcze. kiedy ja zapytam co szepcze to ona......... - mówi mi, że mnie kocha...... , wogóle jest fajna przytula dzidzię , całuje i czeka az dzidzia sie urodzi w wyskoczy mi z brzuszka.....
No niestety, dzisiaj rano znowu płacz, histeria, bunt. Za to w przedszkolu super, sama się rozebrała, zrobiła siku i pobiegła do pani. No ważne, że do przodu. To co mnie martwi to to, że zdarza jej się zrobić siku w majtki w przedszkolu :-( a w domu nigdy jej się to nie zdarzało

. Cóż, w domu to jak tylko zawołała to się z nia biegło albo pilnowało, żeby sama zrobiła do nocnika a tutaj sama jest za to odpowiedzialna i zdarza jej się zabawić/zapatrzeć. Wczoraj zrobiła przy sniadanku bo nie mozna wstawać od stołu, problem w tym, że nie wpadła na to, żeby powiedzieć pani, że jej się chce bo wtedy na pewno pozwoliłaby jej wstać.
A co do mojego zdrowia to eh, ja w tej ciaży mam jakiś potwornie osłabiony organizm bo wszystko łapie i bardzo długo trwa zanim się z tego wygrzebię. Jak się przeziębiłam nad morzem to trwało to ponad 3 tygodnie. Dlatego wcale mnie nie dziwi, że ten kaszel u Darii tak długo trwa, ja kasłałam ponad 2 tygodnie.
A teraz też za zdrowa nie jestem...wczoraj tempka 37,8

, dziaj rano 36,7 więc jestem w pracy ale zobaczymy co dalej...
Jak czytam jak Gabrysia odnosi się do brzuszka to widzę, że bardzo podobnie jak Daria. Też się przytula, głaszcze, pokazuje moim rodzicom na filmie z usg gdzie dzidzia ma główkę, brzuszek, rączki, nóżki :-)
Nienius a jak Ty sie czujesz?' czy z maluszkiem wszystko ok??? Bo o ile dobrze pamiętam , to miałaś problemy jak chodziłas w ciąży z Darią......
Mam nadzieje ,że wszystko w porządku.
Dziękuję, że pytasz. Jestem zaskoczona, że pamiętasz :-)
Jeśli chodzi o ciąże to wszystko na szczęście tym razem jest ok. Dzidziuś też zdrowy jak wynika z usg :-). Jeszcze trochę mdłości mi dają do wiwatu, zapach co niektórego jedzenia mnie odrzuca ale nie jest źle
bardzo dziekuje za gratulacje :-)
dziewczynki sa zadowolone z braciszka
Milenka co chwile przychodzi do Gabrielka,glaszcze go po glowce,caluje w glowke :-) jak mnie zabraklo w domu,to chodzila i mowila,ze mama jest w szpitalu bo Gabrielek chce sie urodzic:-)
Hania jest strasznie zainteresowana dzidzia,az sie wyrywa do malego i wpada w zlosc jak ją zabieramy od niego
nie ma wyczucia i mimo pozytywnego zainteresowania musimy ją 'odgradzac'
jak narazie Gabus spi po pol dnia,potem kolejne pol na cycku wisi,ale to poczatki wiec musimy sie dotrzec

ale jestem pelna optymizmu,ze nie bedzie ciezko
jestem dla Ciebie pełna podziwu



, ja się zastanawiam jak to będzie przy dwójce, z samą Darią bywa ciężko - np. rano przed przedszkolem a Ty sobie super radzisz z trójeczką, wow
Daria nie chce, żebym jechała do szpitala, nieraz płacze z tego powodu (nie chodzi o to, że się dziecko urodzi tylko o to, że ja bedę musiała być w szpitalu)
tak się zastanawiam...reszta lipcówek to już tak całkiem zniknęła (nawet Elfiko nie ma

) czy przeniosła się na zamknięty
