reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

In vitro- adopcja

Dołączył(a)
28 Styczeń 2019
Postów
1
Miasto
Rzeszów
Witam jestem po nie udanym in vitro bez mrozaczkow:frown: czy komuś się udało zajść w ciążę po in vitro nie udanym.
Rozmyślam nad adopcja zarodka orientujecie się jako to koszt okolice Podkarpacia bądź nie wiele dalej
 
reklama
Wszystko zalezy od Twojej historii. Jakie wyniki badan macie , czasami bywa ze lekarz dobierze źle leki a czasami jest problem jakis immunologiczny i inne. Jedno nie udane in vitro to nie powod od razu do adopcji zarodka. Znam kilka a nawet kilkanascie dziewczyn nie tylko z forum , które są po kilku in vitro i doczekały swojego maluszka. Ja np po 1 inv miałam tylko 1 zarodka mrozaka i sie nie udalo.
 
Zapraszam na Kto po in vitro. Poznasz tam duuuzo dziewczyn, które walczą niż klika lat, a właśnie są w ciąży. Część na swoich komórkach cześć na komórce dawczyni cześć przez nasienie dawcy. Poza tym jeśli naprawdę nie macie szans na własny zarodek to napewno dziewczyny będą wiedzieć. Sama jestem z Podkarpacia. Jestem po stymulacji, bez transferu i mam tylko jeden zarodek, reszta padła. Nie liczę na ten transfer, daje sobie jeszcze jedną stymulację, później, jeżeli jej wynik będzie tak samo zły jak tej to będziemy myśleć o komórce dawczyni, u nas ja mam problem z płodnością, dlatego chciałbym, żeby tylko moje komórki były obce, tutaj cena zależy czy na świeżych czy mrożonych. Koszt świeżych wyższy około 20 tys i ponad, w Rzeszowie chyba świeżych nie ma, Macierzyństwo w Krakowie też mrozaki, w Katowicach koszt około 20 tys przy świeżych KD, więc przypuszczam, że zarodki podobnie.
Ale najpierw poczytaj historię dziewczyn z Kto po in vitro
 
Witam jestem po nie udanym in vitro bez mrozaczkow:frown: czy komuś się udało zajść w ciążę po in vitro nie udanym.
Rozmyślam nad adopcja zarodka orientujecie się jako to koszt okolice Podkarpacia bądź nie wiele dalej
Witam, wiem że to dawno temu, ale jednak odpowiem, może komuś to pomoże - zaszłam w ciążę naturalnie dwukrotnie po nieudanym IVF. W pierwszą - w pierwszym cyklu po nieudanym IVF - zero mrozaczków i sugestia lekarza żeby spróbować KD.
Teraz moja dwójeczka ma prawie 3 latka i prawie rok.
Natura jest naprawdę niesamowita
 
Ja po 6sciu nieudanych in vitro zdecydowałam się na adopcję zarodka. To była trudna decyzja ale dziś mój syn ma trzy lata i jest cudowny. Dla wszystkich którzy się wahają ...nie będziecie żałować.
 
Witajcie! Powaznie rozważam adopcje zarodka. Mam kilka pytan, czy jest tu jeszcze ktoś kto jest w temacie i mógłby mi odpowiedzieć?
 
reklama
Ja po 6sciu nieudanych in vitro zdecydowałam się na adopcję zarodka. To była trudna decyzja ale dziś mój syn ma trzy lata i jest cudowny. Dla wszystkich którzy się wahają ...nie będziecie żałować.
Witam :)
Twój post dał mi nadzieję, dlatego postanowiłam napisać. Z mężem też rozważamy adopcję zarodka. Jesteśmy po 2 nieudanych inseminacjach nasieniem dawcy. Przed nami 3. Wydaje mi się że w naszym przypadku byłaby to najlepsza opcja. Moja klinika niestety nie prowadzi adopcji zarodków. Czy mogłabyś podać więcej szczegółów? W której klinice się leczyłaś, u jakiego lekarza, jaki był koszt? Będę bardzo wdzięczna. :)
 
Do góry