reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Omg dziewczyny jak u was było z samopoczuciem po punkcji?
U mnie było ok, a dzisiaj drugi dzień po i maskara, brzuch cały wzdęty, bardzo boli podbrzusze i zaparcia… w środę mam wizytę dopiero, więc nie wiem jak dotrwam… już wlewam w siebie wodę na siłę, piję te syfskie odzywki białkowe… nie mam pojęcia jak już sobie pomóc…
Może któraś tak miała i jak tak to kiedy przeszło? 🥺
Z plusów to nie stresuję się hodowla, bo nawet nie mam siły o niej myślec XD
Mi przeszło po 4 dniach. Mimo że stymulacja była super to punkcja mnie dojechała. Miałam lekkie dusznosci, bol brzucha, czulam ze waze +10 kg, kuło mnie pod mostkiem. Do tego stopnia bylo zle ze nawet sie ucieszylam ze transfer mam odroczony 🫣 ale po 4 dniach jak reką odjał.
 
A ja dzisiaj tak się wkurzyłam... zbadalam ponownie tsh 1.8, prolaktyna 33 w normie do 24. Lekarz stwierdzil ze szkoda ze jednak odlozylam te leki <mimo ze wyraznie napisal to w mailu> bo moglam miec transfer. Nie dostałam diostinexu mimo ze prosilam. Wiec po ch*** ten cykl jest stracony... Dodatkowo cykl jest bezowulacyjny wiec okres bedziemy wywolywac duphastonem - co znow wydluzy mi czas oczekiwania. Od niedzieli zaczynam z dupkiem x 10 dni. Obawiam sie ze po odstawieniu znow bede czekala 2 tygodnie na okres mehhh
 
Omg dziewczyny jak u was było z samopoczuciem po punkcji?
U mnie było ok, a dzisiaj drugi dzień po i maskara, brzuch cały wzdęty, bardzo boli podbrzusze i zaparcia… w środę mam wizytę dopiero, więc nie wiem jak dotrwam… już wlewam w siebie wodę na siłę, piję te syfskie odzywki białkowe… nie mam pojęcia jak już sobie pomóc…
Może któraś tak miała i jak tak to kiedy przeszło? 🥺
Z plusów to nie stresuję się hodowla, bo nawet nie mam siły o niej myślec XD
Do wody dodaj elektrolity koniecznie. Jakby było źle to tak jak dziewczyny piszą konsultuj szybciej się z lekarzem niech na USG sprawdzą jajniki i płyn w jamie brzusznej. Lepiej wziąć Dostinex wcześniej żeby się nie rozkręciła hiperka jeśli się zaczyna.
 
Dzięki dziewczyny! 🤩Trochę to pocieszające, bo myślałam, że wszystkie łagodnie to przechodzą i że jakiś straszny szajs mi się zrobił. Zadzwoniłam jednak do kliniki u umówiłam się na wizytę na 13:30, bo ból mam wrażenie że jest już nie do wytrzymania… aż kłuje przy oddychaniu, a wracając z łazienki aż zemdlałam, dobrze że już blisko łóżka, więc osunęłam się na łóżko… Jedyne co to ta wizyta będzie u lekarza, u którego już raz byłam i który mi nie podszedł, bo był dość lekceważący, więc ciekawe czy chociaż usg mi zrobi a nie stwierdzi że „tak ma być”.
 
reklama
Dzięki dziewczyny! 🤩Trochę to pocieszające, bo myślałam, że wszystkie łagodnie to przechodzą i że jakiś straszny szajs mi się zrobił. Zadzwoniłam jednak do kliniki u umówiłam się na wizytę na 13:30, bo ból mam wrażenie że jest już nie do wytrzymania… aż kłuje przy oddychaniu, a wracając z łazienki aż zemdlałam, dobrze że już blisko łóżka, więc osunęłam się na łóżko… Jedyne co to ta wizyta będzie u lekarza, u którego już raz byłam i który mi nie podszedł, bo był dość lekceważący, więc ciekawe czy chociaż usg mi zrobi a nie stwierdzi że „tak ma być”.
Przy takiej ilości komórek jakie wyprodukowalas, ryzyko hiperko było duże. Twoje objawy zdecydowanie nie są normą, więc dobrze, że umówiłaś się do lekarza.

Ja miałam dyskomfort przy siadaniu przez około 4-5 dni po punkcji, lekkie plamienie i czułam jajniki do 3 dni. Ale mogłam normalnie wtedy funkcjonować. Także miejmy nadzieję, że lekarz Ci pomoże i dojdziesz szybko do siebie :)
 
Do góry