reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

In vitro 2024 - refundacja

A czy przed punkcja też tak fatalnie się czułyście? Normalnie mam wrażenie jakby mnie rozjechał czołg, brak sil, brzuch boli, brak apetytu, trochę nudności. Wczoraj jeszcze było dobrze… super się czułam… więc aż się zmartwiłam…
 
reklama
A czy przed punkcja też tak fatalnie się czułyście? Normalnie mam wrażenie jakby mnie rozjechał czołg, brak sil, brzuch boli, brak apetytu, trochę nudności. Wczoraj jeszcze było dobrze… super się czułam… więc aż się zmartwiłam…
Ja przed punkcją czułam się bardzo dobrze. W zasadzie tylk brzuch czułam.
Ale Ty mas zten estadriol bardzo duży, więc może to właśniie koktajl hormonalny u Ciebie działą...
 
A czy przed punkcja też tak fatalnie się czułyście? Normalnie mam wrażenie jakby mnie rozjechał czołg, brak sil, brzuch boli, brak apetytu, trochę nudności. Wczoraj jeszcze było dobrze… super się czułam… więc aż się zmartwiłam…
Przed punkcją czułam się dobrze. Delikatnie tylko doskwierał mi brzuch. Fatalnie czułam się dopiero po. 😅
 
Czy któraś z Was zauważyła wzrost wagi podczas tej całej procedury przy w miarę dobrej diecie? Zastanawiam się, czy mam na co zwalić.. czy nie oszukiwać się i spojrzeć w pesel 😂
Ja przy 1 stymulacji bez wzrostu (protokół krótki), a przy 2 niestety 2kg więcej (protokół długi) mimo pilnowania posiłków i codziennej kontroli wagi. Do tej pory został zaległy 1kg i nie chce spaść, ale to może przez to że zaczęłam treningi i mięśnie wodę nabierają. Ja tą wagę bardzo pilnuję odkąd 2 lata temu schudłam 10kg i panicznie boję się przytyć a wręcz przydałoby się zrzucić jeszcze z 5kg ale to nie jest takie proste. Musiałabym się chyba głodzić a tego nie chcę więc zobaczymy czy treningi coś pomogą 🤔
 
Japierdziele… ale no słyszałam że po punkcji będzie gorzej, tylko ze teraz już jest fatalnie 😅 też od wczoraj mam Dostinex, ale no wątpię żeby to on mnie tak położył
Wgl mam odroczony transfer do… lipca 😅 ofc jeśli będzie co transferować, ale na nasze życzenie
 
Japierdziele… ale no słyszałam że po punkcji będzie gorzej, tylko ze teraz już jest fatalnie 😅 też od wczoraj mam Dostinex, ale no wątpię żeby to on mnie tak położył
Wgl mam odroczony transfer do… lipca 😅 ofc jeśli będzie co transferować, ale na nasze życzenie
A może akurat czas po punkcji będzie u Ciebie lżejszy. :) Dostinex może dawać skutki uboczne, chociażby nudności właśnie. Polecam brać przed spaniem.
 
Haha leżę, dogrywam i omg co mi się przypomniało, wczorajsza sytuacja w klinice. Bo jeszcze jak w grudniu miałam IUI, to przepisali mi wtedy ovitrelle i pamiętam, że mąż mi to kupował i wrócił do domu, wyciąga: masz tutaj to swoje Trelelele
I wczoraj na wizycie lekarz, że właśnie mam jeszcze sobie to kupić i wstrzyknąć, więc od razu skojarzyłam, ze to ten lek. Poszłam do apteki i okazało się, że lekarz na recepcie wypisał tylko ten dostinex. Wracam do kliniki i mówię to w recepcji i te typiary że ok, zadzwonią do lekarza to zaraz wypisze i dopytują: a jakiego leku brakuje?? I co odpowiadam (z wielką powagą): -Trelelele 😅 - whaaat? I zdziwione, że różne nazwy słyszą na ten lek, ale z taką się jeszcze nie spotkały
 
reklama
Do góry