My mamy szumisia I szczerze mówiąc nie działa na nas. Usypia tylko na rączkach [emoji85]Hejka . Ja tak z innej beczki. Czy któraś z was ma może szumisia ? Bo zastanawiam się nad zakupem ponieważ mały śpi bardzo niespokojnie . Szum z karuzeli nie daje rady . A mnie już ręce bolą [emoji85][emoji85][emoji85]
reklama
Sylwestrowa
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Październik 2021
- Postów
- 1 128
Ja mojemu puszczam szumy z YT w tv (za dnia w salonie, wieczorami w sypialni naszej), ale jakoś specjalnie nie widzę poprawy … Ma płytki sen od paru dni, ale to efekt problemów z brzuszkiem
Hej trochę mnie nie było musiałam się też ogarnąć po szpitalu.Ja połóg jakoś przechodzę dobrze. Pierwsze dni bymh ciężkie, dopóki nie zdjęli mi szwów to bardzo cierpiałam a teraz czuję się dobrze. Bolą mnie jedynie piersi ale do wytrzymania.
Ja nawet jeszcze nie werandowalam bo mój urodził się 27.12 ale planuje w tym tygodniu zacząć.
My mamy problem z jedzeniem i wybudzaniem. Musimy karmić co 3 h ( najpierw moje piersi a potem mleko mm żeby dojadl bo pokarmu na mało). No i problem pojawia się przy budzeniu. Niczym nie można go obudzić. Próbowaliśmy wszystkiego od łaskotek, po rozbieranie a nawet kąpiel. No śpi jak suseł. Jak już się przebudzi to szybko do cyca ale i tak zaraz zasypia. Więc to karmienie dla nas jest bardzo trudne... Czy któraś z Was ma taki problem ?
Zatrzymali nas bo Adaś urodził się bardzo chudziutki i malutki sprawdzali czy wszytko jest w porządku i czy będzie dobrze przybierać na wadze. Na szczęście wszytko jest ok, mały rośnie
Pisałaś że syn miał żółtaczkę dzieci wtedy mogą wlansie takie być ospałe i ciężko je dobudzić. Po mm też śpią jak susły. Ja też muszę dokarmiać ale to z racji tego żeby nabrał masy i żebym miała pewność że dojadl. Mam nadzieję że zaniedługo będziemy mogli odstawić mm i zostanie KP.
Połóg przechodzę nawet całkiem nieźle. Goi mi się wszytsko bardzo ładnie czasem jakieś szwy pociągną. Psychicznie też jest całkiem nieźle. A najlepiej się zrobiło jak po tygodniu mogliśmy wrócić do domu
Sylwestrowa
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Październik 2021
- Postów
- 1 128
@Sylwia92 Adas ważył chyba jakoś ok 3000g co nie? Mój Stasiu o 180g więcej i tez jest chudziutki, ale w szpitalu mówili, ze to dobra waga. I Twój i mój ładnie przybiorą w swoim czasie Czekamy właśnie na polozna i zobaczymy ile przytylismy (dostaje tylko MM).
W domku to jest to My szybko wyszliśmy do domku, ale Wam się nie dziwie, ze po tygodniu w szpitalu w końcu odżyliscie w domu przy tatusiu
A właśnie, jak tatusie sobie radzą? Mój musiał wziąć dodatkowy tydzień urlopu, bo długo do siebie dochodziłam Przyznam szczerze, ze robi więcej ode mnie przy małym - mi jeszcze pare rzeczy przy nim sprawia trudność przez problemy z krążeniem i zawroty głowy, ale powolutku do przodu
W domku to jest to My szybko wyszliśmy do domku, ale Wam się nie dziwie, ze po tygodniu w szpitalu w końcu odżyliscie w domu przy tatusiu
A właśnie, jak tatusie sobie radzą? Mój musiał wziąć dodatkowy tydzień urlopu, bo długo do siebie dochodziłam Przyznam szczerze, ze robi więcej ode mnie przy małym - mi jeszcze pare rzeczy przy nim sprawia trudność przez problemy z krążeniem i zawroty głowy, ale powolutku do przodu
Udzielałam się kiedyś tu na forum,Jeszcze na poczatku ale teraz głównie na prywatnym wątku chociaż czasem was podczytuje.@Sylwia92 Adas ważył chyba jakoś ok 3000g co nie? Mój Stasiu o 180g więcej i tez jest chudziutki, ale w szpitalu mówili, ze to dobra waga. I Twój i mój ładnie przybiorą w swoim czasie Czekamy właśnie na polozna i zobaczymy ile przytylismy (dostaje tylko MM).
W domku to jest to My szybko wyszliśmy do domku, ale Wam się nie dziwie, ze po tygodniu w szpitalu w końcu odżyliscie w domu przy tatusiu
A właśnie, jak tatusie sobie radzą? Mój musiał wziąć dodatkowy tydzień urlopu, bo długo do siebie dochodziłam Przyznam szczerze, ze robi więcej ode mnie przy małym - mi jeszcze pare rzeczy przy nim sprawia trudność przez problemy z krążeniem i zawroty głowy, ale powolutku do przodu
Ja urodziłam w 39tc i moja córeczka miała 2520gr. I 49cm. W szpitalu spedzilismy 7dni bo mała miała podwyższone CRP i właśnie przez to zakażenie byla taka malutka ale aktualnie juz jest wszystko w porządku.Moja malutka ma 3 tygodnie i wazy 3kg Pięknie je i przybiera Wasze maluchy tez na pewno beda pieknie przybierać,nie martwcie sie Życzę dużo siły i zdrowia dla waszych pociech ❤
U mnie działał całe 2 dni.Teraz to już nic nie działa. Śpi po 15 min i 1 raz trochę dłużej tylko niestety nigdy nie wiem kiedy to będzie żeby sobie zaplanować dzień. Ale ja też śpię przy tym bardzo dobrze.Hejka . Ja tak z innej beczki. Czy któraś z was ma może szumisia ? Bo zastanawiam się nad zakupem ponieważ mały śpi bardzo niespokojnie . Szum z karuzeli nie daje rady . A mnie już ręce bolą
Ja urodziłam 11 dni po terminie i tak mały miał 3kg i 50cm wzrostu, a kolor skory takie sino blady. Wg pediatry jego wygląd sugerował że jest dzieckiem hipotroficznym, chodź w ciąży wszystkie przepływy były idealne.. Ostatecznie hipotrofii nie ma wszystkie badania ma dobre .@Sylwia92 Adas ważył chyba jakoś ok 3000g co nie? Mój Stasiu o 180g więcej i tez jest chudziutki, ale w szpitalu mówili, ze to dobra waga. I Twój i mój ładnie przybiorą w swoim czasie Czekamy właśnie na polozna i zobaczymy ile przytylismy (dostaje tylko MM).
W domku to jest to My szybko wyszliśmy do domku, ale Wam się nie dziwie, ze po tygodniu w szpitalu w końcu odżyliscie w domu przy tatusiu
A właśnie, jak tatusie sobie radzą? Mój musiał wziąć dodatkowy tydzień urlopu, bo długo do siebie dochodziłam Przyznam szczerze, ze robi więcej ode mnie przy małym - mi jeszcze pare rzeczy przy nim sprawia trudność przez problemy z krążeniem i zawroty głowy, ale powolutku do przodu
A weekend będziemy miec wagę dziecięca i będę mogla sobie monitorować czy ładnie nabiera masy.
No ja też jeszcze osłabiona ale myślałam że będzie dużo dużo gorzej. Zdecydowanie w domu jest lepiej! Z mężem dzielimy się obowiązkami
Ja mam ale użyłam go dopiero raz i w sumie nie wiem czy pomogło czy nieHejka . Ja tak z innej beczki. Czy któraś z was ma może szumisia ? Bo zastanawiam się nad zakupem ponieważ mały śpi bardzo niespokojnie . Szum z karuzeli nie daje rady . A mnie już ręce bolą
Ja też karmie na boku i jak za szybko bym go odłożyła do kołyski to też oczy jak 5zl. Musimy sobie trochę razem poleżeć on się poprzytula i dopiero wtedy odkładam. Ewentualnie może mały jest jest jeszcze głodny? Ja musze jeszcze mu dorzucić trochę mm (ale też walczymy z niska waga po urodzeniu)Tez karmie na boku na mnie mały nie chce ale po odłożeniu do łóżeczka oczy jak 5 zł i płacz i wtedy bez cycka i bujanko
reklama
Pylylylyp
Aktywna w BB
- Dołączył(a)
- 3 Maj 2021
- Postów
- 78
Wątpię ze jest głodny . Ogólnie karmienie trwa od 20 do 30 czasem 40 minut i nawet nie idzie mu wsadzić cycka do buzi jak jest najedzony bo jak głodny to bez problemuJa też karmie na boku i jak za szybko bym go odłożyła do kołyski to też oczy jak 5zl. Musimy sobie trochę razem poleżeć on się poprzytula i dopiero wtedy odkładam. Ewentualnie może mały jest jest jeszcze głodny? Ja musze jeszcze mu dorzucić trochę mm (ale też walczymy z niska waga po urodzeniu)
Podziel się: