reklama
Ja nie wiem jeszcze do jakiego przedszkola się dostaniemy, będę wiedziała pewnie pod koniec marca po rekrutacji, będę się starała do przedszkola blisko naszego mieszkania i mojej pracy.
A co do buntów, to powiem Wam tylko tyle, że nie narzekajcie tak bardzo, bo jeszcze najgorszy bunt przed wami - bunt okresu dojrzewania Ja już przeszłam/przechodzę to razy trzy i czeka mnie czwarty raz
A co do buntów, to powiem Wam tylko tyle, że nie narzekajcie tak bardzo, bo jeszcze najgorszy bunt przed wami - bunt okresu dojrzewania Ja już przeszłam/przechodzę to razy trzy i czeka mnie czwarty raz
Dziewczyny ja mam bunt dwulatka, bunt sześciolatka, raczkującą nastolatkę (ale już z humorkami) i Agatkę, która nie musi mieć buntów i tak zawsze z czymś wyskoczy Jednym słowem zawsze wesoło - chociaż ja juz czasami mam ochote wyjśc z siebie - zwłaszcza, że ostatnio zrobiłam się trochę nerwowa.
A odnośnie przedszkoli to może założymy osobny watek dotyczący przedszkoli, oprócz podawania stron i nazw mogłybyśmy tam opisywać nasze wrażenia i oceny. Co o tym myślicie?
A odnośnie przedszkoli to może założymy osobny watek dotyczący przedszkoli, oprócz podawania stron i nazw mogłybyśmy tam opisywać nasze wrażenia i oceny. Co o tym myślicie?
A odnośnie przedszkoli to może założymy osobny watek dotyczący przedszkoli, oprócz podawania stron i nazw mogłybyśmy tam opisywać nasze wrażenia i oceny. Co o tym myślicie?
Będzie jak szefowa zrobi zapytalam tak z czystej ciekawosci, a jak bedzie inny wątek to nie wszyscy tam moga dotrzeć, ja pewnie bym nie szybko go znalazła
Z byntem to racja, co roku nic lepiej tylko gorzej i dobrze wiem że lekko nie bedzie dlatego juz sie boje
Co myslicie na małe spotkanko z pociechami? Kurcze tak Was chciała poznać, ale pewnie zima nic nie wypali :-(
Teraz to chyba ciężko ze spotkaniem, bo śniegu nadal po pachy no ale jak trochę cieplej się zrobi to można by pomyśleć.
No chyba, żeby na jakimś zamkniętym terenie, ale gdzie? Family Park odpada, bo mamy trochę mam z malutkimi dziećmi, a tam to już najlepiej z trochę starszymi się wybrać.
A tak w ogóle szkoda, że nie uda nam się spotkać w tym tygodniu, bo mam tydzień urlopu.
W sobotę wyprawiamy urodziny Młodej, aż mi się nie chce wierzyć, że moje malutkie dziecko kończy już 3 lata
No chyba, żeby na jakimś zamkniętym terenie, ale gdzie? Family Park odpada, bo mamy trochę mam z malutkimi dziećmi, a tam to już najlepiej z trochę starszymi się wybrać.
A tak w ogóle szkoda, że nie uda nam się spotkać w tym tygodniu, bo mam tydzień urlopu.
W sobotę wyprawiamy urodziny Młodej, aż mi się nie chce wierzyć, że moje malutkie dziecko kończy już 3 lata
Ostatnia edycja:
RENIFER_24
M-X'07, W-IX'09
- Dołączył(a)
- 24 Maj 2007
- Postów
- 6 414
sorry, za wścibstwo, ale nie myslisz o jakims rodzeństwie?Pociechy bardzo szybko nam rosną, moja jeszcze trochę i 6 a dopiero co sie rodziła, hehehe....
jak nie chcesz - nei odpowiadaj
czytam Was kobietki moje, ale jak chce odpisac to młodzież mi nie pozwala
Reniferku.... moge odpowiedziec, tylko wstyd że jaka taka stara juz jestem ;-)
Mam w tym roku 40stkę i ani siły ani chęci przechodzic tego porodu jeszcze raz, nie będe opisywać bo nie chce straszyć ;-) ale nawet rzebra mialam zlamane. Ciąża dla odmiany, super okres w mym życiu, zero objawów i cisnienie w końcu w normie,a teraz jak jest 100 to już wysokie.
Martyna sie urodziła jak mailam 34 lata wcześniej poroniłam,a po porodzie wysiadła mi tarczyca i cały czas z nia walcze.... jak Bozia da to bedzie, ale nie planuje i nie "zabispieczam się" hehehe....
Mam w tym roku 40stkę i ani siły ani chęci przechodzic tego porodu jeszcze raz, nie będe opisywać bo nie chce straszyć ;-) ale nawet rzebra mialam zlamane. Ciąża dla odmiany, super okres w mym życiu, zero objawów i cisnienie w końcu w normie,a teraz jak jest 100 to już wysokie.
Martyna sie urodziła jak mailam 34 lata wcześniej poroniłam,a po porodzie wysiadła mi tarczyca i cały czas z nia walcze.... jak Bozia da to bedzie, ale nie planuje i nie "zabispieczam się" hehehe....
reklama
Jestem okrągły rocznik 70' :-)
Martyna nie chciała wyjść, zaklinowała się i tetno jej zanikało, wpadło "tysiąc" ludzi męża mi wyproszono i lekarz skakał mi na brzuszek aby ja wypchnąć, bo jak usłyszałam słowo "kleszcze" to krzyczałam NIE - dziękuje lekarzowi że sie w koncu udało i Martynka zdrowa.
Martyna nie chciała wyjść, zaklinowała się i tetno jej zanikało, wpadło "tysiąc" ludzi męża mi wyproszono i lekarz skakał mi na brzuszek aby ja wypchnąć, bo jak usłyszałam słowo "kleszcze" to krzyczałam NIE - dziękuje lekarzowi że sie w koncu udało i Martynka zdrowa.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2
- Wyświetleń
- 707
- Odpowiedzi
- 1
- Wyświetleń
- 1 tys
- Odpowiedzi
- 14
- Wyświetleń
- 3 tys
Podziel się: