reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

3 latek i brak spodziewanego rozwoju ...

reklama
Oj tak. Przemyślenia ma głębokie. Piękna pogoda. Po rehabilitacji poszliśmy na cmentarz tuż za płotem. Mały mniej więcej kojarzy, co to śmierć. Ludzie nie oddychają, nie bije im serduszko, nie mówią i nie chodzą. Na cmentarzu leżą w grobach. Poszliśmy na grób mojej babci. Wracając mijaliśmy dziesiątki grobów. Mały przy każdym pytał, czy tu jest ktoś umarły? Potwierdzałam konsekwentnie. Doszliśmy na przystanek autobusowy. Mały usiadł, smutny, westchnął ciężko i powiedział: to strasznie smutne, każda rodzina ma kogoś, kto umarł. Nie chcę umierać, nie chcę, żebyś ty umarła i tata. Niech zrobią tak, żeby ludzie nie umierali.

🥺
On nie jest jedyny z takimi przemyśleniami, nawet nie wiesz jak go rozumiem.
 
Niby mówi mało, ale ma zaskakująco mądre pytania i adekwatne komentarze. Wracamy z Warszawy, a mały pyta: mamo, co to jest recykling? I jeszcze mnie poprawiał jak mu powiedziałam. Skubany miał rację. 🙊🙈
 
Jedziemy pociągiem na badania do Warszawy. Mały zestresowany wizją badania mówi non stop podniesionym tonem. W obawie o reakcję pasażerów zaczynam go gilgotać. Na to synek poważnym tonem: ręce przy sobie moja młoda damo!

Ja: 🤭😃
 
Do góry