reklama
słowiczek
mama pisklaczków
Cześć!
Dopiero teraz tu zajrzałam.
My rehabilitację zaczynamy 14-go listopada. Małemu zrobił się mały przykurcz szyjny i przy okazji rehabilitant ma poćwiczyć i masować rączkę. Skierowanie dostaliśmy na 10 wizyt. Ale dobre i to. Przynajmniej będę wiedziała jak Go samego mam ćwiczyć.
Jutro jedziemy do Wrocławia do ponoc bardzo dobrego ortopedy. Zobaczymy co tam powiedzą na jego wadę.
A za dwa tygodnie do Polanicy. Nie ukrywam, że z tą wizytą wiążę wielkie nadzieje. Po tym co słyszałam, jakie tam cuda wyprawiają...
Ale to wszystko jeszcze przed nami.
Jedyne smutne jest to, że u małego zaczyna być widoczna różnica w grubości rączki a zwłaszcza w nadgarstku, czego nie było widać przez pierwsze półtora miesiąca. Także uważam, że już najwyższy czas coś zacząć robić a przede wszystkim potrzebna jest porządna rehabilitacja.
Dziewczyny a co u Was???
Dopiero teraz tu zajrzałam.
My rehabilitację zaczynamy 14-go listopada. Małemu zrobił się mały przykurcz szyjny i przy okazji rehabilitant ma poćwiczyć i masować rączkę. Skierowanie dostaliśmy na 10 wizyt. Ale dobre i to. Przynajmniej będę wiedziała jak Go samego mam ćwiczyć.
Jutro jedziemy do Wrocławia do ponoc bardzo dobrego ortopedy. Zobaczymy co tam powiedzą na jego wadę.
A za dwa tygodnie do Polanicy. Nie ukrywam, że z tą wizytą wiążę wielkie nadzieje. Po tym co słyszałam, jakie tam cuda wyprawiają...
Ale to wszystko jeszcze przed nami.
Jedyne smutne jest to, że u małego zaczyna być widoczna różnica w grubości rączki a zwłaszcza w nadgarstku, czego nie było widać przez pierwsze półtora miesiąca. Także uważam, że już najwyższy czas coś zacząć robić a przede wszystkim potrzebna jest porządna rehabilitacja.
Dziewczyny a co u Was???
słowiczek
mama pisklaczków
A my po wizycie u ortopedy. Z maluchem (poza tą rączką) wszystko OK. Sprawdził dokładnie wszystkie kosteczki, zbadał bioderka ale dodatkowo zalecił kontrolne usg. Mówił nam, że może powstać jakiś zespól wad i najlepiej wszystko dokładnie kontrolować. Maluch przykurczu szyjnego nie ma, a to, że patrzy w jedną stronę ( w prawą) może oznaczać, że wybrał sobie mocniejszą stronę ciała i nią się będzie posługiwać. Ale mimo to na rehabilitację mam zamiar uczęszczać. Napewno nie zaszkodzi.
Lekarz powiedział nam, ze warto byłoby aby dziecko obejrzał ktoś, kto zajmuje się dziećmi z porażeniem mózgowym. Co nie oznacza, że Łukasz to ma. Ta osoba mogłaby pokazać nam parę trików, które mogłyby pomóc w jego rozwoju.
Ze zdjęciem rentgenowskim rączki kazał nam się wstrzymać do ukończenia przez Łukasza roczku. W tej chwili nie miałoby to sensu, gdyż kości palców i stawów są malutkie i cieniutkie.
Stwierdził też, ze z tą wadą można dużo zrobić, w zależności co chcielibyśmy osiągnąć. Np.przy palcu wskazującym i serdecznym wydłużyć kości, tak aby z kciukiem stanowiły chwyt.
A rekonstrukcję ręki można zacząć dopiero gdy Łukasz skończy 3 rok życia. Nie będzie to tylko jedna operacja a szereg następujących po sobie zabiegów.
Ten lekarz wydał nam się najbardziej sensowny w wypowiedziach. Nie bał się nazwać rzeczy po imieniu. Nie wykręcał się i nie "gdybał". Powiedział prosto z mostu: rączka jest niedorozwinięta i niepełnosprawna, gdzie inni bali się użyć tych słów. No niestety ale Łukaszek ma taką rączkę i ja też nie mam obaw, żeby używać takich wyrazów.
Konkretny gościu.
Można powiedzieć śmiało, że jesteśmy bardziej optymistycznie nastawieni do tego co nas czeka.
Pozdrawiam
Lekarz powiedział nam, ze warto byłoby aby dziecko obejrzał ktoś, kto zajmuje się dziećmi z porażeniem mózgowym. Co nie oznacza, że Łukasz to ma. Ta osoba mogłaby pokazać nam parę trików, które mogłyby pomóc w jego rozwoju.
Ze zdjęciem rentgenowskim rączki kazał nam się wstrzymać do ukończenia przez Łukasza roczku. W tej chwili nie miałoby to sensu, gdyż kości palców i stawów są malutkie i cieniutkie.
Stwierdził też, ze z tą wadą można dużo zrobić, w zależności co chcielibyśmy osiągnąć. Np.przy palcu wskazującym i serdecznym wydłużyć kości, tak aby z kciukiem stanowiły chwyt.
A rekonstrukcję ręki można zacząć dopiero gdy Łukasz skończy 3 rok życia. Nie będzie to tylko jedna operacja a szereg następujących po sobie zabiegów.
Ten lekarz wydał nam się najbardziej sensowny w wypowiedziach. Nie bał się nazwać rzeczy po imieniu. Nie wykręcał się i nie "gdybał". Powiedział prosto z mostu: rączka jest niedorozwinięta i niepełnosprawna, gdzie inni bali się użyć tych słów. No niestety ale Łukaszek ma taką rączkę i ja też nie mam obaw, żeby używać takich wyrazów.
Konkretny gościu.
Można powiedzieć śmiało, że jesteśmy bardziej optymistycznie nastawieni do tego co nas czeka.
Pozdrawiam
Wiki_28
styczeń '02 lipiec '05
Słowiczku najważniejsze że znależliście lekarza któremu ufacie teraz wszystko będzie tylko dobrze
Mocno trzymam kciuki za Łukaszka
Mocno trzymam kciuki za Łukaszka
kaśka k
Fanka BB :)
odebraliśmy część wyników no i niestety Martynka nadal ma bakcyle w moczu jutro znowu nefrolog :-[ na szczęscie nie jest konieczne narazie leżakowanie w szpitalu zresztą jutro dowiem się więcej co dalej z moją kruszynką
kaśka k
Fanka BB :)
narazie urotrim i furagin 8 grudnia do szpitala , nie jest źle
Asiołek
Mama Mai i Oliwki :)
- Dołączył(a)
- 8 Grudzień 2004
- Postów
- 3 926
Majkowe badania wyszły gorzej... jesteśmy zmuszeni przeniesc sie na leczenie do Watszawy bo w B-stoku nie ma dobrych lekarzy.... Majka ma wodonerczowaty układ górny nerki podwójnej nie liczac wodonercza lewej nerki.... także podwojna prawa nerka :-( jestem bardzo rozbita bo brakuje mi wiedzy :-( i czeka nas dużo badań. No i prawdopodobnie operacja
Tak mi źle
Tak mi źle
reklama
Podziel się: