Toż to jeszcze kociak ;( myślałam, że staruszek, tak jak kotka przyjaciółki... To by trochę tłumaczyło...
U takiego podrostka sprobowałabym najpierw kuracji beta-glukanem - nie jest szkodliwy jak interferon, jest duuuuużo tańszy i do zastosowania w domu
Kupowaliśmy dla cięższych przypadków schroniskowych, i bardzo podnosił odporność, najlepiej właśnie u młodych kotów, kociaków itd z obniżoną odpornością...
Najlepiej kupić ludzki w aptece, kosztuje zwykle kilkadziesiąt zł (ważne, żeby był w kapsułkach)
1 ludzka kapsułka = 30 kocich, ja otwierałam kapsułkę i mieszałam z pasztetem (coś, co kot lubi, sam beta glukan jest bez smaku), dzieliłam na 30 porcji, wkladalam do zamrażalnika i przez jakieś 2 tygodnie 2x dziennie (dopyszcznie), a potem dawałam dalej 1x dziennie (ewentualnie np druga kapsułka na 20 porcji i raz dziennie)
Jeden z moich buruch był podejrzany o fip/felv, cuda wianki itd, po takiej kuracji przestał chorować co parę tygodni... W sumie dostał kilka kapsułek, potem za jakiś czas znowu powtórzyłam, i od wielu lat spokój
Trzymam kciuki [emoji106]