Lady Loka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 11 Lipiec 2022
- Postów
- 7 417
Nie chcę taśmy, bo nie chcę cesarkiRozważ założenie taśmy tac przed ciążą. W Polsce jest kilku specjalistów, którzy się tym zajmują. Z jakiej części Polski jesteś?
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Nie chcę taśmy, bo nie chcę cesarkiRozważ założenie taśmy tac przed ciążą. W Polsce jest kilku specjalistów, którzy się tym zajmują. Z jakiej części Polski jesteś?
Taśma jest najskuteczniejsza metoda, ale ma swoje minusy np. konieczność wykonania CC. Trzymam kciuki żeby ze szwem się udałoNie chcę taśmy, bo nie chcę cesarkimam nadzieję, że sam szew zadziała.
Hej, czy mogłabyś napisać coś więcej o szwach zakładanych profilaktycznie? Bo właśnie czekam na to, mam mieć zakładany w przyszłym tygodniu. Moja szyjka jest krótka z powodu konizacji i trochę panikuję, czy wytrzyma do zabiegu, choć lekarz uspokaja, że nie jest najgorzej (kilka dni temu miała 2,4 cm, jestem w 14.t.c.). Na jakiej długości szyjkę ci zakładali szwy, ile byłaś potem w szpitalu i co tam ogólnie robią poza samym zakładaniem szwu. No i jak się potem żyje, jak takie oszczędzanie wygląda? Bo mam wrażenie, że dla każdego to znaczy coś innegoHej szew mam zlony juz 4 raz . W pierwszej ciazy mialam zaklafany w 25 tyg ciazy juz jako ratunkowy bo szyjka skrovona miala okolo 1 cm i rozwarcie wewnetrzne i ksztalcie lejka. Musialam lezec oszczedzac sie nie dzwigac i szczesliwie urodzilam synka w 39 tyg ciazy.
W kazdej kolejnej ciazy okolo 16-17 tyg mam zakladany szew profilaktycznie . Tez trzeba sie oszczedzac ale noe musze ciagle lezec. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
Hej Natka!Nie pisałam nic od dłuższego czasu bo powiem szczerze, że trochę zderzyłam się ze ścianą. Gdy podczas pobytu w szpitalu wszyscy lekarze mówili mi o konieczności zakładania szwu tak teraz dwóch lekarzy z którymi sie konsultowałam mówiło ze nie zakłada sie szwu profilaktycznie tylko mam brać luteinę i chodzić na kontrole a dopiero gdy szyjka zacznie sie skracać to można myśleć o szwie!! Szoda tylko ze u mnie w poprzedniej ciąży szyjka w 2 tyg otworzyła sie totalnie z 34mm… wczoraj byłam na badaniach prenatalnych i doktor zdecydowanie powiedziała, że szew powinien być założony bo u mnie jest duże ryzyko powtórki. Czekam teraz na konsultacje u 3 już lekarza z nadzieją, że ktoś spojrzy na mnie jak na żywą kobietę z uczuciami a nie jedynie statystykę której po 2-3 poronieniach szew będzie sie należał.
Są tu jakieś dziewczyny z podobnymi doświadczeniami? Jak u was było ze szwem? Zakładany od razu czy czekanie na skrócenie sie szyjki?
Ja szczerze jestem załamana sytuacją a stres nie pomaga w takim przypadku..
No u mnie tez zupełnie bezobjawowo się wszystko zadziało.. mam konsultacje u zastępcy ordynatora ze szpitala w którym poroniłam i w którym lekarze zapewniali mnie o konieczności zakładania szwu, zobaczymy co powie.Hej Natka!
Ja na Twoim miejscu poszukałabym takiego lekarza, który szew założy. W sensie wystawi skierowanie do szpitala. Idź do tego, w którym byłaś, tam mają Twoje papiery i na upartego. A jak nie chcą, to odmowa na piśmie.
Ja jestem teraz w 7 tygodniu drugiej ciąży, pierwszą wizytę mam w poniedziałek i mam nadzieję, że będzie decyzja o szwie, chociaż szpitala boję się potwornie i zabiegu, cewnika, leżenia, ale bardziej boję się być bez szwu.
Nie wiem jak oni Ci to chcą sprawdzać czy szyjka nie leci. Będą Ci robić USG co tydzień? Bez sensu trochę. U mnie zjechało z 38mm do 8cm rozwarcia bezobjawowo... to nie wiem jak miałabym to wyłapać wcześniej, a byłam na luteinie.