reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Jak pomóc dziecku?

Mi098

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
24 Październik 2021
Postów
41
Dzień dobry,chciałabym opisać swój problem, ponieważ zaczynam już powoli być trochę załamana.
Mam synka, który niedługo skończy 3 lata.
Od listopada chodzi do żłobka. Początki były masakryczne ale tego się spodziewałam. Później było już lepiej. Chodził ładnie.
Od pewnego czasu płacze rano, nie chce się ubierać, całą drogę do żłobka płacze, w żłobku podczas przebierania również.
Kiedy go odbieram, mówi że było fajnie i że jutro przychodzi ale sytuacja się powtarza codziennie.
Zauważyłam jednak coś co mnie bardzo niepokoi, a mianowicie, że on się wcale nie chce bawić z dziećmi. Ciągle chce się bawić z dorosłymi. Jest wtedy aktywny itp. ale kiedy pojawi się inne dziecko, od razu się wycofuje i najlepiej stanąć z boku.
Fakt, że ma osłabioną mowę, mówi już coraz więcej ale ciężko to idzie
Nie wiem co robić...
 
reklama
U nas jest bardzo podobnie z córką. Też nie bardzo chce chodzić do żłobka, zwłaszcza po dłuższej przerwie. Też nie chce się bawić z dziećmi, ale panie ze żłobka lubi. Jedynie uczestniczy w takich zabawach zorganizowanych. Córka miała drenaż uszu, też ma opóźniony rozwój mowy i ja troche w tym widzę problem, bo ona jest przez to mam wrażenie troche wycofana. W sumie nie pomogę za bardzo,bo też nie wiem co z tym robić. Narazie czekamy na poprawę, ale może ktoś ma jakieś sensowne rozwiązanie.
 
U nas jest bardzo podobnie z córką. Też nie bardzo chce chodzić do żłobka, zwłaszcza po dłuższej przerwie. Też nie chce się bawić z dziećmi, ale panie ze żłobka lubi. Jedynie uczestniczy w takich zabawach zorganizowanych. Córka miała drenaż uszu, też ma opóźniony rozwój mowy i ja troche w tym widzę problem, bo ona jest przez to mam wrażenie troche wycofana. W sumie nie pomogę za bardzo,bo też nie wiem co z tym robić. Narazie czekamy na poprawę, ale może ktoś ma jakieś sensowne rozwiązanie.
No dokładnie u nas to samo, również mi się wydaje, że to nie jest do końca normalne.
Zastanawiam się co dalej robić bo nie mam pojęcia, a chciałabym mu jakoś pomóc.
 
No dokładnie u nas to samo, również mi się wydaje, że to nie jest do końca normalne.
Zastanawiam się co dalej robić bo nie mam pojęcia, a chciałabym mu jakoś pomóc.
My byliśmy w poradni psychologiczno pedagogicznej. Tam stwierdzili jedynie opóźniony rozwój mowy, intelektualnie w normie. Fajnie, bo dostaliśmy wwr i córka ma logopede w żłobku także myśle, że z tą mową w końcu ruszy. Nie mam więcej pomysłów jak jej jeszcze pomóc. Mnie pociesza to że jak wiecej chodzi bez przerw to jest lepiej. Jeszcze nam pani surdopedagog zasugerowała żeby ją przeniść do przedszkola, bo tam jest wiecej zajęć. Ale ja już sama nie wiem.
 
Nasz syn idzie od września do przedszkola ale ze względu na to, że już kończy trzy lata i do żłobka już nie będzie mógł chodzić. Wcześniej bym go nie dała. Widzę jaki jest nieśmiały i wycofany, a w przedszkolu dzieci strasze i już trochę inny system np. nie ma drzemki itp.
Chyba też się wybiorę do psychologa, może coś podpowie...
 
Nasz syn idzie od września do przedszkola ale ze względu na to, że już kończy trzy lata i do żłobka już nie będzie mógł chodzić. Wcześniej bym go nie dała. Widzę jaki jest nieśmiały i wycofany, a w przedszkolu dzieci strasze i już trochę inny system np. nie ma drzemki itp.
Chyba też się wybiorę do psychologa, może coś podpowie...
Wtracę sie, ale oczywiscie, ze w przedszkoly w maluchach jest mozliwość drzemki. W prywatnych przedszkolach czesto jest grupa dla dzieci 2,5 roku.
 
Wtracę sie, ale oczywiscie, ze w przedszkoly w maluchach jest mozliwość drzemki. W prywatnych przedszkolach czesto jest grupa dla dzieci 2,5 roku.

U nas była drzemka nawet w 5 latkach 🤣
3 latki normalnie miały drzemkę

Natomiast @Mi098 może po prostu tako jest. Mój co prawda nie płakał, ale też był wycofany i nadal jest. I nie przepada za rówieśnikami. Mógłby chodzić na TUS ale nie chce 🙈🤷‍♀️
 
Możesz zorganizować spotkanie dla swojego dziecka i jakiegoś jego kumpla/kumpeli ze żłobka. Domyślam się, że pewnie nie ma jeszcze takiej ulubionej osoby, ale zobacz na zdjęciach ze żłoba czy nie siedzi zwykle koło tej samej osoby, a może o kimś częściej mówi w domu, albo zapytaj cioc żłobkowych czy z kimś spędza więcej czasu. Może jak będzie miał takiego prawdziwego kumpla będzie mu łatwiej. Moje dzieci mają koleżankę, ze żłobka z którą widujemy się też poza żłobkiem (place zabaw, odwiedziny w domu itp) i jak im się czasem zdarzy, że marudzą przy wejściu to mówię coś w stylu "a ciekawe czy np.Leon już jest" i zwykle to pomaga.
Pomagają takie pierdoły w stylu, żeby dziecko lubiło swoje kapcie, jakiś rytuał wejścia itp.
U nas sezonowo zmieniają się dekoracje na oknach, więc w zimie jak podjezdzalismy po żłobek to udawałam, że karmię renifery. Teraz są kolorowe kwiatki to udaje, że nie znam kolorów i dzieci mnie poprawiają. Ogólnie jakieś odwrócenie uwagi od samego wchodzenia i myśli o rozstaniu a nakierowanie na zabawę.
 
reklama
Mój synek poszedł do żłobka jak miał 2,5 roku. Cały rok chodził z płaczem. Ale też nie chciał wychodzić, bo mówił,że się fajnie bawił.
Dopiero w przedszkolu, gdzieś od grudnia, zaczął być super towarzyski i świetnie się odnalazł w grupie. Grupa ta sama, ale coś się u niego zmieniło. Zaczął się bawić z dziećmi, a nie tylko obok.
Teraz jest w czterolatkach i bardzo, bardzo chętnie chodzi do przedszkola. Nie chce z niego wychodzić, codziennie opowiada. Jak spotka dzieci ze swojej grupy na placu zabaw, to zaraz biegnie się chociaż przywitać.

Też się martwiłam i zastanawiałam, jak mogę pomóc. Okazało się, że niewiele mogłam zrobić - synek musiał po prostu dojrzeć do takich zachowań.
 
reklama
Do góry