reklama
margot
święte słowa
Michalina ma 17mc i wazy 10200.sa koleżanki dzieciate, które twierdą że ma niedowagę (bzdura..)..mała ma noralne wałeczki jak każde dziecko, ale ma wąska pupkę, wąską klatkę..taka już jej fizjologia....niema po kim być gruba....popatrzcie na siebie..skoro rodzice są szczupli to dziecko tez ma prawo być szczupłe..bez paniki..ja to bym się martwila o 18mc syna kumpeli co waży 16 kilo....i to ona twierdzi że moja mala ma niedowagę i każe mi ją leczyć..glupota
święte słowa
Michalina ma 17mc i wazy 10200.sa koleżanki dzieciate, które twierdą że ma niedowagę (bzdura..)..mała ma noralne wałeczki jak każde dziecko, ale ma wąska pupkę, wąską klatkę..taka już jej fizjologia....niema po kim być gruba....popatrzcie na siebie..skoro rodzice są szczupli to dziecko tez ma prawo być szczupłe..bez paniki..ja to bym się martwila o 18mc syna kumpeli co waży 16 kilo....i to ona twierdzi że moja mala ma niedowagę i każe mi ją leczyć..glupota
Skakanka
Mamy styczniowe 2007 Mama wyrodna;-)
- Dołączył(a)
- 30 Listopad 2005
- Postów
- 3 822
Natalka waży 11 kg i ma 80cm i wygląda w sam raz, nie za chudo nie za grubo
Martusia waży 6200 i ma 63cm wygląda drobniutko przy swoich niektórych rówieśnikach, którzy ważą po 8kg.Pielęgniarka powiedziała,że po mnie jest taka drobna;-) i że przecież podwoiła już swoją wagę do pół roku.Bo ja stwierdziłam,że za mało przybiera;-)i że Natalka w jej wieku ważyła o kilogram więcej!;-)
Martusia waży 6200 i ma 63cm wygląda drobniutko przy swoich niektórych rówieśnikach, którzy ważą po 8kg.Pielęgniarka powiedziała,że po mnie jest taka drobna;-) i że przecież podwoiła już swoją wagę do pół roku.Bo ja stwierdziłam,że za mało przybiera;-)i że Natalka w jej wieku ważyła o kilogram więcej!;-)
Gabi
to tak jak ja po chospitalizacji malej...zjechała z 10 kilo na 8.900....i jak zobaczyłam że po 2 tyg od wyjścia ze szpitala ma znów 10kilo to byłam szcześliwa że hoho......
Ja mama ochote sie upic jak mala ma apetyt...a jak nie ma to mnie szlag trafial, teraz mam ju,z to w nosi, jak zglodnieje to zje..i jest ok
to tak jak ja po chospitalizacji malej...zjechała z 10 kilo na 8.900....i jak zobaczyłam że po 2 tyg od wyjścia ze szpitala ma znów 10kilo to byłam szcześliwa że hoho......
Ja mama ochote sie upic jak mala ma apetyt...a jak nie ma to mnie szlag trafial, teraz mam ju,z to w nosi, jak zglodnieje to zje..i jest ok
trochę odświeżam
ja w zeszłym roku, na jesieni zapisałam Oskara do ortodonty- Akademia Medyczna w Warszawie- termin maj 2008))
ponieważ i tak musimy czekać, bo jest jeszcze za mały, choc w końcu ma komplet ząbków ( górne piątki własnie wyszły) to czekam cierpliwie ale nie wyobrazam sobie, co by było gdyby trzeba było reagowac natychmiast. prywatnie za 15 minutowa wizytę i żadnych konkretów- no bo trzeba czekać zapłaciłam 50zł, a gdzie aparaty i inne rzeczy? zgroza!!!
ale co ja sie dziwię, ze wszystkim tak jest w tym kraju.
ja w zeszłym roku, na jesieni zapisałam Oskara do ortodonty- Akademia Medyczna w Warszawie- termin maj 2008))
ponieważ i tak musimy czekać, bo jest jeszcze za mały, choc w końcu ma komplet ząbków ( górne piątki własnie wyszły) to czekam cierpliwie ale nie wyobrazam sobie, co by było gdyby trzeba było reagowac natychmiast. prywatnie za 15 minutowa wizytę i żadnych konkretów- no bo trzeba czekać zapłaciłam 50zł, a gdzie aparaty i inne rzeczy? zgroza!!!
ale co ja sie dziwię, ze wszystkim tak jest w tym kraju.
Witam.mam problem z synem-konrad od tygodnia miewa bezdech-podczas złości nie moze nabrac powietrza, następnie sinieje, pręży a na końcu wiotczeje.Pierwszy atak bezdech miał ok m-ca temu, nastepny po 2 tygodniach a teraz juz co dziennie.Gdy ma atak potrząsam nim i dmucham w twarz.domyslam sie , że to bezdech afektywny, ale dla pewnosci wybieram sie do lekarza.
Jesli któraś z mam ma dziecko z napadami bezdech to prosze opisac co trzeba konkretnie robić i jak to wyglada u innych dzieci-bo wiem ze nawet mdleją.
Jesli któraś z mam ma dziecko z napadami bezdech to prosze opisac co trzeba konkretnie robić i jak to wyglada u innych dzieci-bo wiem ze nawet mdleją.
Moja siostra miała synka z takim własnie bezdechem afektywnym ,pisze miała bo synek już z tego wyrósł ,ma teraz ponad 4 latka i już takie bezdechy mu sie nie zdarzaja ,
Zaczeły sie ok 8-9 miesięsiąca ,tez tracił przytomność i siostra dmuchała mu w buźkę ,w skrajnych przypadkach wdmuchiwała mu powietrze jak przy sztucznym oddychaniu,ale raz dwa razy i to wystarczało ,siostra chodziła z nim do neurologa,miał kilka razy robione EEG głowy.Lekarz przypisywał mu tez lek który wyciszał troche te bezdechy ale wiem że nie wszyscy lekarze leki przypisują .To tyle ,tyle wiem ja ,moja siostra pewnie powiedział by duż o więcej ,ale nie mam z nia kontaktu bezpośredniego
Zaczeły sie ok 8-9 miesięsiąca ,tez tracił przytomność i siostra dmuchała mu w buźkę ,w skrajnych przypadkach wdmuchiwała mu powietrze jak przy sztucznym oddychaniu,ale raz dwa razy i to wystarczało ,siostra chodziła z nim do neurologa,miał kilka razy robione EEG głowy.Lekarz przypisywał mu tez lek który wyciszał troche te bezdechy ale wiem że nie wszyscy lekarze leki przypisują .To tyle ,tyle wiem ja ,moja siostra pewnie powiedział by duż o więcej ,ale nie mam z nia kontaktu bezpośredniego
reklama
Podziel się: