No tak, bo przetworzone słoiczki są słodsze, bo zazwyczaj mają marchewkę albo przetworzone owoce słodsze niż zwykle owoce.
A konsultowałas się może z neurologopeda? Bo tak to ilość posiłków jest ok. Od zawsze były problemy z mlekiem czy dopiero teraz?
Na początku karmiłam piersią i dokarmialam mm do 5 miesiąca ale nasze karmienia to był koszmar bo córka ciągle się rozpraszała, krótko jadła krztusila się więc miałam już dość i przeszlam na mm. Było dobrze jakieś 2 tygodnie córka jadła chętnie co 3.5h sama dopominając się o jedzenie. Nie zjadala dużo ale przybierała na wadze a teraz od dłuższego czasu zjada chętnie ale jakieś 60ml i jest koniec zachowuje się jakby już była najedzona. Przez tydzień pozwalałam jej jeść takie ilości myśląc że może będzie chciała częściej no ale nie i zaczęła lecieć z wagi. Wątpię że to wina butelki bo do tej pory jadła ok, jedyny problem to taki że ona ogólnie bardzo łapczywie je i łyka powietrze. Myślałam że idą zęby bo ciągle wszystko wkłada do buzi ale miesiąc minął i na razie nic nie widać. Myślałam że jak odstawię od piersi to problemy się skończą ale niestety tak się nie stało i trochę żałuję że ją odstawiłam bo mm nie poprawiło sytuacji a jeszcze większość mleka które robię idzie do wylania