A ja miałam wszystkie objawy… intensywne bóle w krzyżach, podwyższoną temperaturę ciała, bóle brzucha jak na @ 4 i 10,11 dnia po przytulasach. Jednorazowo okropny ból jajnika. Zaburzenia węchu, smaku, okropny ból piersi i kłocie w piersiach. Zawroty głowy, raz mdłości rano, uderzenia gorąca, temperatura ciała utrzymująca się w granicach 37.3 Podbrzusze bolało mnie często, zwłaszcza jak siedziałam. Ból brzucha dokuczał w nocy i w dzień. cera zrobiła się promienista, potrzebowałam znacznie więcej snu niż zwykle. Po masażu bańką sylikonową, której często używam do twarzy zrobiłam sobie krwiaki…Zmieniła się konsystencja śluzu. Zmienił się mój głos, ciągle miałam chrypkę. I właśnie dostałam krwawienia. Zawsze miałam obfite miesiączki. Wczoraj pojawiło się plamienie dosłownie odrobina śluzu w kolorze kawy. A dziś to wygląda jak miesiączka. Boli mnie brzuch, nie tak jak zwykle kiedy umieram na ketonalu w połączeniu z ibuprofenem bo jakoś wyjątkowo paracetamol bardzo pomógł. Krwawienie jest jasne ze śluzem ale to wciąż żywa krew. Pojawia się tylko przy oddawaniu moczu. Siedzę i chcę oczy wypłakać bo nigdy wcześniej nie miałam takich objawów, a teraz myślę sobie że oszalałam. Miesiączki mam regularne ale z przytupem i z bólu potrafię tracić kontakt z rzeczywistością , a to co opisałam wyżej nigdy wcześniej nie miało u mnie miejsca. Nie mam problemów ginekologicznych i dobrze znam swoje ciało, wszystko w normie. W najbliższych dniach miałam mieć wizytę u ginekologa. Z testów zrezygnowałam, objawy mówiły same za siebie. Byłam nimi mocno zaskoczona. A teraz…