reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Muszę się wygadac

Dobra, przyszłam tu z radą, której ja sama kiedyś potrzebowałam. Jak nie macie nic konstruktywnego do polecenia to idźcie na inny wątek się czepiać. Wiem, że po tym co napisałam będziecie drążyć i drążyć. Ale dajcie sobie spokój.
Ale nikt się nie czepia 🤷‍♀️ po prostu nic nie trzeba wylewać. Tyle.
 
reklama
A ja tak od strony tego rezonansu z kontrastem tylko napisze. Jak już urodzisz i będziesz karmiła piersią, to po takim rezonansie możesz praktycznie od razu karmić lub odciągnąć pierwszy pokarm do wylania. Kontrasty Gadolinowe, które teraz są stosowane, są bezpieczne dla maluszka. Praktycznie nie przechodzą do mleka matki. Piszę to dlatego, że ze względu na moją chorobę często robię takie badania i za każdym razem toczę bitwę słowna z placówka w której robię to badanie w moim mieście. Oni mają jakieś stare zalecenia aby robić co najmniej 48h przerwy. Ja rozmawiałam na ten temat z kilkoma neurologami i radiologami i każdy mnie uspokajał, że spokojnie można karmić.
To tak na przyszłość 🙂
dziękuję za informację na przyszłość ❤️❤️❤️
Na razie mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze , mam tą luteine, mam też witaminy itp . Trzymacie kciuki 😘
 
A ja miałam wszystkie objawy… intensywne bóle w krzyżach, podwyższoną temperaturę ciała, bóle brzucha jak na @ 4 i 10,11 dnia po przytulasach. Jednorazowo okropny ból jajnika. Zaburzenia węchu, smaku, okropny ból piersi i kłocie w piersiach. Zawroty głowy, raz mdłości rano, uderzenia gorąca, temperatura ciała utrzymująca się w granicach 37.3 Podbrzusze bolało mnie często, zwłaszcza jak siedziałam. Ból brzucha dokuczał w nocy i w dzień. cera zrobiła się promienista, potrzebowałam znacznie więcej snu niż zwykle. Po masażu bańką sylikonową, której często używam do twarzy zrobiłam sobie krwiaki…Zmieniła się konsystencja śluzu. Zmienił się mój głos, ciągle miałam chrypkę. I właśnie dostałam krwawienia. Zawsze miałam obfite miesiączki. Wczoraj pojawiło się plamienie dosłownie odrobina śluzu w kolorze kawy. A dziś to wygląda jak miesiączka. Boli mnie brzuch, nie tak jak zwykle kiedy umieram na ketonalu w połączeniu z ibuprofenem bo jakoś wyjątkowo paracetamol bardzo pomógł. Krwawienie jest jasne ze śluzem ale to wciąż żywa krew. Pojawia się tylko przy oddawaniu moczu. Siedzę i chcę oczy wypłakać bo nigdy wcześniej nie miałam takich objawów, a teraz myślę sobie że oszalałam. Miesiączki mam regularne ale z przytupem i z bólu potrafię tracić kontakt z rzeczywistością , a to co opisałam wyżej nigdy wcześniej nie miało u mnie miejsca. Nie mam problemów ginekologicznych i dobrze znam swoje ciało, wszystko w normie. W najbliższych dniach miałam mieć wizytę u ginekologa. Z testów zrezygnowałam, objawy mówiły same za siebie. Byłam nimi mocno zaskoczona. A teraz… 😭
 
Ostatnia edycja:
A ja miałam wszystkie objawy… intensywne bóle w krzyżach, podwyższoną temperaturę ciała, bóle brzucha jak na @ 4 i 10,11 dnia po przytulasach. Jednorazowo okropny ból jajnika. Zaburzenia węchu, smaku, okropny ból piersi i kłocie w piersiach. Zawroty głowy, raz mdłości rano, uderzenia gorąca, temperatura ciała utrzymująca się w granicach 37.3 Podbrzusze bolało mnie często, zwłaszcza jak siedziałam. Ból brzucha dokuczał w nocy i w dzień. cera zrobiła się promienista, potrzebowałam znacznie więcej snu niż zwykle. Po masażu bańką sylikonową, której często używam do twarzy zrobiłam sobie krwiaki…Zmieniła się konsystencja śluzu. Zmienił się mój głos, ciągle miałam chrypkę. I właśnie dostałam krwawienia. Zawsze miałam obfite miesiączki. Wczoraj pojawiło się plamienie dosłownie odrobina śluzu w kolorze kawy. A dziś to wygląda jak miesiączka. Boli mnie brzuch, nie tak jak zwykle kiedy umieram na ketonalu w połączeniu z ibuprofenem bo jakoś wyjątkowo paracetamol bardzo pomógł. Krwawienie jest jasne ze śluzem ale to wciąż żywa krew. Pojawia się tylko przy oddawaniu moczu. Siedzę i chcę oczy wypłakać bo nigdy wcześniej nie miałam takich objawów, a teraz myślę sobie że oszalałam. Miesiączki mam regularne ale z przytupem i z bólu potrafię tracić kontakt z rzeczywistością , a to co opisałam wyżej nigdy wcześniej nie miało u mnie miejsca. Nie mam problemów ginekologicznych i dobrze znam swoje ciało, wszystko w normie. W najbliższych dniach miałam mieć wizytę u ginekologa. Z testów zrezygnowałam, objawy mówiły same za siebie. Byłam nimi mocno zaskoczona. A teraz… 😭
Wybacz, nie jest to odpowiedz na temat, ale musze to podkreslic- nie nalezy łączyć ketonalu z ibuprofenem. Ich jednoczesne przyjmowanie zwieksza ryzyko krwawien i owrzodzenia zoladka/jelit. Mam nadzieie, ze zle zrozumialam/ przejezyczylas sie; jesli tak-zignoruj te wiadomosc.
 
Do góry