Córka właśnie skończyła 3 lata. Mieliśmy już kilka prób wizyty u stomatologa (pierwsza w wieku 8 miesięcy) ani razu córka nie dała sobie zajrzeć do buzi. Dzisiaj pojechałam z nią do kliniki stomatologicznej, bo uznałam, że może nasza ówczesna stomatolog po prostu nie ma podejścia, chociaż opinie ma dobre. W klinice córka pokazała ząbki bez żadnego problemu. Dwa tygodnie temu ukruszyla jej się górna dwójka i skarżyła się czasami przy jedzeniu na ból. Powiedziano nam, że próchnica na tym zębie jest za duża i nie wyleczą jej tego zęba bez narkozy, bo próchnica dotyka miazgi zęba, a znieczulenie może dostać dopiero po ukończeniu 4 lat. Trochę się boję tej narkozy, więc stomatolog zaproponował nam sedację (gaz rozweselający) i powiedział, że wyczyści jej tego zeba ile się da i go zamknie, żeby nie bolał jej podczas jedzenia. Ale od razu powiedział nam, że ta próchnica dalej tam w środku jest i że jak zacznie ją boleć to mamy przyjść na tą narkozę w celu leczenia tego zęba chyba że zdecydujemy się wcześniej to żeby po prostu przyjść. Nie dał nam też gwarancji że tego zeba nie będzie trzeba po prostu usunąć, to się okaże dopiero w trakcie. Boję się tej narkozy. Czy wasze dzieci miały leczone zęby pod narkozą? Boję się ewentualnych skutków ubocznych... z drugiej strony czekać aż zacznie ją strasznie boleć to nie wiem czy jest sens... Przy narkozie zrobili by jej też dwa inne ząbki na których już pojawiła się próchnica. Co myślicie? Potrzebuję porady mam, których dzieci miały leczone zęby pod narkozą. Boję się, że jak będę z tym
reklama
Ja bym wybrała narkozę. Współczesne leki są względnie bezpieczne. Przed zabiegiem będziecie mieć jeszcze konsultacje anestezjologiczna, wiec lekarz odpowie na wszystkie wasze pytania i rozwieje wątpliwości. Lepsze to niż ciągle toczący się stan zapalny zęba. Z tego mogą być większe problemy i komplikacje.
U mnie syn do 10 r.ż, miał leczone zęby z gazem. Tyle, że jemu zaczęły się psuć znacznie później - myślę, że tak ok 6-7 r.ż. Nigdy po takim leczeniu dany ząb dalej się nie psuł (lub zdążył wypaść).
Jeśli natomiast w wieku 3 lat córka ma już taki problem - to po pierwsze wyleczyć zęby pod narkozą. I zastanowić się skąd jest taki problem. Bo albo brak higieny, albo brak składników odżywczych (albo jedno i drugie). Albo za dużo cukru w diecie...
Jeśli natomiast w wieku 3 lat córka ma już taki problem - to po pierwsze wyleczyć zęby pod narkozą. I zastanowić się skąd jest taki problem. Bo albo brak higieny, albo brak składników odżywczych (albo jedno i drugie). Albo za dużo cukru w diecie...
Ferrel98
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 3 Kwiecień 2024
- Postów
- 420
Na początek porozmawiać z konkretną kliniką jak to wygląda. Na pewno jest to dobra sprawa dla dzieci, które bardzo się boją, bo można wyleczyć wszystkie zęby za jednym zamachem. Niestety to są dosyć spore koszta, bo jak rozmawiałam ze znajomą higienistką to jakos od 1000 wzwyż.
Moje dzieci miały leczone żeby w znieczuleniu. Pierwsze słyszę, że dopiero od 3 roku życia można podać znieczulenie. Narkozy nie wybrałam. Dla mnie to ostateczność. Najpierw próbowaliśmy z gazem. Może warto udać sie jeszcze do innej kliniki by zobaczyć co inny dentysta zaproponuje. Warto też zrobić zdjęcie, wtedy będzie wiadomo jak będzie wyglądać leczenie. My też mieliśmy u wielu problem. Dzieci nie leczy sie jak dorosłych. W końcu trafiliśmy na panią z podejściem. Syn dał wyczyścić ząbka. A też Pani mówiła, że dzielny, bo z pewnością czyszczenie bolało. Dzieci też różnie reagują. Są dni, gdy są bardzo wrażliwe i takie, gdzie dużo pozwolą zrobić. Najważniejsza jest współpraca.
Moje dziecko ma słabe zęby po tacie i po jedzeniu. Mial ogromną wybiórczość pokarmowa i skłonność do słodkiego jedzenia. A drugie ma braki szkliwa, więc dentysta jest częścią naszego życia od samego początku.
Moje dziecko ma słabe zęby po tacie i po jedzeniu. Mial ogromną wybiórczość pokarmowa i skłonność do słodkiego jedzenia. A drugie ma braki szkliwa, więc dentysta jest częścią naszego życia od samego początku.
Ona dopiero co skończyła 3 lata. Wcześniej chodziłam z nią oczywiście do stomatologa, ale ani razu buzi nie otworzyła, a za wizyte i tak trzeba było zapłacić. Tu chodzi o to, że górna dwójka jest tak zepsuta, że próchnica dochodzi do miazgi zęba i stomatolog powiedział, że nie wytrzyma tyle, żeby to dokładnie oczyścić. Mimo to oczyścił ile się dało oczywiście z gazem, ale to jest rozwiązanie na chwilę. U nas problemem jest sok w nocy. Ona ma 3 lata i nigdy nie przespała ani jednej nocy. Brak soku-krzyki, wrzaski jakby ktoś dziecko ze skóry obdzierał. Niestety u babci się nauczyła i tak zostało. Próbujemy odzwyczaić ale z marnym skutkiem...U mnie syn do 10 r.ż, miał leczone zęby z gazem. Tyle, że jemu zaczęły się psuć znacznie później - myślę, że tak ok 6-7 r.ż. Nigdy po takim leczeniu dany ząb dalej się nie psuł (lub zdążył wypaść).
Jeśli natomiast w wieku 3 lat córka ma już taki problem - to po pierwsze wyleczyć zęby pod narkozą. I zastanowić się skąd jest taki problem. Bo albo brak higieny, albo brak składników odżywczych (albo jedno i drugie). Albo za dużo cukru w diecie...
Akurat koszta są tutaj najmniejszym problemem. Teraz za podleczenie ząbka z gazem zapłaciliśmy ponad 600zł. A to rozwiązanie na chwilę. Bo stomatolog powiedział, że próchnica dochodzi do miazgi zęba i może być tak, że nie zdążymy poczekać do jej 4 urodzin żeby zrobić to w znieczuleniu, bo dojdzie do takiego bólu, że ząb będzie do wyrwania. Strasznie się jednak boję tej narkozy... teraz jest jeszcze szansa na uratowanie ząbka, ale jednak boję się jakiś komplikacji, uczulenia na leki stosowane orzy narkozie itd. Już sama nie wiem jaką decyzję podjąć. Z drugiej strony jest cień szansy, że zęba jej uratują. Jednak ciężko jej będzie kilka lat bez górnej dwójki...Na początek porozmawiać z konkretną kliniką jak to wygląda. Na pewno jest to dobra sprawa dla dzieci, które bardzo się boją, bo można wyleczyć wszystkie zęby za jednym zamachem. Niestety to są dosyć spore koszta, bo jak rozmawiałam ze znajomą higienistką to jakos od 1000 wzwyż.
Teraz właśnie myślę, że trafiliśmy na dobrego stomatologa. U wcześniejszego nie chciała nawet buzi otworzyć, a było widać że, miała podejście do dzieci. Nie wiem, może Teraz u nowego dentysty otworzyła buzię i nawet dała sobie borować ząbka, bo jest po prostu starsza... Czyli u 3 latka można podać te znieczulenie w dziąsło? Nam stomatolog powiedział, że dochodzi do tego taka kwestia, że próchnica dochodzi do miazgi zęba i jak wyczyszczą jej tego ząbka to zanim to opracują to nie może nawet na chwile zamknąć buzi, bo musi być tam suchutko... właśnie strasznie się boję tej narkozy.Moje dzieci miały leczone żeby w znieczuleniu. Pierwsze słyszę, że dopiero od 3 roku życia można podać znieczulenie. Narkozy nie wybrałam. Dla mnie to ostateczność. Najpierw próbowaliśmy z gazem. Może warto udać sie jeszcze do innej kliniki by zobaczyć co inny dentysta zaproponuje. Warto też zrobić zdjęcie, wtedy będzie wiadomo jak będzie wyglądać leczenie. My też mieliśmy u wielu problem. Dzieci nie leczy sie jak dorosłych. W końcu trafiliśmy na panią z podejściem. Syn dał wyczyścić ząbka. A też Pani mówiła, że dzielny, bo z pewnością czyszczenie bolało. Dzieci też różnie reagują. Są dni, gdy są bardzo wrażliwe i takie, gdzie dużo pozwolą zrobić. Najważniejsza jest współpraca.
Moje dziecko ma słabe zęby po tacie i po jedzeniu. Mial ogromną wybiórczość pokarmowa i skłonność do słodkiego jedzenia. A drugie ma braki szkliwa, więc dentysta jest częścią naszego życia od samego początku.
reklama
Lady Loka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 11 Lipiec 2022
- Postów
- 7 423
A co do soczku w nocy to zdecysowanie do eliminacji. No i są dwie drogi.
Jedna to stopniowe rozcienczanie wodą az dojdziecie do samej wody.
Druga to wyeliminowanie sokow raz i na stale. Nie ma ani w dzien ank w nocy. I tak wyjasnic dziecku. Nie ma nigdzie w domu, jest woda.
Soki nie są zdrowe wcale, plus maja duzo cukru. Lepiej przestawić sie na wodę.
Jedna to stopniowe rozcienczanie wodą az dojdziecie do samej wody.
Druga to wyeliminowanie sokow raz i na stale. Nie ma ani w dzien ank w nocy. I tak wyjasnic dziecku. Nie ma nigdzie w domu, jest woda.
Soki nie są zdrowe wcale, plus maja duzo cukru. Lepiej przestawić sie na wodę.
Podziel się: