reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Bezsenność a karmienie piersią

Anka2803

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Styczeń 2024
Postów
1 948
Miasto
Poznań
Hej. Dziecię moje ma prawie 6 tygodni, a ja od tygodnia cierpię na bezsenność. 🙄
Wcześniej że snem nie było problemu - zasypiałam czasem szybciej niż córka po odłożeniu jej (śpi w dostawce), w noce gdy narzeczony przejmował wstawanie nie budził mnie nawet jej płacz (mój mózg chyba wyłączył czuwanie, skoro on poda ją na karmienie już przebraną).
Od tygodnia jest dramat, a ja nie przespałam chyba więcej niż godzinę ciągiem. Ona śpi, a ja leżę totalnie rozbudzona i patrze w sufit. I tak po każdym karmieniu, a jest ich kilka w nocy. Mogłabym pospać 2-3-4h ciągiem, ale nie mogę zasnąć. W noce, gdy facet wstaje, jest trochę lepiej, ale dalej marnuje połowę czasu na patrzenie w sufit, który mogłabym spać. Nic się nie zmieniło przed snem, nie robię nic inaczej. W niektóre dni mogłabym znaleźć godzinę w dzień, jak dziecię jest łaskawe (nie lubi spać 🙄), ale i tak nie zasnę. 🤡
Czy któraś z Was mierzyła się z tym problem i udało się coś zaradzić? Jestem wrażliwa na brak snu (w miarę dobrze funkcjonowałam z pobudkami co 2-3h, pod warunkiem że spałam i nazbierało się tych godzin w nocy kilka), a przez te sytuację mam ochotę walić głową w ścianę . 🫣🤦 Czy brała któraś z Was melatoninę okazjonalnie? Wyczytałam, że nie polecają, ale na e-lactancia była opisana jako względnie bezpieczna. Albo coś innego? Melisa na mnie nie działa.
Dzięki z góry.
 
reklama
A wyciszanie i medytacja? Na mnie szczerze tylko to działało, a miałam ogromne problemy ze snem, zwłaszcza jak wiedziałam, że muszę się wyspać. Nakręcałam się, że teraz powinnam, bo dzieci śpią, i tym bardziej zasnąć nie mogłam. A jak zaczęłam się wyciszać przed zaśnięciem, to teraz wystarczy mi 2 minuty i zasypiam.
 
A wyciszanie i medytacja? Na mnie szczerze tylko to działało, a miałam ogromne problemy ze snem, zwłaszcza jak wiedziałam, że muszę się wyspać. Nakręcałam się, że teraz powinnam, bo dzieci śpią, i tym bardziej zasnąć nie mogłam. A jak zaczęłam się wyciszać przed zaśnięciem, to teraz wystarczy mi 2 minuty i zasypiam.
Dzięki za tip. Niestety próbowałam, nie działa. 😒 Aktywność fizyczna też nie (wiadomo, nie jest to godzina ale spacer z psem na świeżym powietrzu). Tymczasowo próbuje zwiększyć ilość melisy, łącznie z kropelkami i skonsultowałam się z Laktaceutą, czekam na odpowiedź.
 
Nie pomogę :( .
A z innej beczki, boisz się o dziecko w nocy, że np źle odbiło i mogłoby się zadławić ?
 


Napisz swoją odpowiedź...
Do góry