reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Pójście na l4

Dołączył(a)
1 Maj 2024
Postów
5
Hey dziewczyny
Potrzebuje porady, od poniedziałku jestem na l4 ponieważ miałam skurcze brzucha mocne, a beta wskazała 87 mlU. Lekarka kazała mi iśc na tydzień na l4, dostałam tabletki przeciw poronne. Zastanawiam się nad powrotem do pracy, rozpoczełam dopiero 4 tydzień, ale głupio mi tak siedzieć na l4 mimo że pracuje w przedszkolu, dużo dzieciaków, ja sama na grupie, wszędzie zarazki. Nie wiem co robić. Ktoś pracował z tak małymi dziećmi w ciąży normalnie długo? Dodam że mam padaczkę ale od kilku lat bez ataków.
 
reklama
Skoro dzieje się nie najlepiej, to skąd dylemat? Chyba nie bez powodu lekarz Cię wysłał na zwolnienie?
Na ten moment nie planuj nic do przodu. Ciąża jest jeszcze bardzo młoda, niewidoczna na USG. Jeszcze wszystko może się zdarzyć. Teraz odpoczywaj i przed końcem zwolnienia pójdź na kontrolę do lekarza.

A co to za leki przeciwporonne? Bo takie to chyba nie istnieją...
 
Hey dziewczyny
Potrzebuje porady, od poniedziałku jestem na l4 ponieważ miałam skurcze brzucha mocne, a beta wskazała 87 mlU. Lekarka kazała mi iśc na tydzień na l4, dostałam tabletki przeciw poronne. Zastanawiam się nad powrotem do pracy, rozpoczełam dopiero 4 tydzień, ale głupio mi tak siedzieć na l4 mimo że pracuje w przedszkolu, dużo dzieciaków, ja sama na grupie, wszędzie zarazki. Nie wiem co robić. Ktoś pracował z tak małymi dziećmi w ciąży normalnie długo? Dodam że mam padaczkę ale od kilku lat bez ataków.
Ja pracuję w przedszkolu obecnie 18 tydzień i szczerze idź na l4, nikt nie doceni twojego poświęcenia. Ja dzisiaj usłyszałam, że coś za dużo opuszczam pracy w związku z ciążą i jeszcze krzyki szefowej. Zdrowie najważniejsze
 
Ja pracuję w przedszkolu obecnie 18 tydzień i szczerze idź na l4, nikt nie doceni twojego poświęcenia. Ja dzisiaj usłyszałam, że coś za dużo opuszczam pracy w związku z ciążą i jeszcze krzyki szefowej. Zdrowie najważniejsze
Ps. W przedszkolu cały czas coś łapię, ostatnio miałam podejrzenie choroby zakaźnej, która może być śmiertelnie niebezpieczna dla dzidziusia. We wtorek już idę na dłuższe l4
 
Moje doświadczenie jest takie, że nigdy nie przedłożę już zdrowia ani mojego ani dziecka nad prace. W ciąży pracowałam cały pierwszy trymestr - ciągłe mdłości, wymioty, zmęczenie jakiego nigdy nie doświadczyłam, schudłam ponad 5kg przez ten czas bo nic nie mogłam jeść, bo odrazu łazienka. Lekarz co wizytę proponował mi L4 - do dodatkowo byłam już po poronieniu a był to sezon mocno grypowy. Ja oczywiście odmawiałam, bo nie chciałam iść tak szybko, nie chciałam pracy zostawiać bez zastępstwa itp. W końcu kolo 18 tc poszłam… i co usłyszałam ostatnio (córka ma już 1,5 roku i jestem na wychowawczym) - że pod koniec pracy to ciągle się spóźniałam i mało się angażowałam, dodatkowo dostałam wyliczenie ile firmę kosztowało to że poszłam na l4 i musili zapłacić za pierwszy miesiąc i zaległy urlop.. dodam że wcześniej nigdy nie brałam l4 chyba że naprawdę byłam konkretnie chora (np angina i wysoka gorączka). Chodziłam do pracy z ostro skręconą kostką gdzie lekarz kazał siedzieć w domu tydzień i noga w górę.. chodziłam po poronieniu.. poszłam do pracy rano kiedy w nocy zmarł mi dziadek. Nigdy nie wzięłam UŻ. A mimo to tak mnie potraktowano.
Dlatego teraz już nigdy nie przełożę pracy nad zdrowie swoje i dziecka. Jak widać trzeba być czasami egoistą bo nikt ci nie podziękuję za to że siedziałaś do porodu. Pewnie i tak by zarzucili że no przecież mogłaś dzień po już być w pracy 🙃🙃🙃

Siedź dziewczyno na L4 i nie myśl o pracy tylko o swoim dziecku. To jest najważniejsze
 
reklama
Moje doświadczenie jest takie, że nigdy nie przedłożę już zdrowia ani mojego ani dziecka nad prace. W ciąży pracowałam cały pierwszy trymestr - ciągłe mdłości, wymioty, zmęczenie jakiego nigdy nie doświadczyłam, schudłam ponad 5kg przez ten czas bo nic nie mogłam jeść, bo odrazu łazienka. Lekarz co wizytę proponował mi L4 - do dodatkowo byłam już po poronieniu a był to sezon mocno grypowy. Ja oczywiście odmawiałam, bo nie chciałam iść tak szybko, nie chciałam pracy zostawiać bez zastępstwa itp. W końcu kolo 18 tc poszłam… i co usłyszałam ostatnio (córka ma już 1,5 roku i jestem na wychowawczym) - że pod koniec pracy to ciągle się spóźniałam i mało się angażowałam, dodatkowo dostałam wyliczenie ile firmę kosztowało to że poszłam na l4 i musili zapłacić za pierwszy miesiąc i zaległy urlop.. dodam że wcześniej nigdy nie brałam l4 chyba że naprawdę byłam konkretnie chora (np angina i wysoka gorączka). Chodziłam do pracy z ostro skręconą kostką gdzie lekarz kazał siedzieć w domu tydzień i noga w górę.. chodziłam po poronieniu.. poszłam do pracy rano kiedy w nocy zmarł mi dziadek. Nigdy nie wzięłam UŻ. A mimo to tak mnie potraktowano.
Dlatego teraz już nigdy nie przełożę pracy nad zdrowie swoje i dziecka. Jak widać trzeba być czasami egoistą bo nikt ci nie podziękuję za to że siedziałaś do porodu. Pewnie i tak by zarzucili że no przecież mogłaś dzień po już być w pracy 🙃🙃🙃

Siedź dziewczyno na L4 i nie myśl o pracy tylko o swoim dziecku. To jest najważniejsze
Ale Ty wpadasz tutaj w drugą skrajnosc 🤷‍♀️ nikt Ci nie kazał chodzic do pracy ze skręconą kostką albo z mdłościami i wymiotami.
 
Do góry