Hej, jestem mama chłopca w wieku 22 mcy. Mikołaj urodził się z obniżonym napięciem mięśniowym, od 2 do 12 mca życia był rehabilitowany. Wszystkie kroki milowe osiągnął o czasie, obroty 4 mce, pełzanie 6 mcy, siadanie 8, raczkowanie 9 i chodzonie 13 mcy. Do tej pory jest „wiotki”, chodząc kołysze się. Ale według „najlepszego” neurologa w Wawie jest Ok. Zmorą było karmienie go, piersi nie ciała, butle do 5 mca życia pił chętnie, by nagle od 5 do 8 mca mieć totalna awersje na mleko. Zaczęło się karmienie na śpiocha, cudowanie i kombinacje alpejskie. Na wadze przybierał bardzo mało, do tej pory jest drobny. Pokarmy stałe je jako tako, długo preferował papki, teraz je raczej wszytsko ale w małych ilościach. Jest ciagle w ruchu, wszędzie go pełno. Uwielbia się bawić. Kontakt wzrokowy super, reaguje na umie zawsze, pokazuje wszytsko w książce i w koło niego. Pokaże każda cześć ciała. Robi wszystkie gesty typu papa, cześć, żółwik, przesyłanie buziaków itp. Naśladuje nas w każdej czynności tylu odkurzanie, składankę ubrań itp. Ale jest jeden duży problem... nie mówi. Poza słowem NIE, które opanował do perfekcji. Do tego bym, brum, mama tata baba itp. Dużo mówi po swojemu, ale bez większego sensu dla nas. Byliśmy u neurologa, laryngolog, neuroortopedy. Ten ostatni stwierdził obniżone napięcie w buzi i kazał ćwiczyć. Ale syn nie za bardzo chce... może Wy coś podpowiecie? Podzielicie się doświadczeniem i polecicie neurologopede w Wawie.
reklama
Wiolcia_6
Grudniówka 2010 :)
Mój syn też zaczął bardzo późno mówić i wielu logopedów odwiedziłam a także jeździliśmy na terapię sensoryczną. Jak miał rok mówił mama,tata potem przestał całkiem(mówił po swojemu). Zaczął od nowa mówić pojedyncze słowa jak miał ponad 2 lata i potem się rozgadał. Do logopedy jeździliśmy dalej bo miał problemy z sz i cz. W domu ćwiczyć nie chciał ale z Panią ćwiczył chętnie. Znajdź neurologopede który będzie z nim ćwiczył i będzie poprawa. Mój syn obecnie ma 11 lat i się nie zamykaHej, jestem mama chłopca w wieku 22 mcy. Mikołaj urodził się z obniżonym napięciem mięśniowym, od 2 do 12 mca życia był rehabilitowany. Wszystkie kroki milowe osiągnął o czasie, obroty 4 mce, pełzanie 6 mcy, siadanie 8, raczkowanie 9 i chodzonie 13 mcy. Do tej pory jest „wiotki”, chodząc kołysze się. Ale według „najlepszego” neurologa w Wawie jest Ok. Zmorą było karmienie go, piersi nie ciała, butle do 5 mca życia pił chętnie, by nagle od 5 do 8 mca mieć totalna awersje na mleko. Zaczęło się karmienie na śpiocha, cudowanie i kombinacje alpejskie. Na wadze przybierał bardzo mało, do tej pory jest drobny. Pokarmy stałe je jako tako, długo preferował papki, teraz je raczej wszytsko ale w małych ilościach. Jest ciagle w ruchu, wszędzie go pełno. Uwielbia się bawić. Kontakt wzrokowy super, reaguje na umie zawsze, pokazuje wszytsko w książce i w koło niego. Pokaże każda cześć ciała. Robi wszystkie gesty typu papa, cześć, żółwik, przesyłanie buziaków itp. Naśladuje nas w każdej czynności tylu odkurzanie, składankę ubrań itp. Ale jest jeden duży problem... nie mówi. Poza słowem NIE, które opanował do perfekcji. Do tego bym, brum, mama tata baba itp. Dużo mówi po swojemu, ale bez większego sensu dla nas. Byliśmy u neurologa, laryngolog, neuroortopedy. Ten ostatni stwierdził obniżone napięcie w buzi i kazał ćwiczyć. Ale syn nie za bardzo chce... może Wy coś podpowiecie? Podzielicie się doświadczeniem i polecicie neurologopede w Wawie.


Może nie doradzę za wiele ale mogę śmiało cie uspokoić. Mój przypadek nie był jedynym bo przyjaciółki córka miała dokładnie to samo.
Z tego co pamiętam syn też u neurologopedy miał ćwiczenia "siłowe" języka albo musiał przez słomkę dmuchać i przepychać lekkie przedmioty. 3mam kciuki żeby syn szybko się rozgadał a ty przestała zamartwiać

Nulini
Po prostu szczęśliwa!
U mojego Synka jest tak, że ze mną w domu nie zrobi NIC!
Chodzi do przedszkola specjalnego, więc ma codziennie kilka godzin różnych terapii i zajęć i jak się zaczął cyrk z zamykaniem wszystkiego, to był KOSZMAR - przez miesiąc zero postępów i nauki, bo w domu za cholerę nie chciał współpracować, na szczęście dyrektorka szybko ogarnęła i otworzyła placówkę.
Nie wiem, jak Twój Syn, ale mój potrafi ćwiczyć tylko z kimś "obcym" i w obcym miejscu (dom nie kojarzy mu się z nauką), może i Ty spróbuj zapisać go do neurologopedy i jeździć z nim na zajęcia? Obca osoba ma więcej cierpliwości i nie tak łatwo jej odmówić
Chodzi do przedszkola specjalnego, więc ma codziennie kilka godzin różnych terapii i zajęć i jak się zaczął cyrk z zamykaniem wszystkiego, to był KOSZMAR - przez miesiąc zero postępów i nauki, bo w domu za cholerę nie chciał współpracować, na szczęście dyrektorka szybko ogarnęła i otworzyła placówkę.
Nie wiem, jak Twój Syn, ale mój potrafi ćwiczyć tylko z kimś "obcym" i w obcym miejscu (dom nie kojarzy mu się z nauką), może i Ty spróbuj zapisać go do neurologopedy i jeździć z nim na zajęcia? Obca osoba ma więcej cierpliwości i nie tak łatwo jej odmówić
Podziel się: