reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Odpowiedz w temacie

Ten sam lekarz. Po pierwszym gipsie nie było poprawy, ale lekarze stwierdzili, że tak może być i założyli kolejny. Jak po drugim nie było poprawy, to po założeniu trzeciego poszliśmy na zdjęcie rtg. Wtedy wyszło, że jak lekarze trzymali bioderka do gipsowania to główka była w panewce, a jak założyli gips i puszczali, to wyskakiwała. Nie można było tego stwierdzić na oko. Oni zakładają gips pod monitorem, ale na nim też nie było tego wyskakiwania widać. Dopiero wczoraj po założeniu gipsu zrobiliśmy to zdjęcie i wtedy zobaczyli. Oni nie robią rtg standardowo po założeniu gipsu, bo to by musiałoby być co miesiąc, a jednak mimo wszystko to jest promieniowanie. Tosia ma 3,5 miesiąca a miała już dwa zdjęcia rtg. Teraz czekamy na poniedziałek i na wieści od lekarzy. Czy coś jeszcze tutaj wymyślą, czy czeka nas klinika w Poznaniu.


Do góry